Dostarczenie wyposażenia największej firmie technologicznej i wyszukiwarce w Rosji Yandexowi po ukraińskich atakach na jej centra danych zajmie miesiące, być może nawet pół roku – poinformowała w poniedziałek rosyjska gazeta „Kommiersant”, powołując się na niewymienionego z nazwiska specjalistę od IT.


Według rozmówcy gazety, Yandex będzie musiał kupować nowe wyposażenie różnymi kanałami, w tym za granicą, aby szybciej uzupełnić straty. Tymczasem zdaniem specjalistów IT kupno znacznej ilości serwerowej infrastruktury jest praktycznie niemożliwe do końca roku.
Wcześniej Yandex informował, że nie może na razie podać terminu odbudowania infrastruktury.
Podmioty rynku IT oczekują także wzrostu cen na serwery i usługi chmurowe z powodu deficytu mocy obliczeniowych i wydatków na ochronę przed kolejnymi atakami. Według portalu The Insider, niektóre usługi Yandex Cloud już podrożały o ponad 16,6 proc. po dwukrotnym podniesieniu taryf w bieżącym roku.
Oczekuje się, że zwiększenie popytu ze strony dostawców usług chmurowych spowoduje dodatkowy wzrost cen serwerów już w IV kwartale.

„Kommiersant” podkreśla, że inni operatorzy centrów danych zaczynają już kupować wyposażenie chroniące przed atakami dronów. Wydatki te w dłuższej perspektywie także odbiją się na cenach usług.
Do 12 października Yandexowi nie udało się przywrócić normalnej pracy platformy chmurowej po 3 atakach dronowych. Firma potwierdziła, że Yandex Cloud nadal pracuje w trybie awaryjnym, a specjaliści całodobowo pracują nad naprawą infrastruktury.
W dniach 8-11 października drony zaatakowały trzy centra danych Yandexu: w Sasowie w obwodzie riazańskim, w Kałudze w obwodzie kałuskim i we Włodzimierzu w obwodzie włodzimierskim. Dwa pierwsze centra całkowicie wstrzymały pracę, a w trzecim wyłączono kilka modułów. (PAP)
mw/ kj/





























































