Współpraca w zakresie gospodarki, obronności i bezpieczeństwa oraz wsparcie Ukrainy - były wśród tematów poruszonych podczas wtorkowego spotkania wicepremiera, szefa MSZ Radosława Sikorskiego i ministra spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii Eda Milibanda.


Sikorski podkreślił na konferencji spotkaniu z Edem Milibandem, że rozmowy skupiły się wokół relacji dwustronnych również w ramach współpracy wielostronnej, m.in. w ramach NATO i formatów E5 i G20. Tematami były również kwestie międzynarodowe oraz współpraca wojskowa między krajami, w tym implementacja polsko-brytyjskiego traktatu z Northolt.
Zaznaczył, że Wielka Brytania należy do najbliższych partnerów i sojuszników Polski – zarówno w wymiarze bilateralnym, jak i w ramach NATO.
- Nasze partnerstwo łączy historia, która pozostaje ważnym źródłem zaufania i przyjaźni między naszymi narodami. Pamiętamy o polskich lotnikach broniących brytyjskiego nieba - mówił Sikorski. Jak zaznaczył, wśród polskich rodzin, które znalazły schronienie w Wielkiej Brytanii po II wojnie światowej, była również rodzina ministra Milibanda.
- Łączą nas wspólne wartości: zbieżna ocena zagrożeń i przekonanie, że bezpieczeństwo Europy wymaga jedności. Razem bierzemy odpowiedzialność za bezpieczeństwo kontynentu europejskiego - dodał.
Przekazał, że wśród tematów rozmów były kluczowe kwestie współpracy, w tym udział Polski w pracach G20 podczas brytyjskiej prezydencji w 2027 r. Sikorski zaznaczał, że od początku transformacji ustrojowej skumulowane nominalne PKB Polski wzrosło ponad 15 razy.

Według Sikorskiego także wymiana handlowa Polski z Wielką Brytanią rośnie; jak zaznaczył szef polskiego MSZ, odnotowano dynamiczny rozwój handlu usługami, szczególnie w obszarze usług biznesowych, IT oraz transportu. - W maju podpisaliśmy Traktat z Northolt - przypomniał, podkreślając, że oba kraje wzmacniają współpracę obronną i wojskową.
- Doceniamy zaangażowanie brytyjskiego przemysłu obronnego w modernizację polskich sił zbrojnych. Chcemy rozwijać tę współpracę, m.in. w programach Narew i Miecznik, a także w obszarze produkcji amunicji, w tym we współpracy BAE Systems z PGZ. Zależy nam, by wspólne projekty wzmacniały zdolności obronne i rozwijały potencjał przemysłowy obu państw - przekazał.
Jak zaznaczył Sikorski, podczas spotkania omawiana była także sytuacja w Ukrainie. Podkreślił, że wspólne stanowisko pozostaje jednoznaczne: Ukraina może liczyć na nieprzerwane wsparcie polityczne, wojskowe, finansowe i humanitarne, co jest szczególnie ważne wobec nadciągającej zimy i bestialskich rosyjskich ataków na cele cywilne.
Deklarował też ścisłą koordynację działań na rzecz bezpieczeństwa Europy, w szczególności w ramach Koalicji Chętnych i w ramach grupy E5. Zaznaczył, że Polska jako kluczowy sojusznik europejski, musi mieć miejsce przy stole we wszystkich najważniejszych dyskusjach dotyczących naszego regionu.
- Odnotowujemy zapowiedzi premiera Burnhama dotyczące zbliżenia Wielkiej Brytanii z Unią Europejską - powiedział; ocenił, że leży to w interesie całej Europy, a Polska może odegrać w tym procesie ważną rolę, budując porozumienie między Londynem a Brukselą.
Miliband, którego wizyta w Polsce jest związana z Warsaw Security Forum, mówił o silnym partnerstwie polsko-brytyjskim także w zakresie obronności i bezpieczeństwa. Zaznaczał też rolę nie tylko Polski, ale też samego Sikorskiego, w kwestii wspierania walczącej Ukrainy i wzmacniania europejskiego bezpieczeństwa; zauważył, że od początku mówił on o groźbie, jaką niesie rosyjska agresja dla całej Europy i zachęcał do jej państwa do podjęcia niezbędnych działań.
Szef brytyjskiego MSZ przypomniał, że był w Ukrainie w zeszłym tygodniu, gdzie widział efekty barbarzyńskich ataków rosyjskich. Podkreślał, że on sam ma do powiedzenia to - i spodziewa się usłyszeć to samo od innych polityków zachodnich obecnych na WSF - że stoją solidarnie, ramię w ramię z Ukraińcami. Wzywał sojuszników do wspierania Ukrainy i jej prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, także w kwestii wprowadzenia prawdziwego, jak zaznaczył, energetycznego zawieszenia broni.
Podkreślał, że nie ma wątpliwości, kto jest agresorem - i jest to Rosja i jej przywódca Władimir Putin. Zauważył jednocześnie, że Rosja nie wygrywa tej wojny.
Przypomniał, że cała Europa mierzy się z atakami hybrydowymi ze strony Rosji, ale Polska - w sposób szczególny; zaznaczył, że podziwia podejście Warszawy do zwiększania wydatków na obronność i uważa, że inne państwa europejskie powinny pójść jej śladem.
Miliband zapewnił, że rosyjskie ataki nie powstrzymają państw zachodnich przed robieniem tego, co jest słuszne. - Jesteśmy testowani i odpowiemy z całą stanowczością - oświadczył. (PAP)
wni/ ugw/




























































