Ropa na globalnych rynkach drożeje w reakcji na ataki w Arabii Saudyjskiej - podają maklerzy.


Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na XII jest na NYMEX w Nowym Jorku po 99,02 USD - wyżej o 1,92 proc.
Brent na ICE na XII jest wyceniana po 111,16 USD za baryłkę, w górę o 2,15 proc.
Ropa na globalnych rynkach drożeje w reakcji na ataki w Arabii Saudyjskiej.
Dwie osoby zginęły i dwie zostały ranne w wyniku ataku dronowego na pole naftowe Shaybah we wschodniej części Arabii Saudyjskiej – informowała w środę państwowa agencja informacyjna, powołując się przedstawiciela saudyjskiego ministerstwa energii.

Atak nie miał wpływu na eksploatację pola naftowego, leżącego ok. 10 km od granicy ze Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi.
Obrona powietrzna przechwyciła drona, który zmierzał do jednego z obiektów na polu.
To szczątki strąconego bezzałogowca spowodowały śmierć dwóch osób i obrażenia dwóch innych.
Od kilku miesięcy cele w Arabii Saudyjskiej są ponownie atakowane przez proirańskich rebeliantów jemeńskich Huti, co spotyka się z odpowiedzią Rijadu.
Wojna między Arabią Saudyjską a Huti rozpoczęła się w 2014 roku. Pochłonęła setki tysięcy ofiar, dopóki strony nie zawarły w 2022 r. porozumienia o zawieszeniu broni.
Analitycy informują, że dostawy ropy z Bliskiego Wschodu zostały zakłócone przez wojnę USA z Iranem, która wkrótce rozpocznie już 9 miesiąc, a oznak rozwiązania konfliktu na Bliskim Wschodzie nie widać.
Mimo to eksport ropy naftowej ostatnio wzrósł i jest blisko poziomów sprzed rozpoczęcia walk pod koniec lutego.
Tankowce transportujące ropę przez cieśninę Ormuz wyłączają swoje sygnały pozycjonujące, aby w ten sposób uniknąć wykrycia w obliczu coraz częstszych i bardziej niszczycielskich ataków Iranu na statki handlowe w regionie.
Z kolei statki z ładunkami ropy przepływają przez cieśninę Ormuz w konwojach i przewożą je do tankowców czekających poza tym szlakiem wodnym, a potem ponownie wracają do załadowania.
Z danych firmy Kpler wynika, że dostawy ropy naftowej i kondensatu z Zatoki Perskiej osiągnęły szczytowy poziom 24,6 mln baryłek dziennie w tygodniu zakończonym 18 października. Jednak dostawy tych surowców są zmienne.
Dane firmy Vortexa, konkurencyjnej do Kpler, nie wskazują już na tak duże tygodniowe transporty ropy, a to sygnalizuje, że jednak trudno jest określić dokładny poziom eksportu ropy z Bliskiego Wschodu.
Obie firmy szacują, że przed wybuchem konfliktu na Bliskim Wschodzie przepływy ropy naftowej z tego regionu wynosiły co najmniej 18,5 mln baryłek dziennie.
Kpler szacuje październikowe dostawy ropy z Zatoki Perskiej - do tej pory - na 16,7 mln baryłek dziennie, a Vortexa ocenia je na 15,4 mln b/d.
"Liczba ataków na statki handlowe w cieśninie Ormuz gwałtownie wzrosła w ostatnich tygodniach" - napisali w rynkowej nocie analitycy Morgan Stanley.
"Mimo to przepływy ropy przez cieśninę pozostają stosunkowo stabilne" - dodali.
Ropa WTI od początku tego roku zyskała 72,5 proc., a Brent zdrożała o 82,7 proc.
(PAP Biznes)
aj/ asa/


























































