Wielka Brytania zwróciła się do Interpolu o odrzucenie argentyńskich wniosków o zatrzymanie osób zaangażowanych w projekt naftowy Sea Lion u wybrzeży Falklandów - podał we wtorek brytyjski dziennik „The Guardian”. Londyn argumentuje, że działania te mają charakter polityczny i służą zablokowaniu inwestycji.


Jak przekazał dziennik, do siedziby Interpolu w Lyonie skierowano list, w którym brytyjski rząd uzasadniał, że składane przez Argentynę wnioski o wydanie tzw. czerwonych not za osobami związanymi ze wspomnianym projektem, w tym obywatelami Wielkiej Brytanii, mają charakter polityczny.
Londyn obawia się, że działania Buenos Aires mają zastraszyć osoby i firmy działające na Falklandach oraz zniechęcić je do dalszej aktywności na wyspach. W związku z tym miał zaapelować do Interpolu o ostrożność przy rozpatrywaniu argentyńskich wniosków.
Widmo aresztowań za odwierty na Falklandach
Projekt Sea Lion, który realizowany jest na północ od Falklandów, może znacząco zwiększyć gospodarkę archipelagu. Jednak prezydent Argentyny Javier Milei zapowiedział działania mające na celu jego zablokowanie, w tym postępowania przeciwko firmom uczestniczącym w przedsięwzięciu.
Szefowa administracji Falklandów Andrea Clausen potwierdziła, że wykorzystanie Interpolu przez Argentynę stanowi zagrożenie. Jednak dodała, że ma nadzieję, organizacja nie podejmie działań na podstawie argentyńskich wniosków.

„The Guardian” podał, że według dostępnych informacji Interpol zapewnił brytyjski rząd, iż będzie przestrzegał artykułu 3 swojego statutu, zakazującego podejmowania działań o charakterze politycznym.
Czerwone noty Interpolu jako broń polityczna
Czerwona nota Interpolu to międzynarodowy wniosek o ustalenie miejsca pobytu i tymczasowe zatrzymanie osoby poszukiwanej do ekstradycji. O wykonaniu takiego wniosku decydują jednak poszczególne państwa członkowskie. W 2025 r. Interpol wydał blisko 20 tys. czerwonych not.
Falklandy, nazywane przez Argentynę Malwinami, są brytyjskim terytorium zamorskim, do którego Buenos Aires zgłasza roszczenia. W 1982 roku Argentyna zajęła archipelag, co doprowadziło do trwającej 74 dni wojny z Wielką Brytanią, zakończonej zwycięstwem sił brytyjskich. Mieszkańcy archipelagu opowiadają się za przynależnością do Zjednoczonego Królestwa. Podczas refereundum w 2013 r. zaledwie trzy głosy były temu przeciwne. (PAP)
ek/ kj/





























































