REKLAMA

Rusza solarisBank – niemiecka „fabryka banków”

Michał Kisiel2016-03-17 09:42analityk Bankier.pl
publikacja
2016-03-17 09:42

Chociaż o sektorze fintech jest tak głośno, jak nigdy dotąd, to nie zmienia się jedno – bankowość jest branżą regulowaną, z wysokimi barierami strzegącymi wejścia. Nawet najbardziej innowacyjne startupy oferujące usługi finansowe klientom muszą prędzej czy później zmierzyć się z problemem pozyskania licencji. Niemiecki solarisBank zamierza dać im narzędzie, które skróci drogę od pomysłu do wejścia na rynek.

„Sektor fintech zagraża bankom” – to zdanie wielokrotnie pojawiało się w raportach firm konsultingowych i publikacjach w mediach. Pozornie dobrze oddaje ono istotę przemian w sektorze finansowym. Usługi zarezerwowane tradycyjnie dla wąskiej grupy podmiotów objętych nadzorem, doczekały się konkurencji z zewnątrz - „najazdu barbarzyńców”, którzy próbują pożyczać, pośredniczyć w płatnościach, a nawet ubezpieczać w oparciu o nowe technologie.

solarisBank ma obsługiwać startupy z branży fintech / solarisbank.de

Relacje pomiędzy dynamicznymi startupami a „tubylcami” trudno jednak zredukować tylko do konkurencyjnej walki. Za wieloma odnoszącymi sukcesy przedsięwzięciami stoją gdzieś w cieniu tradycyjne instytucje. Zazwyczaj są to banki, które można określić żartobliwym mianem „rozwiązłych strategicznie”, gotowych współpracować z każdym, bez eksponowania swojej marki lub wręcz dostarczać produkty w formule white label, do opakowania w nowe szaty przez nieposiadających licencji konkurentów.

Na tak rozumianej rozwiązłości można sporo zarobić. Przykładem może być amerykański Webbank – instytucja mająca siedzibę w Utah, pośrednicząca w udzielaniu pożyczek P2P na rynkach Prosper i Lending Club. W bilansie banku tego rodzaju aktywa są tylko chwilowym gościem, ale dzięki przychodom z prowizji Webbank może pochwalić się ROE na poziomie 58 procent (w 2015 r.). Inną ilustracją może być Bancorp – bank, który pełnił rolę partnera głośnych startupów „bankowości 3.0” - Moven i Simple. Instytucja wyspecjalizowała się w dostarczaniu usług bankowych innym podmiotom, które opatrują je własną marką i sprzedają przez własne kanały dystrybucji. Podobną strategię realizowały także instytucje poza USA – np. Credit Mutuel Arkea we Francji czy Wirecard w Niemczech.

Banking-as-a-Platform

Zmiany regulacyjne w Europie spowodowały, że przedsięwzięciom z branży fintech jest nieco łatwiej niż kilka lat temu. Dyrektywa PSD stworzyła możliwość działania w formule instytucji płatniczej, a w niektórych krajach nadzór przychylniej patrzy na nowych graczy w sektorze. Startupy czasem podejmują wysiłek uzyskania odpowiedniej licencji. Tą drogą poszły niektóre z brytyjskich challenger banks, korzystając ze specjalnej ścieżki przygotowanej przez tamtejszego nadzorcę. Dla biznesów znajdujących się na wczesnym etapie rozwoju, odpowiedni partner zapewniający dostęp do podstawowych „klocków”, z których można składać usługi finansowe, jest jednak niezbędny.

SolarisBank ma być pierwszym bankiem od podstaw zaprojektowanym jako instytucja dla przedsięwzięć fintech. Bank uzyskał właśnie licencję od niemieckiego urzędu nadzoru finansowego BaFin. Za biznesem stoi FinLeap, „generator startupów” finansowych, który wielokrotnie spotykał się z problemem poszukiwania odpowiedniego partnera do współpracy w regulowanej branży.

SolarisBank ma dostarczać usługi depozytowe (prowadzenie rachunków, lokat), transakcyjne (obsługa płatności, karty) i kredytowe oraz całe zaplecze niezbędne do funkcjonowania produktów, w tym compliance i KYC. Partnerzy banku będą mogli wybierać samodzielnie potrzebne im elementy, a solarisBank dostarczy je, korzystając z łatwych we wdrożeniu API. W ten sposób startupy fintech będą mogły koncentrować się na swoich najważniejszych kompetencjach (np. tworzeniu innowacyjnych produktów, wyróżniającego się user experience), a ciężar spełnienia wymogów regulacyjnych i zapewnienia bezpieczeństwa finansowego będzie spoczywać na bankowym partnerze.

Pierwsza niebankowa instytucja zacznie wydawać karty i otwierać rachunki

Pierwsza niebankowa instytucja zacznie wydawać karty i otwierać rachunki

Grupa LEW S.A. od jesieni zacznie wydawać karty kredytowe i otwierać rachunki. Będzie to pierwsza instytucja niebankowa, która zdecydowała się na taki ruch. Dla kogo będą przeznaczone te produkty, ile będą kosztować i czym będą się różnić od oferty banków?

Na razie solarisBank ma działać na niemieckim rynku. Wyjście poza granice ojczystego rynku nie byłoby jednak trudne – sprzyja temu instytucja jednolitego europejskiego paszportu. Teoretycznie biznes mógłby sięgnąć także po partnerów, np. z Polski. W naszym kraju sektor fintech wciąż raczkuje, nie licząc kilku podmiotów o dłuższej historii działania. Na pewno łatwy dostęp do platformy pozwalającej na tworzenie własnych produktów finansowych pobudziłby lokalny rynek. Idea banku jako „zestawu komercyjnych API” jest zdecydowanie godna skopiowania.

Źródło:
Michał Kisiel
Michał Kisiel
analityk Bankier.pl

Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z psychologią finansów, analizuje jak płacą i zadłużają się Polacy. Doktor nauk ekonomicznych, zwolennik idei społeczeństwa bez gotówki. Pomysłodawca finansowego eksperymentu "2 tygodnie bez portfela", w ramach którego banknoty i karty płatnicze zamienił na smartfona.

Tematy
Otwórz konto dla firm i zyskaj do 1100 zł premii!

Otwórz konto dla firm i zyskaj do 1100 zł premii!

Advertisement

Komentarze (5)

dodaj komentarz
~ernedt
Bankowa sitwa trzyma sie zbyt mocno, najpierw trzeba zlikwidowac KNF, bo i tak chroni tylko banki a nie klientow.
~Obywatel22
Idiotyczny pomysł. Idąc tym tropem zlikwidujmy Policję. I sądy.
~yup
Pożyjemy zobaczymy.

Jak zwykle powstaje pytanie o podział zysków z wytworzonej wartości dodanej pomiędzy operatora i wydmuszkę white-label. Wydaje się, że w bankowości to jednak bankowość pozostaje „core business". Co innego rozwiązania technologiczne white-label, gdzie to bank korzysta z obcej technologii,
Pożyjemy zobaczymy.

Jak zwykle powstaje pytanie o podział zysków z wytworzonej wartości dodanej pomiędzy operatora i wydmuszkę white-label. Wydaje się, że w bankowości to jednak bankowość pozostaje „core business". Co innego rozwiązania technologiczne white-label, gdzie to bank korzysta z obcej technologii, która leży poza core-business. I tak się to zmienia, bo banki i instytucje finansowe już dawno zaczęły traktować technologię jako core-business.

Czy odwrócenie teraz ról coś pomoże? Osobiście wątpię, ale może znajdą się jacyś ‘end-usersi’ jelenie, którzy będą chcieli płacić dwóm podmiotom jednocześnie i jeszcze komplikować sobie sytuację prawną w tak delikatnej materii jak finanse.
~ff
I tak sie buduje przewage i zdobywa rynki...

Powiązane: Bankowość 3.0 - Rola banków

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki