REKLAMA
WYPOWIEDZ SIĘ

Ślagórski: Pandemia zwiększyła atrakcyjność Polski w łańcuchu dostaw dla niemieckiego przemysłu

2021-05-23 08:02
publikacja
2021-05-23 08:02
Dodaj Bankier.pl w Google

Przy okazji pandemii i wynikających z tego kłopotów z transportem towarów, a w ostatnich miesiącach kilkukrotnym wzrostem kosztów frachtu, sąsiedztwo obu krajów staje się bardzo istotne z punktu widzenia atrakcyjności Polski w łańcuchu dostaw dla niemieckiego przemysłu – powiedział PAP Tomasz Ślagórski, wiceprezes Korporacji Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych.

Ślagórski: Pandemia zwiększyła atrakcyjność Polski w łańcuchu dostaw dla niemieckiego przemysłu
Ślagórski: Pandemia zwiększyła atrakcyjność Polski w łańcuchu dostaw dla niemieckiego przemysłu
fot. Andrzej Bogacz / / FORUM

Według danych Destatis, niemieckiego urzędu statystycznego, w I kwartale 2021 roku Polska była trzecim pod względem wielkości importu partnerem handlowym Niemiec. Wartość importu z naszego kraju przekroczyła 16,621 mld euro w tym okresie. W I kwartale 2021 roku było to 14,485 mld euro, co oznacza wzrost o 14,7 proc.

W I kwartale 2021 Niemcy – według Destatis – importowały więcej tylko z Chin (32,155 mld euro) i z Holandii (24,052 mld euro). Wyprzedziliśmy USA (wartość importu z tego kraju do Niemiec wyniosła 16,542 mld euro), Włochy (15,447 mld euro) i Francję (15,327 mld euro).

„Na sukces polskich eksporterów w handlu z Niemcami składa się zespół czynników, z których główne to bliskość geograficzna, konkurencyjne koszty produkcji towarów oraz korzystny kurs walutowy. Przy okazji pandemii i wynikających z tego kłopotów z transportem towarów, a w ostatnich miesiącach kilkukrotnym wzrostem kosztów frachtu sąsiedztwo obu krajów staje się bardzo istotne z punktu widzenia atrakcyjności Polski w łańcuchu dostaw dla niemieckiego przemysłu. Polscy producenci okazali się niezawodni w najtrudniejszym okresie, zastępując dostawców z dalej położonych regionów świata” – powiedział PAP Tomasz Ślagórski, wiceprezes Korporacji Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych.

Według Ślagórskiego, dodatkowym czynnikiem, napędzającym popyt na polskie towary ze strony rynku niemieckiego, były zmiany w konsumpcji, jakie spowodowała pandemia.

Scammingout

„Na pewno cały czas odnosimy również korzyść z tego, że popyt niemieckich konsumentów przesunął się z usług, do których dostęp był mocno ograniczony, na towary, w produkcji których specjalizuje się Polska, czyli sprzętu AGD, mebli, chemii budowlanej, odzieży kupowanej również online. Ten czynnik może akurat w kolejnych miesiącach mieć mniejsze znaczenie, gdy po skutecznej akcji szczepień w Europie odżyje hotelarstwo, gastronomia i inne kategorie usług” – ocenił wiceprezes KUKE.

Duże znaczenie dla zwiększenia sprzedaży polskich towarów do Niemiec miały także ich niskie ceny – stwierdził Ślagórski.

„Zawsze w czasach kryzysu konsumenci zwracają też uwagę na cenę, a polska żywność czy kosmetyki, nie tylko z racji dostosowania kursowego, cały czas mają przewagę kosztową nad produktami wytwarzanymi na zachodzie Europy. A mają przecież coraz lepszą jakość i markę” – stwierdził wiceprezes KUKE.

Jego zdaniem, na poprawę wyników handlu z Niemcami wpłynął także Brexit. Wielka Brytania opuściła Unią Europejską, co spowodowało zmianę w zasadach sprzedaży na Wyspy Brytyjskie i z importu stamtąd.

„Nie można wykluczyć, że część polskich eksporterów potrafiła zastąpić brytyjskich odbiorców kontrahentami za zachodnią granicą. Od początku roku warunki handlu z Wielką Brytanią są dużo trudniejsze, więc i polscy eksporterzy szukają zbytu dla swoich towarów w innych krajach, a też niemieckie firmy rozglądają się za innymi niż brytyjscy dostawcami” wskazał Tomasz Ślagórski.

Według danych z Destatis, eksport z Niemiec do Polski w I kwartale 2021 roku wyniósł 18,693 mld euro. Tutaj wyprzedzają nas Holandia – 24,262 mld euro, Francja – 25,506 mld euro, USA – 29,074 mld euro i Chiny – 26,308 mld euro.

Z danych, posiadanych przez KUKE, wynika, że wiele z umów z handlowych z niemieckimi firmami może być testem dla polskich producentów.

„Z naszych statystyk wynika, że liczba niemieckich importerów rośnie - szybciej niż średnio dla portfela KUKE - a maleje średnia kwota limitów i transakcji, co może świadczyć o tym, że kontrahenci na razie się sprawdzają w początkowej fazie relacji biznesowych – powiedział wiceprezes KUKE.

Tomasz Ślagórski przyznał, że widać jednak już pierwsze sygnały, zwiastujące zmniejszenie tempa wzrostu wymiany handlowej z Niemcami.

„Widać już pierwsze sygnały nasycenia polskimi towarami niemieckiego rynku, więc dynamika eksportu może słabnąć w krótkim terminie. Coraz więcej mówi się jednak o przenoszeniu poważnych inwestycji bliżej europejskich centrów produkcji (nearshoring), na czym długoterminowo skorzysta polski przemysł” – powiedział PAP.

Jednak, jego zdaniem, są dziedziny, w których zwiększona sprzedaż polskich firm do Niemiec zostanie utrzymana.

„Chyba najbardziej spektakularnym przykładem włączenia się w łańcuchy dostaw dla niemieckiego przemysłu w ostatnich kilkunastu miesiącach jest eksport z Polski baterii elektrycznych dla przemysłu motoryzacyjnego” – powiedział Tomasz Ślagórski, wiceprezes KUKE. (PAP)

Autor: Marek Siudaj

ms/ drag/

Źródło:PAP
Tematy
Tanie konto firmowe i zysk z oszczędności? W tych bankach można liczyć na wysokie oprocentowanie
Tanie konto firmowe i zysk z oszczędności? W tych bankach można liczyć na wysokie oprocentowanie

Komentarze (2)

dodaj komentarz
jpelerj
Polski przemysł skorzysta tylko wówczas, gdy nie będzie miał zaporowych cen energii. Wszystkiego tanią siłą roboczą załatwić się nie da.
itso_argumentum_ad_ignorantiam
ludźmi o wartości bezcennej z potencjałem tak wielkim ze nawet trudno sobie wyobrazić w dywagacjach ekonomicznych :)

Powiązane: Koronawirus a gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki