Rosyjski dyplomata, który został wydalony z Bułgarii w związku ze skandalem szpiegowskim, objął w tym roku stanowisko zastępcy attache wojskowego w Serbii - poinformowała w poniedziałek bałkańska redakcja Radia Wolna Europa (RWE).


RWE, powołując się na dane, które wyciekły z rosyjskich baz, poinformowało, że dyplomata jest powiązany z wywiadem wojskowym Rosji (GRU). Do jego wydalenia z Bułgarii doszło pięć lat temu w trakcie prowadzonego w tym kraju dochodzenia w sprawie serii wybuchów w magazynach broni, o które podejrzewano obywateli Rosji.
Z ustaleń RWE wynika, że Rosjanin przebywał w Serbii przez około rok po wydaleniu z Bułgarii, jednak na liście dyplomatów jako zastępca attache wojskowego figuruje dopiero od 2026 roku.
RWE już wcześniej, w 2023 roku, zidentyfikowało trzech innych rosyjskich dyplomatów, którzy rozpoczęli misję w Serbii po tym, jak zostali wydaleni lub wpisani na czarną listę w krajach UE w miesiącach następujących po rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 roku.
Dziennikarze ustalili wówczas, że jeden z nich był powiązany z jednostką Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB) oskarżaną o cyberataki na amerykański sektor energetyczny, a drugi – z rosyjską Służbą Wywiadu Zagranicznego (SWR). Jeden z nich nadal pełni funkcję rosyjskiego dyplomaty w Serbii. (PAP)

jbw/ sp/





























































