W piśmie do marszałka Sejmu PKW wskazała, że konieczne są zmiany liczby posłów wybieranych w niektórych okręgach w związku ze zmianami w liczbie mieszkańców - np. w okręgu Warszawa II i w okręgu wrocławskim powinno być więcej mandatów poselskich do obsadzenia niż obecnie.


PKW zaznaczyła, że „utrzymywanie nieaktualnego rozkładu mandatów w wyborach do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej od 2011 r., mimo zmian demograficznych oraz postulatów i wniosków o zmianę Państwowej Komisji Wyborczej składanych od 2014 r., prowadzi do narastania różnic w sile głosu wyborców zależnie od miejsca ich zamieszkania”.
Wybory do Sejmu odbywają się w okręgach wielomandatowych. Kodeks wyborczy stanowi, że liczbę posłów wybieranych w poszczególnych okręgach wyborczych oraz podziału województw na okręgi dokonuje się według jednolitej normy przedstawicielstwa - czyli granice okręgów ustala się tak, by na każdy mandat przypadała zbliżona liczba wyborców.
15 października prezydent Karol Nawrocki zawetował nowelizację Kodeksu wyborczego, która zakładała m.in. że Państwowa Komisja Wyborcza co roku do 30 listopada ogłaszałaby liczbę posłów wybieranych w każdym okręgu wyborczym ustaloną na podstawie danych z Centralnego Rejestru Wyborców.
PKW w datowanym na wtorek piśmie do marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego podkreśliła, że zgodnie z obecnymi przepisami Kodeksu wyborczego jest zobowiązana do przedłożenia Sejmowi wniosku w sprawie zmiany granic okręgów wyborczych i liczby posłów w nich wybieranych, jeżeli konieczność taka wynika ze zmian w zasadniczym podziale terytorialnym państwa lub ze zmiany liczby mieszkańców w okręgu wyborczym lub w kraju.

PKW oświadczyła, że „aktualny podział na okręgi wyborcze określone w załącznikach do ustawy narusza przepisy Kodeksu wyborczego”.
Analizując stosunek mandatów poselskich przypisanych okręgom do liczby ich mieszkańców, wskazała, że potrzebne są zmiany w ich przydzielaniu, które powinny objąć 23 z 41 okręgów wyborczych.
Największa postulowana zmiana dotyczy okręgu Warszawa II, czyli tzw. obwarzanka warszawskiego - Komisja postuluje dodanie w tym okręgu trzech mandatów, czyli mieszkańcy wybieraliby nie 12, a 15 posłów. Ponadto zgodnie z propozycją PKW mieszkańcy Wrocławia wybieraliby 16 posłów, czyli o dwóch więcej, niż obecnie.
W przypadku pozostałych okręgów, w których zmodyfikowana zostałaby liczba wybieranych posłów, chodzi o dodanie bądź odjęcie jednego mandatu.
„Dostosowanie liczby wybieranych posłów w okręgach wyborczych do zmian liczby mieszkańców jest potrzebne dla zapewnienia realizacji zasady równości wyborów, która wymaga, aby przy ustalaniu reprezentacji parlamentarnej stosować jednolitą normę przedstawicielstwa” - podkreśliła PKW.
W piśmie do marszałka Sejmu przypomniano, że zgodnie z obecnymi przepisami „Sejm dokonuje zmian w podziale na okręgi wyborcze nie później niż na 3 miesiące przed dniem, w którym upływa termin zarządzenia wyborów do Sejmu”, czyli w przypadku nadchodzących wyborów parlamentarnych do 15 sierpnia 2027 r.
„Zatem termin dokonania zmian w podziale na okręgi wyborcze upływa w dniu 15 maja 2027 r.” - podkreślono we wniosku, podpisanym przez przewodniczącego Komisji Sylwestra Marciniaka.
Komisja proponuje także zmianę dotycząca wyborów do Senatu. Zgodnie z analizą PKW „w województwach małopolskim i mazowieckim liczba wybieranych senatorów jest zbyt niska, a w województwie śląskim zbyt wysoka”.
Wskazano ponadto, że chociaż województwo podkarpackie ma większą liczbę mieszkańców niż województwo lubelskie i tak przypada mu mniejsza liczba mandatów senatorskich - na Podkarpaciu wybieranych jest 5 senatorów, a na Lubelszczyźnie 6. PKW zaznaczyła, że ta sytuacja nie narusza przepisów Kodeksu wyborczego, lecz budzi wątpliwości.
Zapytany w czwartek o zmiany postulowane przez PKW marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty ocenił, że są one potrzebne. - Tu nie ma żadnej wielkiej polityki. To kwestia prostej uczciwości - żeby głos każdego obywatela i obywatelki miał taką samą wagę” - podkreślił marszałek Sejmu.
Zapowiedział, że głosowanie nad nowym projektem zmian w Kodeksie wyborczym odbędzie się „gdy nadejdzie czas”. Pytany, co w sytuacji jeżeli prezydent ponownie zastosuje weto, Czarzasty odparł, że „nikt się nie załamie”. - Niech wetuje i mówi ludziom: „wetuję i robię wam źle” - dodał Czarzasty.
Prezydent Nawrocki, uzasadniając weto do niedawnej nowelizacji Kodeksu wyborczego, powiedział, że „nie można wprowadzać głębokich zmian w administracji wyborczej, bez przekonującej analizy ich skutków” oraz „zmieniać reguł gry na zaledwie jedne rok przed wyborami parlamentarnymi”.
Według Nawrockiego nowela „zamiast jasnego zapisania podziałów mandatów w ustawie, wprowadza mechanizm przesuwania mandatów między okręgami w drodze urzędniczego obwieszczenia” PKW. - Wybory są fundamentem demokracji. Ich reguły muszą być jasne, stabilne i budzić zaufanie obywateli – uzasadniał prezydent. w oświadczeniu na X.
Zawetowana nowela zakładała, że PKW co roku do 30 listopada ogłaszałaby w drodze obwieszczenia liczbę posłów wybieranych w każdym okręgu wyborczym, a jeśli by tego nie zrobiła, uchwałę w tej sprawie podejmowałby Naczelny Sąd Administracyjny.
Ustalanie obowiązującej normy przedstawicielskiej wybieranych posłów w okręgach wyborczych miało odbywać się na podstawie danych z Centralnego Rejestru Wyborców - według stanu na koniec trzeciego kwartału roku, w którym ogłasza się obwieszenie dotyczące liczby posłów wybieranych w każdym okręgu.
Nowela wprowadzała też zmiany w tworzeniu obwodów głosowania. Zgodnie z obecnymi przepisami, obwód ten można utworzyć dla maksymalnie 4 tys. mieszkańców. Nowelizacja zmniejszała tę maksymalną liczbę do 3 tysięcy. (PAP)
iwo/ rbk/ mml/ mok/
































































