Srebro po 50 dolarów za uncję?

2020-08-05 22:44
publikacja
2020-08-05 22:44
fot. Olivier Le Moal / Shutterstock

Od kilku tygodni srebro drożeje jeszcze szybciej, niż bijące historyczne rekordy złoto. Jednakże biały metal wciąż jest niemal o połowę tańszy, niż był w kwietniu 2011 roku. Analitycy Bank of America prognozują jednak kurs na 50 USD za uncję.

Środa przyniosła kolejne wzrosty notowań metali szlachetnych. Podobnie jak w poprzednich dniach i tygodniach były one napędzane przez słabnącego dolara oraz obawy o spadek siły nabywczej fiducjarnego pieniądza wywołanego bezprecedensowym „dodrukiem” waluty przez Rezerwę Federalną i inne banki centralne.

/ Bankier.pl

Tylko w środę srebro podrożało o ponad 3%, osiągając cenę 27,06 dolarów za uncję. Od początku 2020 roku biały metal podrożał już o 51% i osiągnął najwyższe ceny od kwietnia 2013 roku. Jednakże do przeszło 30-letniego rekordu z kwietnia 2011 roku (49,53 USD/oz.) wciąż jeszcze brakuje bardzo wiele. Srebro musiałoby podrożeć o kolejne 83%, aby wyrównać ten nominalny szczyt.

Taki scenariusz widzą w swoich prognozach analitycy Bank of America. Ich zdaniem połączenie ultra-luźnej polityki monetarnej z potężnymi pakietami fiskalnymi nakierowanymi na rozwój „zielonej” energii (zwłaszcza w Unii Europejskiej) to idealny mix dla wyższych cen srebra w przyszłości. Prognoza na przyszły rok mówi o 35 USD za uncję, z potencjałem do osiągnięcia 50 USD/oz. w „średnim terminie”.

W przeciwieństwie do złota srebro jest współcześnie przede wszystkim metalem przemysłowym. Z systemu monetarnego wypadło już przeszło sto lat temu i raczej do niego nie wróci. Warto jednak odnotować, że w ostatnich tygodni doszło do gwałtownego spadku parytetu pomiędzy złotem a srebrem. Obecnie uncja złota warta jest nieco ponad 75 uncji srebra. Pod koniec marca relacja ta osiągnęła historyczny rekord na poziomie 128.

/ Bankier.pl

Równocześnie w środę nominalna cena złota ustanowiła nowy rekord wszech czasów na poziomie 2056,90 dolarów za uncję trojańską. Późnym wieczorem najaktywniejsza seria nowojorskich kontraktów na złoto była wyceniana na 2041,10 USD/oz., czyli o 0,8% wyżej niż dzień wcześniej. Od początku 2020 roku dolarowe notowania złota poszły w górę o 34%. Jeśli obecny poziom cen utrzyma się do końca grudnia, będzie to największy roczny wzrost cen złota od 1979 r.

W górę poszły także kursy palladu (o 2,2% do 2228,50 USD/oz.) oraz platyny (o 3,4%, do 993,75 USD/oz.). Jednakże fani metali szlachetnych twierdzą, że to nie tyle kruszce drożeją, co „drukowany” na potęgę fiducjarny pieniądz traci na wartości. W tym kontekście warto też odnieść obecne ceny nominalne z cenami realnymi sprzed 40 lat. . Według oficjalnych danych amerykańskiego Biura Statystyki pracy ówczesne 850 dolarów byłoby teraz warte 2816,55 USD.

Krzysztof Kolany

Źródło:
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (17)

dodaj komentarz
sel
Warto chyba przypominać , że srebro 40 lat temu kosztowało ponad 50 $ ZA UNCJĘ..
dolar36
srebro jest jak wulkan długo śpi ale jak pier...e to nadrabia wszystkie lata w kilka dni
analizy
Państwa na świecie w związku z zarazą dodrukowały bardzo ogromne ilości pieniędzy (bo przewidywano znacznie gorszy scenariusz gospodarczy niż faktycznie się okazał), które to pieniądze w różnych miejscach teraz leżą, bo oferty banków są absolutnie nieatrakcyjne. Skutek tego jest oczywisty i będzie tylko jeden. Państwa na świecie w związku z zarazą dodrukowały bardzo ogromne ilości pieniędzy (bo przewidywano znacznie gorszy scenariusz gospodarczy niż faktycznie się okazał), które to pieniądze w różnych miejscach teraz leżą, bo oferty banków są absolutnie nieatrakcyjne. Skutek tego jest oczywisty i będzie tylko jeden. Pieniądze te - z konieczności - będą lokowane w akcje i w fundusze inwestycyjne, bo lokowanie w złoto i srebro - które teraz ma miejsce - niebawem wyczerpie swoje możliwości. A to spowoduje bardzo pionowy wzrost notowań akcji na światowych rynkach finansowych. I u nas ponad wszelką wątpliwość to nastąpi. Kto teraz nie kupił akcji, to już każdego dnia tylko co raz drożej będzie je kupował. Polska giełda nigdy nie kierowała się kondycją spółek ale tym co przede wszystkim dzieje się w USA.
onlyv8engine
nie zgadzam się w przypadku paierów wartościowych typu akcje ponieważ dzisiaj juz oficjalnie popłynął sygnał z NY że są przewartościowane o ponad 30% i dalszy wzrost to kolejna bańka.
co do złota i srebra tak , Bedzie jeszcze długo następował wzrost
xiven
gdyby banksterzy tak podle nie manipulowali tym rynkiem przez 10 lat to by srebro już od dawna i stopniowo osiągało 50$

kto rozumiał ten proceder ten śmiał się z kolejnych spadków, rozumiejąc ich absurd, a wielka awaria srebrnych kontraktów w marcu to była totalna kompromitacja całego systemu finansowego i zwiastun
gdyby banksterzy tak podle nie manipulowali tym rynkiem przez 10 lat to by srebro już od dawna i stopniowo osiągało 50$

kto rozumiał ten proceder ten śmiał się z kolejnych spadków, rozumiejąc ich absurd, a wielka awaria srebrnych kontraktów w marcu to była totalna kompromitacja całego systemu finansowego i zwiastun jego upadku

banksterka też to chyba zrozumiała i teraz siedzą cicho i nie drukują shortów
ziombojmadafaka
Oho, zaczyna sie.

To ja sie przylacze.
SREBRO PO 110USD ZA MIESIAC. OSTATNIA SZANSA ZEBY SIE ZALADOWAC, ZANIM SREBRNY POCIAG ODJEDZIE.
traderfr
Kiedyś dojdzie do 110USD ale nie za miesiąc ;)
znawca_wszystkiego
Jak FED w najbliższym czasie wyciągnie z kapelusza z 5-10bln $ to 100$ na srebrze jest całkiem realne. Ceny surowców zaczynają wyłamywać się z sztucznych shortów i urealniają się proporcjonalnie do skali dodruku.
ziombojmadafaka odpowiada znawca_wszystkiego
Kolejna cecha baniek assetow jest to, ze zaraz cala horda "ynwestorow" zaczyna powtarzac jak papugi hasla ktorych nawet nie rozumieja.
W przypadku bitcoina to lecialo "blockchain, nowe zloto, cyfrowe zloto, waluta przyszlosci..." Itp

Mam nadzieje ze i tym razem pelikany lykna haselka i wywinduja cene
Kolejna cecha baniek assetow jest to, ze zaraz cala horda "ynwestorow" zaczyna powtarzac jak papugi hasla ktorych nawet nie rozumieja.
W przypadku bitcoina to lecialo "blockchain, nowe zloto, cyfrowe zloto, waluta przyszlosci..." Itp

Mam nadzieje ze i tym razem pelikany lykna haselka i wywinduja cene na jakies chore poziomy.
Jest jedno trudne zadanie - ocenic kiedy szalenstwo tlumu sie skonczy.
karbinadel odpowiada ziombojmadafaka
Różnica jest taka, że w przeciwieństwie do bitcoina, złoto i srebro istnieją realnie. I nie wymagają żadnej technologii do sprzedaży, kupna czy przechowywania.

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki