REKLAMA

Spłata rat frankami nie będzie łatwa

2009-06-30 07:34
publikacja
2009-06-30 07:34
Już od jutra posiadacze kredytów hipotecznych w walutach obcych będą mogli spłacać swoje zobowiązania walutą kupowaną w kantorze i uniknąć tym samym niekorzystnych kursów walutowych w bankach. Nie wszystkie jednak instytucje poszły swoim klientom na rękę. W wielu przypadkach zmiana warunków spłaty kredytu będzie się wiązała z wysokimi kosztami. A to w praktyce oznacza, że przejście na franki z kantorów będzie dla klientów po prostu nieopłacalne.

Klient, by móc przejść na korzystniejsze warunki spłaty kredytu po 1 lipca, musi podpisać aneks do umowy. W większości banków będzie on standardowo kosztował od 100 do 200 zł. Zmiana powinna przynieść średnio oszczędności rzędu 50-80 zł na racie, co oznacza, że opłata za aneks zwróci się już po około trzech miesiącach. Jednak już w banku Millennium ta opłata wyniesie aż 500 zł, a w banku Nordea 0,75 proc. kwoty pozostałej do spłaty. A to oznacza, że w przypadku przeciętnego kredytu na 200 tys. zł, Nordea pobierze za aneks 1,5 tys. zł! To w praktyce odcina klientom Nordei drogę do zmiany warunków spłaty zobowiązania.


Koszt aneksu do umowy to jednak niejedyny problem, na który mogą natknąć się klienci chcący zmienić warunki kredytowania. Dla nich najkorzystniejszym rozwiązaniem będzie kupno franków w kantorze i następnie wpłata gotówki w bankowej kasie. Taka operacja nie jest obciążona żadną prowizją. Jednak nie wszystkie banki prowadzą obsługę kasową kredytu we frankach szwajcarskich. Z ankiety przeprowadzonej przez Open Finance wynika, że franki kupione w kantorze będzie można wpłacać w oddziałach tylko 12 banków, m.in. BZ WBK, Millennium, ING BSK czy Raiffeisen. W pozostałych przypadkach klient musi najpierw założyć konto walutowe w innym banku i potem zrobić przelew na rachunek kredytu. A to wiąże się z prowizją za przelew walutowy, która zwykle wynosi kilkadziesiąt złotych i jednocześnie sprawia, że skorzystanie z dobrodziejstw rekomendacji SII stanie się nieopłacalne.

Jednak niektóre banki poszły klientom na rękę. Deutsche Bank PBC np. zaoferował posiadaczom kredytów walutowych możliwość otwarcia bezpłatnego konta walutowego. Będzie można właśnie na to konto przewalutowywać złote po kursie banku, a następnie raz w miesiącu bezpłatnie przelać franki na rachunek kredytu. Ciekawostką jest to, że DB zwraca klientowi 4 proc. kwoty transakcji, co sprawia, że spread walutowy w DB może być nawet korzystniejszy od kantorowego. Oczywiście DB nie robi tego bezinteresowanie - aby można było skorzystać z takiej oferty, trzeba mieć w tym banku również konto złotowe i przelewać na nie co najmniej 3 tys. zł miesięcznie. - Skorzystanie z oferty oznacza w praktyce konieczność przeniesienia całych swoich finansów do DB - podkreśla Mateusz Ostrowski, analityk z Open Finance.

Niepokój kredytobiorców budzi też to, że w przypadku dużego zainteresowania kupnem waluty również spread w kantorach może pójść w górę. - Tej waluty na rynku brakuje i kantory mogą mieć duży problem z jej pozyskaniem - podkreśla Marek Rogalski, analityk z DM BOŚ. - To może spowodować wzrost cen waluty - dodaje.

Pocieszeniem dla klientów może być w tym przypadku to, że aż 14 banków umożliwia powrót do starego sposobu spłaty rat kredytu, jeżeli klient uzna, że te nowe mu nie odpowiadają. Ale - rzecz jasna - będzie się to wiązało z kolejnymi opłatami za aneks do umowy.

Łukasz Pałka
Polska
Źródło:
Tematy

Komentarze (10)

dodaj komentarz
~Wygralem-z-mBankiem
Jak spłacać we frankach?
http://wygralem-z-mbankiem.pl/2012/11/splata-walucie-krok-po-kroku/
~bankowiec-też klient
od ponad roku jestem posiadaczką kredytu hipotecznego w millenium i od 1-wszej raty spłacam mój kredyt we frankach - frankami zakupionymi w kantorze, oszczędzjąc co m-c kilkadziesiąt pln.
jak to zrobiłam? - przed podpisaniem umowy kredytowej przeczytałam regulamin kredytu i znalazłam tam zapis umożliwiający klientowi takie rozwiązanie
od ponad roku jestem posiadaczką kredytu hipotecznego w millenium i od 1-wszej raty spłacam mój kredyt we frankach - frankami zakupionymi w kantorze, oszczędzjąc co m-c kilkadziesiąt pln.
jak to zrobiłam? - przed podpisaniem umowy kredytowej przeczytałam regulamin kredytu i znalazłam tam zapis umożliwiający klientowi takie rozwiązanie - BEZPŁATNIE - wystarczyło jedynie zaznaczyć taką chęć przed podpisaniem umowy..
oczywiście nikt mnie o tym nie poinformował, ale też nie odmówił, gdy powiedziałam, że sobie życzę..

zdaję sobie sprawę, że millenium było wyjątkiem dając taką możliwość.
ale bardziej chciałam pokazać to, że klienci nie czytając dokumentów, które przecież są dla nich dostępne, nie korzystają z zapisów, które są dla nich korzystne..

dla potwierdzenia swych słów dodam - w oddziale, w którym pracuję/nie jest to oczywiście millenium/ - jeszcze dwie osoby, poza mną, mają kredyt w millenium we frankach i żadna z nich nie może go spłacac frankami w kasie, poniewaz żadna z nich przed podpisaniem umowy tego nie wiedziała..a przecież pracują w bankowości i mimo to nie czytają, ehh..
tf_pelek
Oczywiste było, że banki wprowadzą wysokie opłaty za skorzystanie z takiej możliwości. Czy to za zmianę umowy, opłatę kasową za obsługę gotówki lub za cokolwiek innego.

Zwłaszcza Ci szaleńcy którzy dawali marże 1% bo wydawało im się, że Frank będzie zawsze łatwo dostępny.
~orcs
Osobiście uważam że lepszym rozwiązaniem było by nałożenie na banki stosowanie średniej kursu NBP a nie możliwości spłaty we frankach. Bez takiego przymusu robi to bank ING - szacunek. Pozdrawiam
~ktoś
W myśl przysłowia "kto mieczem wojuje od miecza ginie". Nie wiem na co liczyli sfrustrowani klienci banków rozpoczynając tą batalię? Bank nie jest instytucją charytatywną sensu stricto i nastawiony jest na osiąganie zysków a my jako klienci decydując się na oferowane przez Bank produkty zapewniamy mu ten zysk. Wszelkie W myśl przysłowia "kto mieczem wojuje od miecza ginie". Nie wiem na co liczyli sfrustrowani klienci banków rozpoczynając tą batalię? Bank nie jest instytucją charytatywną sensu stricto i nastawiony jest na osiąganie zysków a my jako klienci decydując się na oferowane przez Bank produkty zapewniamy mu ten zysk. Wszelkie instytucje typu KNF, UOKIK mogą sobie składac pozwy do sądów a i tak Bank będzie na wygranej pozycji. Takie są niepisane reguły rynku. Zamiast wojować z Bankami lepiej wziąć się za ZUS i US bo to oni nas tak naprawdę okradają.
Jak zwykle Polak mądry po szkodzie.
~M.E.L.
Pewno, że bank nie jest instytucją charytatywną, ale to nie znaczy że może być instytucją złodziejską. Bo jakimiz to KOSZTAMI bank może wytłumaczyć takie opłaty. Jedyne wytłumaczenie to konieczność rekompensaty utraconych zysków wynikających ze złodziejskich kursów walut. Nie oszukujmy się, to NIE JEST ETYCZNE.
~eurokredycik
w umowy kredytu klauzule ze jak chcesz zmienić sposób wpłaty to bardzo proszę ale będzie Cię to tyle kosztowało że po prostu nie będzie się opłacało.... A taki był szum ze będzie tak pięknie.... a`la kiełbasa wyborcza, zeby się troche po podniecali ludzie co mają kredyty,
~ala3
Jestem zdziwiony, że Nordea ma tak szulerskie podejście, dotychczas uważałem, że to przyzwoity bank. Teraz jednak okazuje się, ze wszystkie banki straciły twarz i nie są godne szacunku. To zwykli chamscy wyzyskiwacze, którzy w obronie swoich spraw posuwają się do metod z dziewiętnastego wieku. Wstyd!!!
~kris
Złodziejstwo w biały dzień.

Powiązane: Waluty

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki