REKLAMA
TYLKO U NAS

Konie zostają na trasie do Morskiego Oka. Brak pieniędzy na busy elektryczne

2025-12-25 06:12, akt.2025-12-25 12:21
publikacja
2025-12-25 06:12
aktualizacja
2025-12-25 12:21

Zapowiadane zmiany w organizacji transportu konnego na trasie do Morskiego Oka nie wejdą w życie od początku 2026 r. – wynika z informacji przekazanych PAP przez Tatrzański Park Narodowy (TPN). Powodem jest brak busów elektrycznych oraz brak przetargu i zapewnionego finansowania tego przedsięwzięcia.

Konie zostają na trasie do Morskiego Oka. Brak pieniędzy na busy elektryczne
Konie zostają na trasie do Morskiego Oka. Brak pieniędzy na busy elektryczne
fot. Marcin Szkodzinski / / FORUM

W lutym dyrekcja TPN, resort klimatu, samorządy i przedstawiciele fiakrów podpisali porozumienie, zgodnie z którym transport konny miał zostać ograniczony do Wodogrzmotów Mickiewicza, a dalej turystów miały wozić busy elektryczne. Zmiany miały wejść w życie od przyszłego roku, jednak – jak wynika z obecnych deklaracji – termin ten nie jest już aktualny. Dotychczas Ministerstwo Klimatu i Środowiska sfinansowało zakup czterech „elektryków”, a jak wylicza TPN, do osbsługi turystów potrzeba kolejnych 16.

Jak przekazała PAP Magdalena Zwijacz-Kozica z TPN, park podtrzymuje potrzebę wprowadzenia zmian, jednak ich realizacja jest uzależniona od wielu czynników. – Przygotowanie zmian to trudny proces, w którym trzeba wziąć pod uwagę wiele zmiennych i poczynić uzgodnienia z wieloma interesariuszami – zaznaczyła.

TPN brakuje pieniędzy i przystanków

Z odpowiedzi TPN wynika, że obecnie nie istnieje harmonogram zakupu ani dostaw kolejnych busów elektrycznych, które miały przejąć transport turystów na najbardziej wymagającym odcinku trasy – od Wodogrzmotów Mickiewicza do Morskiego Oka. – Ministerstwo Klimatu i Środowiska nie będzie bezpośrednio finansować zakupu dodatkowych busów. TPN musi aplikować o środki. Czekamy na ogłoszenie naboru przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej – poinformowała Zwijacz-Kozica. Jak dodała, w związku z tym na ten moment nie ma żadnego harmonogramu dostaw.

TPN potwierdza również, że do końca roku liczba busów elektrycznych na trasie na pewno się nie zwiększy, a podpisany w lutym list intencyjny nie precyzuje terminów wejścia zmian w życie. Oznacza to, że od nowego roku fiakrzy nie skrócą trasy przejazdu, a transport konny nadal będzie odbywał się na dotychczasowych zasadach.

TPN nie prowadzi też obecnie prac infrastrukturalnych związanych z planowaną reorganizacją ruchu. – TPN nie planuje obecnie budowy przystanków – poinformowała Zwijacz-Kozica, pytana o przystanki przesiadkowe i przygotowanie zaplecza pod nowy system transportu. Jednocześnie władze TPN podkreślają, że analizują różne warianty zmian, także niezwiązane ze zwiększeniem liczby busów.

Fiakrzy: Jesteśmy potrzebni, więc zostajemy

Do sprawy odniosło się również Ministerstwo Klimatu i Środowiska, które w przesłanym PAP stanowisku poinformowało, że w Narodowym Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej trwają prace nad ostatecznym kształtem listy programów priorytetowych. Wstępnie obejmuje ona program „Przestrzeń dla przyrody”, zakładający m.in. zakup zeroemisyjnych pojazdów do obsługi ruchu turystycznego w parkach narodowych: „Ostateczny kształt programu wraz z dostępnym budżetem, źródłami finansowania oraz kryteriami uprawniającymi do dofinansowania będzie znany po jego przyjęciu przez Zarząd NFOŚiGW” – poinformował PAP Wydział Relacji z Mediami MKiŚ.

Jak wynika z informacji PAP, sami fiakrzy pozostają na trasie i nadal zamierzają wozić turystów zaprzęgami konnymi do Morskiego Oka na odcinku Polana Palenica - Włosienica: - Zostajemy na trasie. Jak pokazał ostatni sezon wakacyjny, turyści chcą i bardzo chętnie korzystają z usług fiakrów, także jesteśmy nadal potrzebni. Planujemy podpisać z dyrekcją parku aneks do umowy na obsługę tej trasy na kolejne miesiące przyszłego roku - powiedział PAP szef wozaków z Morskiego Oka Andrzej Mąka.

"Tylko koni żal"... czyli spór o dobrostan zwierząt

Na trasie do Morskiego Oka pracuje ponad 300 koni. Ich dobrostan jest stale monitorowany, a raz w roku odbywają się szczegółowe badania weterynaryjne. Badający od 15 lat konie z Morskiego Oka dr Marek Tischner zapewnił, że na trasie nigdy nie padł żaden koń z powodu przeciążenia wozów, a incydentalnie zdarzały się potknięcia i przewrócenia koni, które następnie wstawały. Jak dodał, na trasie padły trzy konie, ale nie było to spowodowane wysiłkiem, tylko nagłym zachorowaniem - pęknięciem aorty i kolką żołądkową - oraz spłoszeniem przez nisko lecący śmigłowiec TOPR - wyjaśnił weterynarz.

Zawarte w lutym porozumienie zakładało, że resort klimatu i środowiska sfinansuje zakup 16 dodatkowych elektrycznych busów, które – wraz z czterema już zakupionymi – miały stworzyć flotę łącznie 20 pojazdów obsługujących trasę. Wozy konne miały pozostać na krótszym, mniej stromym fragmencie drogi, pełniąc funkcję atrakcji turystycznej, a wozacy mieli zostać zaangażowani również w obsługę transportu elektrycznego.

Dyrektor TPN Szymon Ziobrowski podkreślał wówczas, że wypracowane rozwiązanie łączy troskę o dobrostan zwierząt z potrzebami turystów i lokalnej społeczności, a rola koni ma stopniowo zmieniać się z transportowej na kulturową. Ministra klimatu Paulina Hennig-Kloska wskazywała, że zmiany odpowiadają społecznym oczekiwaniom w zakresie ochrony zwierząt i ekologii. Na trasę w minionym sezonie letnim wyjechały cztery busy elektryczne zakupione przez ministerstwo za 3 mln 198 tys. zł.

Organizacje prozwierzęce domagają się całkowitego wycofania transportu konnego z trasy do Morskiego Oka, argumentując, że praca koni na stromym odcinku drogi jest zbyt wyczerpująca. Tezom tym przeczą jednak coroczne szczegółowe badania weterynaryjno-hipologiczne i ortopedyczne koni. Pracę koni na górskim odcinku ściśle określa regulamin TPN. (PAP)

Szymon Bafia

szb/ wj/

Źródło:PAP
Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych

Komentarze (7)

dodaj komentarz
prawnuk
Sądzę, że zakładajac cenę na poziomie 25% fiakrów, i pożyczkę w prowidencie - pojazdy spłacą sie w rok
szprotkafinansjery
Czy konie mnie słyszą?!
nierzad
Do wozow mozna dodatkowo zaprzac czlonkow organizacji wspierajacych zwierzeta.Wreszcie czynem,a nie czczym gadaniem beda mogli wesprzec zwierzeta bezposrednio
pstrzezek odpowiada (usunięty)
Składałeś już życzanie swojemu wodzowi czy czekasz do Sylwestra?

nierzad2025-11-27 15:17
dla was,pan prezydent Putin.
nierzad2025-10-07 20:24
Dużo zdrowia i pomyślnosci,z okazji urodzin,panie prezydencie Putin.
to_i_owo
Czyli wielkie wybicie koni na razie odroczono

Ekolodzy muszą żałować, zapewne wielu z nich już ma ochotę na steki z tych koników...
1a2b
temat na bankier.pl grzany od lat jakby chodziło o gałąź gospodarki będącą głównym dostarczycielem PKB

Powiązane: Zakopane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki