REKLAMA
JANUSZ KRYPTO

Stop dla rozszerzenia UE? Niemcy mówią: Bez reformy nie ma mowy

2025-04-14 14:47
publikacja
2025-04-14 14:47

Uzgodniona w ubiegłym tygodniu umowa koalicyjna przyszłego rządu Niemiec oznacza odmowę dalszego rozszerzania Unii Europejskiej, uzależniając ewentualne przyjęcie nowych krajów od likwidacji zasady jednomyślności w podejmowaniu decyzji przez Wspólnotę.

Stop dla rozszerzenia UE? Niemcy mówią: Bez reformy nie ma mowy
Stop dla rozszerzenia UE? Niemcy mówią: Bez reformy nie ma mowy
fot. Vladislav Gajic / / Shutterstock

Fragment poświęcony rozszerzeniu UE, złożony zaledwie z czterech zdań, nie wzbudził dotąd większego zainteresowania, choć ma decydujące znaczenie dla polityki zagranicznej – pisze Michael Martens w poniedziałkowym wydaniu „Frankfurter Allgemeine Zeitung”.

„Rozszerzenie UE i jej zdolność do przyjmowania (nowych krajów) muszą następować równolegle. Dlatego najpóźniej podczas kolejnego rozszerzenia potrzebna jest wzmacniająca (unijne - PAP) instytucje konsolidacja i reforma UE” – czytamy w uzgodnionej w ubiegłą środę umowie.

„Zasada konsensusu w Radzie Europejskiej nie może hamować procesu decyzyjnego. Dotyczy to zasadniczo także decyzji podejmowanych dotychczas na zasadzie jednomyślności w Radzie UE” – zapisali przedstawiciele CDU, CSU i SPD.

Zdaniem Martensa stanowisko przyszłych partii koalicyjnych oznacza rezygnację władz w Berlinie z dotychczasowego podejścia do rozszerzenia UE. Mamy do czynienia z publicznym przyznaniem, że „brak zdolności do podejmowania decyzji jest centralną przeszkodą w przyjmowaniu nowych krajów” - ocenia komentator. Każdy nowy członek Unii oznaczałby nowe prawo weta. W przypadku Serbii oznaczałoby to, że w polityce zagranicznej Bruksela nie mogłaby podjąć żadnej decyzji skierowanej przeciwko Rosji – dodaje.

„FAZ” przypomniał, że prezydent Francji Emmanuel Macron od lat ostrzega przed pochopnym przyjmowaniem do UE nowych krajów. Jego zdaniem licząca obecnie 27 krajów Wspólnota już teraz boryka się z problemami i trudno sobie wyobrazić Unię złożoną z 35 państw.

Stanowisko przyszłej niemieckiej koalicji wynika z „braku szans na osiągnięcie jednomyślności w kwestii zniesienia jednomyślności”. Poprzednie rządy zdawały sobie z tego sprawę, ale unikały zajęcia jednoznacznego stanowiska – czytamy w „FAZ”.

W ocenie Martensa zapis w umowie koalicyjnej to postęp. Autor jednocześnie zwraca uwagę, że w innym miejscu umowy koalicjanci relatywizują swoje stanowisko, pisząc, że wstąpienie do UE sześciu krajów Zachodnich Bałkanów, Ukrainy i Mołdawii jest „zgodne z obopólnym interesem” i zasługuje na wsparcie.

Zdaniem „FAZ” wyjściem z patowej sytuacji mogłoby być umożliwienie krajom ubiegającym się o członkostwo w UE dostępu do wspólnego rynku, bez pełnych praw członkowskich. Pozwoliłoby to uniknąć politycznych perturbacji wynikających z prawa weta – uważa Martens.(PAP)

lep/ akl/

Źródło:PAP
Tematy
Weź udział w promocji i zgarnij premię
Weź udział w promocji i zgarnij premię

Komentarze (16)

dodaj komentarz
prezydent__cz0snk0wski__z__p0
Niemcy chorym człowiekiem Europy
od_redakcji
"Przywódcy największych przedsiębiorstw Unii Europejskiej rozpoczęli dyskusje na temat potencjalnego powrotu ograniczonego importu rosyjskiego gazu, w tym od państwowego giganta energetycznego Gazprom" Czyli polska ma znowu w plecy!
vacarius
Mamy o jeden kraj za dużo w UE - Węgry. A pchają się podobne dyktatury Turcja i zbyt świeża demokracja Ukraina. W Ukrainie to może być chwila moment i znów rządzi tam jakis pro rusek.
energizerjohn51
Jeśli aby bronić propagandowego przekazu z Berlina potrzebujesz przywoływać Turcję, która nawet nie jest w EU, to sam się zaorałeś kolego... Kto ma rosnącą rzeszę ludności (ponad 4%) która masowo głosuje na Erdogana i dzięki której doszedł do władzy? Polska? :) A Turcy to są przecież najbardziej lajtowe z masowo importowanych frakcji.
fox-
Tak, ale ten kraj to nie Węgry, ale Niemcy.
dasbot odpowiada fox-
Węgry walczą o swoją suwerenność. Kraj śródlądowy, którego przemysł "postawiony" jest na rosyjskiej ropie i gazie. Pragmatyzm, a nie dogmatyzm. Niemcy postawili na dogmatyzm i stali się pośmiewiskiem dla świata. Nie dość, że nigdy po zakończeniu WW2 nie byli suwerenni, to jeszcze na własne życzenie zniszczyli najbardziej Węgry walczą o swoją suwerenność. Kraj śródlądowy, którego przemysł "postawiony" jest na rosyjskiej ropie i gazie. Pragmatyzm, a nie dogmatyzm. Niemcy postawili na dogmatyzm i stali się pośmiewiskiem dla świata. Nie dość, że nigdy po zakończeniu WW2 nie byli suwerenni, to jeszcze na własne życzenie zniszczyli najbardziej efektywną gospodarkę świata. I stali się państwem totalitarnym.............Clown world.
energizerjohn51
Niemieckie państwo rzucające się ze swoimi ideologiami jak obłąkany po ścianach, chce dyktować polakom jak mają żyć. Obecny rząd Niemiecki jeszcze nie powstał już nie ma poparcia nawet 40% wyborców którzy przed chwilą na nich głosowali...
tomitomi
podajcie mi chociaż miesiąc , kiedy unia funkcjonowała bez ustawicznego reformowania się !??
...tam , bardak na okrągło , non stop !
od_redakcji
A w 1939 Niemcy nie mieli problemu z poszerzaniem ówczesnej EU.
dasbot
Należy pamiętać, że do 28 kwietnia 1939 mieliśmy z Trzecią Rzeszą podpisany pakt o nieagresji. Nie rozumiem nigdy peanów na cześć Piłsudskiego................Clown world.

Powiązane: Niemcy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki