REKLAMA
TYLKO NA BANKIER.PL

Rytm serca zamiast PIN

Michał Kisiel2014-11-04 09:31analityk Bankier.pl
publikacja
2014-11-04 09:31

Linie papilarne i wzór tęczówki oka to nie jedyne cechy naszego ciała, które pozwalają jednoznacznie zidentyfikować tożsamość. Unikalny jest także rytm pracy serca. Organizacja MasterCard i Royal Bank of Canada będą testować możliwości zastosowania monitoringu tego organu do potwierdzania transakcji płatniczych.

Rytm serca zamiast PIN
Rytm serca zamiast PIN
/ getnymi.com

W testach wykorzystana zostanie opaska o nazwie Nymi przygotowana przez firmę Bionym. Urządzenie zakładane jest na nadgarstek, a umieszczony na jego spodzie czujnik śledzi rytm pracy serca. W odróżnieniu od urządzeń dostępnych już na rynku, które mają za zadanie pomóc np. biegaczom w utrzymaniu odpowiedniego tempa ćwiczeń, Nymi jest w stanie rozpoznać unikalny wzór pracy serca użytkownika i ma służyć do potwierdzania jego tożsamości.

Opaska Nymi monitorująca rytm pracy serca (getnymi.com)

Dzięki modułowi Bluetooth wbudowanemu w opaskę, może ona się komunikować z innymi urządzeniami – smartfonami, komputerami, zamkami w samochodach i służyć jako cyfrowy klucz. Dodatkowo Nymi posiada wbudowany akcelerometr i żyroskop, co pozwala używać prostych gestów do sterowania np. aplikacjami na połączonym z opaską smartfonie.

Pilotaż prowadzony przez MasterCard i kanadyjski bank będzie wykorzystywał opaskę Nymi i moduł do płatności zbliżeniowych. Transakcja nie będzie wymagać podania PIN – potwierdzenie zastąpione zostanie przez dane biometryczne.

Wykorzystanie monitoringu pracy serca do potwierdzania tożsamości użytkownika może okazać się istotne dla rozwoju płatności opierających się na tzw. ubieralnych urządzeniach (wearable devices). Zaprezentowany jesienią przez Apple zegarek iWatch ma umożliwiać dokonywanie transakcji w systemie Apple Pay. Użycie weryfikacji biometrycznej opartej na obserwacji wzoru bicia serca byłoby w tym przypadku znacznie wygodniejsze niż np. odczyt odcisku palca.

Michał Kisiel

Źródło:
Michał Kisiel
Michał Kisiel
analityk Bankier.pl

Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z psychologią finansów, analizuje, jak płacą i zadłużają się Polacy. Doktor nauk ekonomicznych, zwolennik idei społeczeństwa bez gotówki. Pomysłodawca finansowego eksperymentu "2 tygodnie bez portfela", w ramach którego banknoty i karty płatnicze zamienił na smartfona. Telefon: 501 820 788

Tematy
Załóż konto osobiste w apce Moje ING i zgarnij do 600 zł w promocjach od ING
Załóż konto osobiste w apce Moje ING i zgarnij do 600 zł w promocjach od ING

Komentarze (10)

dodaj komentarz
~George
Podobnie unikalne jest uzębienie, praca wątroby i nerek, skład krwi, moczu i kału itd. Ciekawe jak daleko posuną się w tych idiotyzmach. Może by tak jednak analiza kupki autoryzowała transakcje bankowe?
~niemamslow
żal czytać te komentarze o trzymaniu pieniędzy w skarpecie. i piszą to ludzie, którzy zaglądają na takie portale, czyli - wydawać by sie mogło - inteligentni i w miarę wykształceni...
~Elunia
A jak akurat będę po kawie albo po fajku, to monitor mnie nie rozpozna, i co wtedy??
~DOLAR
może i unikalny ale najłatwiejszy do skopiowania...
~Arti
Kolejnym wynalazkiem będzie skanowanie mózgu. Czy aby źle nie myślisz o swoim banku.
~ziutek
bzdurny pomysl ,wystarczy ze ktos dostanie arytmii
~endi
firmy ubezpieczeniowe poznają przy okazji stan naszego zdrowia , sprytne posunięcie ...
~oro
Czyli jak się wkurzysz to nie wypłacisz własnych pieniędzy, jak zaczniesz mieć problemy z sercem - bank będzie o tym wiedział szybciej od lekarza, a jak wykorkujesz - to rodzina straci dostęp do kasy. Po prostu rewelacja! Nie lepiej trzymać kasę w skarpecie?
~ja
bzdury piszesz dziś jak masz konto w banku i umierasz to rodzina też traci jak nie wie że masz tam konto, a jak wie to bez względu na sposób autoryzacji spadkobiercy dostaną kasę
~oro odpowiada ~ja
Wystarczy że znają PIN do karty, który jest przysłany przez bank lub może być w prosty sposób zapisany - mają dostęp. Jak kipniesz - żeby ie wiem co robili - to nie mają. Jeśli spadkobierców jest więcej albo któryś jest niedostępny bo np 10 lat temu wyjechał do Australii to sprawa w sądzie może się ciągnąć latami a rodzinka najbliższa Wystarczy że znają PIN do karty, który jest przysłany przez bank lub może być w prosty sposób zapisany - mają dostęp. Jak kipniesz - żeby ie wiem co robili - to nie mają. Jeśli spadkobierców jest więcej albo któryś jest niedostępny bo np 10 lat temu wyjechał do Australii to sprawa w sądzie może się ciągnąć latami a rodzinka najbliższa rodzinka na dzień dobry zostaje bez rezerwy finansowej.Dlatego najlepsza jest skarpeta - nikt łachy nie robi że masz dostęp do własnych pieniędzy.

Powiązane: Nowe technologie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki