Notowania ropy na nowojorskiej giełdzie kontynuują czwarty tygodniowy spadek. Inwestorzy obstawiają, że popyt na surowiec nie będzie tak wysoki jak prognozowano. Wyhamowanie największych gospodarek niechybnie przełoży się na niższą konsumpcję ropy.
Kontrakty terminowe na ropę osunęły się dzisiaj o -2,4 proc. przewodząc spadkom na rynkach surowcowych. Wczoraj straciły -5,9 proc.. Amerykańskie zapasy ropy są 4 proc. wyższe niż pięcioletnia średnia, po tym jak niespodziewanie wzrosły w ciągu ostatniego tygodnia.
Amerykański Departament Energii opublikował w środę raport dotyczący zmiany poziomu zapasów paliw w USA. Okazało się, że zapasy ropy wzrosły w ciągu tygodnia o 4,23 miliony baryłek do 354 milionów. Analitycy na całym świecie obcinają prognozy dotyczące globalnego wzrostu gospodarczego. Według nich spowolnienie dotknie największe gospodarki, co przełoży się na większość regionów.
O godzinie 10:20 w elektronicznym handlu na giełdzie Nymex za jedną baryłkę ropy płacono 79,48$, czyli o -3,52 proc. mniej niż wczoraj. Ropa Brent w Londynie kosztuje 105,32$ za baryłkę, czyli -1,05 proc. niżej niż wczoraj.
K.G.





























































