Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA) poinformowała w czwartek, że łączna ilość zapasów paliwa, które mają zostać uwolnione, przekroczy uzgodnione w marcu, w odpowiedzi na wybuch wojny USA i Izraela z Iranem, 400 milionów baryłek.


W komunikacie wydanym po posiedzeniu Rady Zarządzającej IEA wyjaśniła, że niektóre z krajów członkowskich uwolniły więcej zapasów, niż obiecały w marcu, a inne mają taki zamiar, w związku z czym łączna liczba przekroczy 400 mln baryłek. Poinformowała też, że do tej pory uwolniono ok. 330 mln baryłek zapasów, zaś kraje członkowskie zgodziły się podjąć działania w celu terminowego uwolnienia pozostałych obiecanych 100 milionów baryłek z uwzględnieniem uwarunkowań krajowych. Ta liczba obejmuje ponad 20 milionów baryłek oleju napędowego, którego zapasy mają zostać uwolnione tak szybko, jak to możliwe.
Rada Zarządzająca wezwała też te kraje członkowskie, które mają zdolności produkcyjne i przetwórcze, by zwiększyły podaż zarówno przetworzonych, jak i nieprzetworzonych produktów naftowych, w tym w szczególności oleju napędowego.
Tymczasem jak ujawniła agencja Bloomberga, powołując się na źródła zaznajomione ze sprawą, Stany Zjednoczone poinformowały pozostałych członków IEA, że obecne plany uwolnienia zapasów paliw nie są wystarczające do zatrzymania wzrostu cen.
Według tych źródeł wprawdzie USA nie złożyły żadnej propozycji, co należałoby zrobić, ale podczas posiedzenia Rady Zarządzającej IEA w Paryżu nieformalnie lobbowały na rzecz zobowiązania do uwolnienia z zapasów przynajmniej jeszcze 100 mln baryłek ropy. (PAP)

bjn/ kj/






























































