REKLAMA
TYLKO U NAS

Recenzja Bankier.pl: PSO w Banku Millennium

Hanna Hylińska2012-01-04 06:00
publikacja
2012-01-04 06:00
Recenzja Bankier.pl: PSO w Banku Millennium
Recenzja Bankier.pl: PSO w Banku Millennium
Plan Systematycznego Oszczędzania – (PSO) stanowi alternatywę dla lokat i rachunków oszczędnościowych. Trzeba jednak pamiętać, że inwestycja w tego typu programy wiąże się z pewnym ryzykiem.



Plan Systematycznego Oszczędzania oferowany przez Bank Millennium to produkt oszczędnościowo-inwestycyjny. Minimalny deklarowany okres, na jaki można założyć PSO to 2 lata, choć w zamian za opłatę manipulacyjną, klient może wycofać środki przed czasem. Również od decyzji klienta zależy, czy odłożona kwota będzie obarczona dużym ryzykiem inwestycyjnym, czy ryzyko będzie niskie – w zależności od tego, na który subfundusz lub subfundusze się zdecyduje.

Na czym polega oszczędzanie w PSO?


Za wpłacane co najmniej raz w miesiącu środki klient nabywa jednostki uczestnictwa subfunduszy. Wartość jednostki wyliczana jest każdego dnia, w którym odbywa się sesja na GPW. Klient ma możliwość sprawdzania stanu swojego inwestycyjnego portfela na bieżąco, mnożąc liczbę posiadanych jednostek uczestnictwa przez ich wartość.


Plan Systematycznego Oszczędzania to produkt przeznaczony dla osób myślących o oszczędzaniu przez dłuższy czas. Wybór poziomu ryzyka należy do klienta – dobrym wyjściem jest możliwość mieszania subfunduszy. Klient sam decyduje, jaką część swoich pieniędzy może poddać większemu ryzyku inwestycji. Dla tych, którzy wybierają PSO głównie po to, aby zmobilizować się do oszczędzania, pierwszą opcją do rozważenia powinien być najmniej ryzykowny fundusz, który dodatkowo zwolniony jest z opłat manipulacyjnych – Subfundusz Depozytowy.

Cztery subfundusze do wyboru


Bank Millennium ma w swojej ofercie cztery subfundusze, w które klient może zainwestować. W zależności od poziomu ryzyka uczestnik może zdecydować się na jeden z subfunduszy lub dokonać podziału procentowego pomiędzy nimi z dokładnością do 10 procent (kolejność według wzrastającego poziomu ryzyka):

  • Subfundusz Depozytowy
  • Subfundusz Stabilnego Wzrostu
  • Subfundusz Zrównoważony
  • Subfundusz Akcji
W ciągu roku klient może dokonać trzech bezpłatnych zmian subfunduszy. Jeśli będzie chciał dokonać zmian częściej, musi liczyć się z opłatą manipulacyjną, uzależnioną od rodzaju subfunduszu i zainwestowanej kwoty. Opłata nie należy do najniższych – maksymalnie może wynieść 4,75 proc. od kwoty posiadanej na rachunku PSO. Jeśli klient zdecyduje się na założenie najbezpieczniejszego subfunduszu – Depozytowego, opłata manipulacyjna nie będzie pobrana. Aby nabyć jednostki uczestnictwa, klient nie musi posiadać rachunku inwestycyjnego.



Oszczędzanie na PSO – niecałe 3,50 zł dziennie


Minimalna kwota oszczędzania w programie to 100 złotych miesięcznie. Przy rozłożeniu na dzień daje to niespełna 3,50 zł. Minimalny deklarowany czas, na jaki można założyć Plan Systematycznego Oszczędzania, wynosi 2 lata. Klient może wycofać środki wcześniej, jednak wtedy musi liczyć się z opłatą manipulacyjną uzależnioną do kwoty i rodzaju subfunduszu. Bank stosuje zniżki w wysokości opłat manipulacyjnych. Jej wysokość uzależniona jest wyłącznie od deklarowanego okresu oszczędzania:


Okres oszczędzania Zniżka
2 i 3 lata 30 proc.
4 i 5 lat 40 proc.
6 i 7 lat 60 proc.
8 i 9 lat 80 proc.
10 lat i powyżej zwolnienie z opłaty manipulacyjnej


Klienci, którzy nie wycofają pieniędzy przed zadeklarowanym czasem (minimum dwa lata), nie ponoszą dodatkowych opłat.

Osoby zrywające umowę produktu muszą uzbroić się w cierpliwość. Od momentu złożenia dyspozycji wypłaty środków do czasu, gdy pieniądze zasilą wskazane wcześniej konto klienta, może minąć ok. 7 dni.

PSO także dla dziecka


Produkt oszczędnościowo-inwestycyjny może być pomysłem na prezent dla chrześniaka, młodego członka rodziny czy niepełnoletniego nastolatka. Osoba chcąca obdarować młodzieńca musi udać się do instytucji i poprzez podanie danych osobowych przyszłego posiadacza PSO założy produkt. Sponsor decydujący się na założenie PSO deklaruje też miesięczne wpływy na poczet programu.

Komentuje Krzysztof Gołdy, analityk Bankier.pl:

W Planach Systematycznego Oszczędzania (PSO) drzemie ogromny potencjał. Instrumenty tego typu zyskują na popularności tak szybko, jak szybko rośnie świadomość gospodarstw domowych odnośnie do posiadania oszczędności. Polacy coraz częściej dostrzegają konieczność samodzielnego dbania o finansowe bezpieczeństwo na przyszłość.

Niestety Polaków zmusza do tego niewesoła rzeczywistość związana z polskim systemem emerytalnym. Wyniki drugiego filaru mogą frustrować. OFE zamiast pracować coraz efektywniej odnotowały najgroszy rok od początku istnienia.

Mimo to, instytucje, które oferują PSO bardzo często odstraszają potencjalnych klientów wysokimi kosztami. Zdarza się, że klient obciążany jest przy każdej możliwej okazji np. opłatami manipulacyjnymi podczas wpłacania comiesięcznej składki. Okazuje się wtedy, że "ma pod górkę" już na starcie.

Większa konkurencja na rynku Programów Systematycznego Oszczędzania musi prowadzić w stronę wynagradzania towarzystwa/banku za wyniki, a nie za samo wpłacanie pieniędzy. Z drugiej strony klienci muszą dostosowywać wysokość składki do swoich możliwości, aby nie zaplątać się w ewentualne kary za zaprzestanie wpłacania zadeklarowanej kwoty.

Klient nie musi deklarować, na co zgromadzone pieniądze zostaną przeznaczone – cel jest dowolny, posiadacz PSO lub osoba, która po uzyskaniu pełnoletności będzie mogła zarządzać gotówką, wyda oszczędności na wybrany przez siebie cel.

Plan Systematycznego Oszczędzania oferowany przez Bank Millennium czy działające na podobnej zasadzie produkty innych instytucji to dobra alternatywa dla lokat i kont oszczędnościowych. W ciągu roku średnia stopa zwrotu przy mało agresywnym subfunduszu może wynieść nawet powyżej 10 proc.

Kapitał wpłacony na wybrany subfundusz obarczony jest ryzykiem inwestycyjnym – klient wpłacając comiesięczne składki oddaje swoje pieniądze w ręce instytucji, która w jego imieniu nabywa jednostki subfunduszu.

Podobne do oferowanego przez Bank Millennium produkty ma w swojej ofercie między innymi Bank Pekao SA, Nordea, Alior Bank i Bank BGŻ.

PSO Banku Millennium – wady i zalety
Zalety:
  • Dostęp przez bankowość elektroniczną
  • Brak podatku od zysku przy zleceniach zamiany Subfunduszu
  • Niewysoka kwota minimalna miesięcznie
  • Możliwość trzykrotnej zmiany udziałów w ciągu roku
  • Zniżki w opłacie manipulacyjnej
  • Brak wymogu posiadania konta w Banku Millennium
  • Mobilizacja do systematycznego oszczędzania
Wady:
  • Długi czas oczekiwania na wypłatę środków przy rezygnacji z PSO – około 7 dni
  • Opłata manipulacyjna
  • Ryzyko związane z inwestowaniem w agresywne instrumenty finansowe


 
Hanna Hylińska,
Redaktor Bankier.pl




www.ZłotyBankier.pl


Źródło:
Tematy

Komentarze (4)

dodaj komentarz
~kredyciarz
Stanowczo odradzam, ponieważ PSO jest to zwykły shit wciskany przy kredycie. Ja mam w PSO Nordea, gdzie pobierają opłatę za zarządzanie ok. 2,5% składki/mies. oraz opłatę manipulacyjną 10 zł/mies a z włożonych 16 tys. zł zrobiło się 14 i nadal spada. Przez 10 lat nie można wycofać środków, znaczy można ale opłata pobierana przez Stanowczo odradzam, ponieważ PSO jest to zwykły shit wciskany przy kredycie. Ja mam w PSO Nordea, gdzie pobierają opłatę za zarządzanie ok. 2,5% składki/mies. oraz opłatę manipulacyjną 10 zł/mies a z włożonych 16 tys. zł zrobiło się 14 i nadal spada. Przez 10 lat nie można wycofać środków, znaczy można ale opłata pobierana przez bank Nordea wynosi 100% zgromadzonych środków.
~fx
Dokładnie masz rację! Jak można wymagać prowizji na dzień dobry za samo wpłacenie własnych pieniędzy? Ja jako klient nie mam pewności, czy coś zarobię, a Ci którzy niby inwestują moje pieniądze mają bez względu na efekty swoją prowizję do kieszeni.
~pollop26
Jeśli prowizja jest pobierana na przy wejściu w plan oszczędzania, możesz zyskać więcej niż stracić. Wyobraź sobie sytuacje kiedy prowizja pobierana jest jednorazowo od założenia planu, i druga w której prowizja pobierana jest procentowo, od zysku. W pierwszym przypadku tracisz jeśli plan nie przyniesie zysku (mało realne, ale możliwe) Jeśli prowizja jest pobierana na przy wejściu w plan oszczędzania, możesz zyskać więcej niż stracić. Wyobraź sobie sytuacje kiedy prowizja pobierana jest jednorazowo od założenia planu, i druga w której prowizja pobierana jest procentowo, od zysku. W pierwszym przypadku tracisz jeśli plan nie przyniesie zysku (mało realne, ale możliwe) , w drugim przypadku tracisz na prowizji jeśli jest zysk jest coraz większy. Co do inwestowania -> jeśli się nie znasz np. na TFI, to nie inwestuj, lub wybieraj fundusze o ograniczonym ryzyku np. pieniężne (które inwestują głównie w obligacje) . Pamiętaj że pracownik banku, nie zawsze będzie proponował to co jest dla Ciebie korzystne (czyt. brakuje do planu) . Jeśli czegoś nie rozumiesz nie korzystaj z oferty, lub aby się przekonać zainwestuj bardzo małe sumy.

Ja jestem pracownikiem banku, sprzedaż opieram na rzetelnym informowaniu klienta o wszystkim. Mam wyniki sprzedaży, a moi klienci są zadowoleni, a to jest dla mnie największa satysfakcją.
~nermak
moim zdaniem te plany oszczędzania są za drogie do tego co nam oferują. Firmy pobierają sowite sprytnie ukryte prowizje za samo zarządzanie, niezależnie czy my jako klienci zarabiamy czy tracimy to nam kase zabierają. Ja im z chęcią oddam 50% swojego zysku jako prowizji ale ZYSKU a nie kapitału który wpłaciłem... wtedy się będą Oni moim zdaniem te plany oszczędzania są za drogie do tego co nam oferują. Firmy pobierają sowite sprytnie ukryte prowizje za samo zarządzanie, niezależnie czy my jako klienci zarabiamy czy tracimy to nam kase zabierają. Ja im z chęcią oddam 50% swojego zysku jako prowizji ale ZYSKU a nie kapitału który wpłaciłem... wtedy się będą Oni starali aby faktycznie to zarabiało a nie wegetowało...

Powiązane: Recenzja Bankier.pl

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki