Prezydent elekt USA Donald Trump we wtorek desygnował na stanowisko sekretarza stanu Rexa Tillersona, szefa koncernu naftowego ExxonMobil - poinformowano w oficjalnym komunikacie, który potwierdził wcześniejsze doniesienia prasowe.
"Jego wytrwałość, wielkie doświadczenie i dogłębne zrozumienie geopolityki sprawiają, że to znakomity wybór na sekretarza stanu. (Tillerson) będzie promował stabilność w regionie i koncentrował się na kluczowych interesach bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych" - podkreślił w komunikacie Trump."Rex wie, jak kierować globalnym przedsiębiorstwem, co jest kluczowe dla powodzenia w kierowaniu Departamentem Stanu" - dodał.
Tillerson powiedział, że nominacja to dla niego zaszczyt; zapewnił, że podziela "wizję (Trumpa) zakładającą odbudowę wiarygodnej polityki zagranicznej USA i działanie na rzecz bezpieczeństwa narodowego kraju".
Według osób z otoczenia Trumpa, na które powołuje się agencja Reutera, decyzja o wyborze Tillersona zapadła, gdy poparcie dla jego kandydatury wyraziło kilku wpływowych przedstawicieli republikańskiego establishmentu, w tym byli sekretarze stanu James Baker i Condoleezza Rice oraz były minister obrony Robert Gates.
Tillerson jest szefem jednej z największych na świecie firm naftowo-gazowych i ma duże doświadczenie w kontaktach z przywódcami innych państw, w tym z Władimirem Putinem, z którym znajomość zawarł blisko 20 lat temu. Jego bliskie kontakty z Kremlem zaowocowały przyznaniem mu rosyjskiego Orderu Przyjaźni. W ubiegłym roku szef Exxona złożył wizytę politykom "z najbliższego kręgu Putina" - pisał o nim Bloomberg.
"Te koneksje mogą sprawić, że będzie on pożytecznym łącznikiem między rosyjskim przywódcą a Trumpem. Prezydent elekt wielokrotnie powtarzał, że będzie zabiegał o bliższą współpracę z Moskwą" - wyjaśniał Bloomberg.
Dziennik "New York Times" podaje, że Tillerson od dawna usilnie pracował na wzmocnieniem relacji swej firmy z Rosją. Exxon ma liczne spółki joint venture z rosyjskim gigantem naftowym Rosnieftem.
Tillerson krytykował sankcje nałożone na Rosję za aneksję Krymu, ponieważ odcięły one jego koncern od zysków z jego rosyjskich inwestycji - pisze "NYT".
Pod rządami Tillersona Exxon nastawił się głównie na ekspansję w Rosji i zdobył prawa do odwiertów na tak rozległych terytoriach, że "przyćmiło to jego stan posiadania w kraju" - wyjaśniał Bloomberg.
Japońska agencja Kyodo podaje, że koneksje Tillersona i jego doświadczenie mogą być bardzo pomocne dla Trumpa, który bardzo krytykował Chiny podczas swej kampanii wyborczej i zapowiadał, że obłoży chińskie towary wysokim cłem, przy czym oczekuje się, że po inauguracji rozpocznie trudne negocjacje z Pekinem.
Jako szef ExxonMobil z jednej strony reprezentował interesy branży opartej na paliwach kopalnych, z drugiej jednak uznaje zmiany klimatu i - według nieoficjalnych doniesień - nie popiera wycofania się USA z zawartych w 2015 roku paryskich porozumień klimatycznych.
Nieznane jest stanowisko Tillersona wobec konfliktu w Syrii, sytuacji na Bliskim Wschodzie, międzynarodowego terroryzmu czy Chin.
Uchodzi za konserwatystę, ale jako szef organizacji skautów otworzył ją dla homoseksualistów. Jest żonaty i ma czworo dzieci. Na początku kampanii przed wyborami prezydenckimi popierał byłego gubernatora Florydy Jeba Busha.
Jeśli zostanie zatwierdzony na stanowisku jako sekretarz stanu, Tillerson będzie musiał się zmierzyć z wieloma wyzwaniami m.in. w Syrii, gdzie krwawa wojna domowa trwa już szósty rok, i w Chinach, zważywszy na niedawne zapowiedzi Trumpa, że może przyjąć bardziej agresywny ton w relacjach z Pekinem.
AFP wskazuje również, że wśród zadań nowego szefa amerykańskiej dyplomacji będzie najprawdopodobniej normalizacja stosunków amerykańsko-rosyjskich. Pogorszyły się one m.in. ze względu na anektowanie Krymu przez Rosję w 2014 roku oraz różnice między Moskwą i Waszyngtonem w sprawie wojny w Syrii.
Kreml: Putin zna Tillersona
"W ramach swoich obowiązków jako szef jednego z największych koncernów naftowych (Tillerson) kontaktował się z naszymi przedstawicielami" - powiedział Pieskow podczas telekonferencji z dziennikarzami dodając, że amerykański biznesmen "wykonuje swoje obowiązki w bardzo profesjonalny sposób".
Zapytany o to, jak bliskie były kontakty Putina i Tillersona, Pieskow odpowiedział: "To były spotkania robocze. Prezydent (Putin) przyjął go kilka razy".
"Jeśli chodzi o to, czy (Tillerson) będzie traktował Federację Rosyjską dobrze czy źle, to istnieje wielka różnica między byciem sekretarzem stanu a szefem firmy, choćby dużej" - powiedział kremlowski rzecznik.
"Jakiekolwiek sympatie i tym podobne zawsze schodzą na dalszy plan; pozostaje gotowość do wykazania się konstruktywnym podejściem i profesjonalizmem. Mamy nadzieję, że tak właśnie będzie" - dodał Pieskow.
Powyższe wypowiedzi Pieskowa, a także komentarze mediów pochodzą sprzed kilku dni, kiedy Tillerson był wymieniany jako faworyt na stanowisko sekretarza stanu, lecz nie znana była oficjalna decyzja Donalda Trumpa.



























































