Początek notowań ciągłych nie wypadł zbyt okazale, ale nie ma się czemu dziwić. Inwestorzy krótkoterminowi, którzy kupili akcje w piątek, mogli spokojnie zrealizować dość duże zyski. Rynek okazał się na tyle silny, że taka niemal dwuprocentowa korekta wystarczyła i ponownie zagościły u nas wzrosty. Rynek rósł w dużej mierze dzięki wzrostom akcji TPSA (+2,2%) i BIG-u (+6,9%). Pogorszenie sytuacji na rynku nastąpiło po informacji o obniżeniu rekomendacji dla Intela. To spowodowało obawy o przebieg dzisiejszej sesji w USA, zniżka Intela mogła mieć wpływ na kursy innych spółek z branży. Największy wpływ informacja ta miała na rynek kontraktów terminowych. Podczas gdy indeks WIG 20 zahamował spadki w okolicach 1566 punktów, kontrakty ustanowiły swoje minimum. Po raz pierwszy od wielu już sesji najszybciej wygasająca seria kontraktów na WIG 20 notowana poniżej kursu indeksu bazowego. To chyba najlepiej świadczy o przechyleniu nastrojów panujących na rynku na negatywną stronę. Końcówka sesji przyniosła lekką poprawę sytuacji, co pozwoliło indeksom wrócić na niewielkie plusy.