W Tatrach i Bieszczadach panują skrajnie trudne warunki do uprawiania turystyki. Władze Tatrzańskiego Parku Narodowego odradzają w poniedziałek wszelkich wyjść w góry, a bieszczadzka grupa GOPR apeluje o ostrożność.
fot. Grzegorz_Pakula / / Shutterstock
Tatry
„W Tatrach panują skrajnie trudne warunki do uprawiania turystyki. Wieje silny, porywisty wiatr, który może powodować łamanie gałęzi i drzew. Na wszystkich szlakach jest bardzo ślisko i występują oblodzenia. Odradzamy w dniu dzisiejszym wszelkich wyjść w góry” – czytamy w komunikacie turystycznym przygotowanym przez pracowników TPN.
Pokryte lodem są wszystkie drogi dojściowe do schronisk, również w Dolinie Kościeliskiej i Chochołowskiej. Powyżej górnej granicy lasu szlaki są pokryte śniegiem. Dodatkowym utrudnieniem są zawieje i zamiecie śnieżne ograniczające widzialność i utrudniające orientację w terenie co może być przyczyna pobłądzeń.
W nocy z niedzieli na poniedziałek huraganowy wiatr osiągał w porywach prędkości ponad 150 km na godzinę – odnotowało Wysokogórskiego Obserwatorium Meteorologicznego IMGW na Kasprowym Wierchu.
Bieszczady
Powyżej górnej granicy lasu w Bieszczadach od kilkunastu godzin obowiązuje drugi – w pięciostopniowej, rosnącej skali – stopień zagrożenia lawinowego. W poniedziałek rano niektóre szlaki turystyczne są nieprzetarte.
"Zagrożenie lawinowe występuje przede wszystkim na północnych stokach. Dotyczy m.in. masywów połonin Caryńskiej i Wetlińskiej, Tarnicy, Małej i Wielkiej Rawki oraz Szerokiego Wierchu" – powiedział PAP ratownik dyżurny bieszczadzkiej grupy GOPR Waldemar Olszewski.
W górnych partiach gór leży średnio ok. 30 cm śnieg. Natomiast w położonych niżej miejscowościach pokrywa śnieżna waha się od kilku do 20 centymetrów mokrego śniegu.
Na połoninach wiatr wieje z prędkością ponad 60 km/godz. W bieszczadzkich dolinach w Cisnej jest bezwietrznie, a w Ustrzykach Górnych prędkość wiatru dochodzi do 20 km/godz. W dolinach widać w promieniu 0,5 kilometra, a w górnych partiach gór widoczność nie przekracza 50 metrów.
Po ostatnich opadach śniegu niektóre szlaki górskie są nieprzetarte. Ratownik dyżurny bieszczadzkiej grupy GOPR przypomniał, że "idąc w góry musimy pamiętać o odpowiednim stroju i obuwiu". "Trzeba również zabrać ze sobą, m.in. naładowany telefon komórkowy, a w nim aplikację +Ratunek+ oraz ciepłe napoje" – powiedział Olszewski.(PAP)