REKLAMA
PROMOCJA

Rynki czekają na Amerykę

2010-11-26 08:56
publikacja
2010-11-26 08:56
Dziś w świetle "weekendowej" sesji w Ameryce z powodu wczorajszego Święta Dziękczynienia bardzo prawdopodobne jest, że inwestorzy odłożą poważniejsze decyzje inwestycyjne na następny tydzień.

Wczorajsza sesja nie przyniosła żadnych rozstrzygnięć - inwestorzy ze względu na lokalną skalę danych zignorowali zarówno doniesienia o "upaństwowieniu" węgierskich OFE jak i lepsze od prognozowanych dane na temat sprzedaży detalicznej w Polsce. Przy miernym obrocie indeksy zakończyły notowania na poziomie minimalnie wyższym od środowego, co jednak ze względu na specyficzną sytuację w ogóle nie powinno być brane pod uwagę.

Inwestorzy mogą znajdować się w stanie rozdwojenia jaźni - z jednej strony słyszą zapewnienia przedstawiciela EBC o tym, że bank posiada wystarczające środki aby zapobiec ewentualnym ruchom kolejnych kostek domina, z drugiej jednak takie deklaracje mogą wzbudzać w nich obawę, że sytuacja jest poważniejsza niż się powszechnie sądzi - w ciągu ostatniego miesiąca CDSy PIIGSów wzrosły o 40-50%, zaś rentowności ich obligacji biją kolejne rekordy. Wniosek nasuwa się sam - inwestorzy nie wierzą w powodzenie irlandzkiego bailoutu i co gorsza w ograniczenie kryzysu tylko do Irlandii i Grecji. Dla Unii groźba bankructwa Hiszpanii - piątej gospodarki UE - byłaby już nie do udźwignięcia.

Dzisiejsza sesja w Polsce i Europie będzie miała szansę ożywić się dopiero po otwarciu za oceanem, za którym jednak nie należy się spodziewać aktywnego handlu przede wszystkim z powodu skrócenia go o dwie godziny. W związku z tym każdy ruch WIG20 większy niż w zakresie kilkunastu punktów będzie niespodzianką. Moim zdaniem rynek zdecyduje, jaki kierunek obrać, dopiero w następnym tygodniu, zaś dziś będzie on dodatkowo walczyć z negatywnymi informacjami dobiegającymi z Półwyspu Koreańskiego o możliwej eskalacji konfliktu między dwiema Koreami.

Euro jest najsłabsze wobec dolara od dwóch miesięcy na fali obaw o rozlanie się kryzysu zadłużenia. Złoty pozostaje skorelowany dodatnio z euro, w związku z czym także osłabia się do dolara - od 5 listopada stracił już 25 groszy. Metale szlachetne i ropa czekają na Amerykę.

Marcin Bielicki

Makler Papierów Wartościowych

Dyrektor Domu Maklerskiego FIO
Źródło:
Tematy
Tanie konto firmowe i wysoki procent na lokacie
Tanie konto firmowe i wysoki procent na lokacie

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki