Przez dziewięć miesięcy łódzka spółka Sfinks, zarządzająca siecią restauracji Sphinx oraz Chłopskie Jadło, zarobiła na czysto 9,2 mln zł, czyli o 2,7 mln więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku.
To oznacza wzrost zysku netto o 40,6 procent.
- Bardzo cieszymy się z tych wyników. Sprawdziły się niemal wszystkie nasze prognozy finansowe - komentuje Magdalena Kołodziejczyk z firmy public relations obsługującej Sfinksa.
Sfinks, który ma dziś 91 restauracji, do końca roku planuje powiększyć swój stan posiadania do 100 lokali. Spodziewany zysk netto tej spółki na koniec roku wyniesie ponad 12 mln złotych.
Gorzej wiedzie się znanemu łódzkiemu producentowi płaszczy i kurtek, firmie Próchnik SA. Wprawdzie, w porównaniu z rokiem ubiegłym, znacząco wzrosły wpływy ze sprzedaży (z 6,2 do 10,9 mln zł), jednak pierwsze trzy kwartały tego roku spółka zamknęła 3,7 mln zł straty netto. Przed rokiem strata wyniosła 1,7 mln zł.
Dziennik Łódzki
(pb)
























































