REKLAMA

Samochody autonomiczne zmienią rynek ubezpieczeń OC

2016-05-04 12:33
publikacja
2016-05-04 12:33
fot. REUTERS/Elijah Nouvelage/Files / FORUM

W związku z rozwojem nowoczesnych technologii pojawiają się problemy dotyczące naszych praw i obowiązków - np. w przypadku samochodów autonomicznych. Nowe technologie zapewne zmienią rynek ubezpieczeń OC, a także będą miał wpływ na przepisy zawarte w prawie ubezpieczeniowym.

Anna Drozd: Kto powinien ponosić odpowiedzialność, jeśli coś się stanie w przypadku samochodów autonomicznych. Właściciel czy producent? Jak państwo to definiują?

Piotr Czublun, partner w Kancelarii Czublun Trębicki: Dziś odpowiedź na pytanie, kto ponosi odpowiedzialność za samochód autonomiczny, w przypadku jakiegoś zdarzenia losowego, nie jest prosta. Prawo powinno to jakoś ogarnąć, natomiast dzisiaj szkody wyrządzone przez samochód, to nie są szkody samochodu, tylko szkody kierującego pojazdem. Czyli za każdym razem użytkownik pojazdu odpowiada za szkody, które wyrządził innym użytkownikom ruchu. Każdy kierujący pojazdem powinien być objęty obowiązkową polisą, tylko że prawo ubezpieczeniowe i cywilne mówi o odpowiedzialności kierującego pojazdem, natomiast w takim samochodzie autonomicznym, który porusza się bez kierowcy, pojawia się pytanie, kto właściwie ponosi odpowiedzialność.

Do wypadku samochodowego może dojść poprzez pęknięcie opony albo niewłaściwie działające oprogramowanie w samochodzie, albo źle działające czujniki, które spowodują, że samochód wjedzie w innego uczestnika ruchu. Eksperci, którzy zajmują się tym rynkiem, są właściwie zgodni, że w takim wypadku należałoby odejść od ubezpieczenia kierującego pojazdem, na rzecz ubezpieczenia odpowiedzialności producenta pojazdu albo odpowiedzialności tego, kto dostarczył oprogramowanie do takiego pojazdu.

W perspektywie 10-15 lat ubezpieczenia OC takie, jakie znamy - kierującego pojazdem - znikną z rynku i kupując samochód, będziemy kupowali samochód z gotową polisą odpowiedzialności producenta, dostawcy oprogramowania itd. To on będzie ponosił odpowiedzialność za szkody, jeżeli samochód, który dostarczy klientowi wjedzie w inny pojazd, uderzy w płot czy spowoduje inne zdarzenie.

W Polsce nie ma gotowych prawnych rozwiązań, w Stanach Zjednoczonych są pierwsze tego typu przypadki ruchu takich samochodów, ale tylko w kilku Stanach. Nie ma jeszcze na dzień dzisiejszy dedykowanych rozwiązań.

Kto miałby ponosić koszty takiego OC? Czy kierowca powinien partycypować w tych kosztach?

To jest pytanie drugorzędne. Teoretycznie możemy kupić samochód, nie płacąc za ubezpieczenie. To jest kwestia przyjęcia pewnego modelu biznesowego, dystrybucji. Bardziej naturalne byłoby, żeby cena ubezpieczenia była wliczona w cenę pojazdu. W mojej ocenie ubezpieczenie powinien kupować producent i uwzględniać je w cenie pojazdu

Rozmawiała Anna Drozd

Źródło:
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (8)

dodaj komentarz
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
~Dżejms
To bajki żeby producent autonomicznego samochodu nie zawarł kosztu ubezpieczenia w cenie. Chyba że model biznesu właściciela fabryki zakłada z góry upadłość i pokazanie palca poszkodowanym. Nic to nowego bo wielebiznesów jest zakładanych jako ograniczona odpowiedzialność. Wtakiej sytuacji pozostaje jedynie udać się To bajki żeby producent autonomicznego samochodu nie zawarł kosztu ubezpieczenia w cenie. Chyba że model biznesu właściciela fabryki zakłada z góry upadłość i pokazanie palca poszkodowanym. Nic to nowego bo wielebiznesów jest zakładanych jako ograniczona odpowiedzialność. Wtakiej sytuacji pozostaje jedynie udać się do takiego "biznesmena" z siekierą celem odbioru należności.
~Czaban
Gościu wyluzuj, nie za wiele Ciebie i twych mądrości?
Pozdrawiam serdecznie
Czaban mówi :-)
~Dżejms odpowiada ~Czaban
Za wiele (to z nudów wysoki sądzie). Zgadzam się. Ale nie zmuszam Ciebie do czytania moich wynurzeń. Nawet nie musisz czytać komentarzy. W ogóle nie musisz czytać. Pozdrawiam.
~endi
Kiedyś za PRL-u milicja zatrzymała taką autonomiczną furmankę , koń sam jechał , a chłop leżał w furmance pijany jak bela więc dla nas to żadne novum :)
~kwakwarakwa
kancelaria radców prawnych doradza jak kraść zgodnie z prawem. za to powinni zdychać w cierpieniach długo powoli i bolesnie

"ubezpieczenia kierującego pojazdem" To nie w Polsce, ale nie chcą powiedzieć.
Korporacje ubezpieczeniowe ubezpieczaja pojazdy, nawet nie jeżdzące i żadają haraczu.
Radcom
kancelaria radców prawnych doradza jak kraść zgodnie z prawem. za to powinni zdychać w cierpieniach długo powoli i bolesnie

"ubezpieczenia kierującego pojazdem" To nie w Polsce, ale nie chcą powiedzieć.
Korporacje ubezpieczeniowe ubezpieczaja pojazdy, nawet nie jeżdzące i żadają haraczu.
Radcom sie to podoba?
Teoretyczny kraj teoretycznych ludzików
~JA6969
Przypominam że nawet taki "nie jeżdżący" pojazd może pojechać (wsiadasz-odpalasz i jedziesz). A jak masz na myśli różnorodne złowy to jest dla nich miejsce na złomowiskach. A to że właściciele są głupi to niech płacą.
Niestety nie ma systemu idealnego ;/
A co do autonomicznych brum to jakoś nie
Przypominam że nawet taki "nie jeżdżący" pojazd może pojechać (wsiadasz-odpalasz i jedziesz). A jak masz na myśli różnorodne złowy to jest dla nich miejsce na złomowiskach. A to że właściciele są głupi to niech płacą.
Niestety nie ma systemu idealnego ;/
A co do autonomicznych brum to jakoś nie sądze aby była to opcja nawet kilku lat raczej dziesięcioleci
~Paul
pamiętaj o ustawie. Zgodnie z polskim prawem masz ubezpieczać niezależnie od tego czy auto stoi w garażu, w warsztacie, czy jeździ po autostradzie albo drogach polnych. Rejestrowałeś, to ubezpieczasz. Wyjątkiem są tylko auta zabytkowe - na nie możemy kupować OC krótkoterminowe.

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki