

Rosjanie muszą płacić za dolara już ponad 38 rubli, czyli o blisko pięć rubli (15%) więcej niż na początku roku. Osłabienie rosyjskiej waluty to efekt nowych sankcji nałożonych przez Zachód oraz obaw o skalę kontr-sankcji planowanych przez Kreml.
W poniedziałek rano na rynku międzybankowym za dolara płacono nawet 38,05 rubli, czyli najwięcej w historii współczesnej Rosji. Euro kosztowało 49,17 rubli, a więc wciąż o blisko dwa ruble poniżej rekordu z marca 2014 roku.
Rosyjska waluta traci na wartości od początku roku. Jednak obecna fala deprecjacji rubla rozpoczęła się po zestrzeleniu nad wschodnią Ukrainą malezyjskiego samolotu pasażerskiego, o co Zachód oskarżył prorosyjskich separatystów walczących o wyrwanie Donbasu spod władzy Kijowa. Eskalacja konfliktu na Ukrainie doprowadziła do ograniczonej wojny ekonomicznej pomiędzy Rosją a Unią Europejską i Stanami Zjednoczonymi.
ReklamaZobacz także
W ostatnich dniach ten ekonomiczny konflikt przybrał na sile. UE i USA zakazały finansowania rosyjskich banków oraz koncernów energetycznych. Prezydent Rosji Władimir Putin już zapowiedział, że Kreml odpowie na te sankcje.
Wojna handlowa najmocniej uderza w gospodarki Rosji oraz wielu krajów Unii Europejskiej, co premiuje dolara zarówno względem rubla jak i euro. Jednakże to rosyjska waluta cierpi najbardziej, co z jednej strony prowadzi do spadku siły nabywczej Rosjan, ale z drugiej zwiększa wyrażone w rublach dochody Kremla z eksportu ropy i gazu.
K.K.































































