Sejmowa komisja śledcza ds. Pegasusa przyjęła w środę raport końcowy. Nieobecni na posiedzeniu posłowie opozycji mają czas do 5 listopada, aby złożyć zdanie odrębne. Potem ruch będzie po stronie marszałka Sejmu, bo finalnie raport - część jawna, jak i tajna - ma być przedstawiony wszystkim posłom.


W środę w Sejmie odbyło się ostatnie, 131. posiedzenie komisji śledczej ds. Pegasusa. Jak wcześniej zapowiadano, w jej trakcie odbyło się głosowanie nad przyjęciem raportu końcowego.
Jak poinformowała przewodnicząca komisji Magdalena Sroka, do protokołu, który został przez nią przedstawiony na poprzednim posiedzeniu, w wyznaczonym terminie nie wpłynęły żadne poprawki.
- Komisja Śledcza zebrała materiał dowodowy, który mówi wprost: zakup systemu Pegasus, jego udostępnienie do korzystania przez polskie służby, jego wykorzystanie w stosunku do osób przeciwnych ówczesnej władzy był nielegalny - dodała Sroka.
W głosowaniu nad przyjęciem uchwały o podobnym brzmieniu wzięło udział sześcioro członków komisji, wszyscy byli „za”. Na sali nieobecny był poseł Przemysław Wipler (Konfederacja), a także posłowie PiS Mariusz Gosek i Sebastian Łukaszewicz. Sroka została poinformowana, że nie wpłynęło z ich strony żadne zdanie odrębne ws. sprawozdania z prac komisji.

- Chcę zauważyć i podkreślić fakt, że skoro zdanie odrębne i poprawki nie wpłynęły, to znaczy, że członkowie komisji śledczej ds. Pegasusa dzisiaj nieobecni zgadzają się w pełni z raportem, przyjmują jego treść i nie wnoszą do niego zastrzeżeń. Więc oczekuję również konsekwentnej postawy w dalszej części debaty nad przyjęciem tego raportu, bo jak widać brak zdania odrębnego, brak sprzeciwu oznacza akceptację - skomentował poseł Witold Zembaczyński (KO).
Termin na wniesienie zdania odrębnego upłynie 5 listopada o godz. 12. - Po upływie terminu na zgłoszenie zdania odrębnego marszałek Sejmu wyznaczy termin posiedzenia, na którym będziemy prezentowali raport zarówno w części jawnej, jak i niejawnej - poinformowała Sroka, która wcześniej została wybrana do reprezentowania komisji przed Sejmem.
Na zakończeniu posiedzenia zdecydowano też, że o zniszczeniu wytworzonych w trakcie pracy niejawnych notatek roboczych, które znajdują się w Kancelarii Tajnej Sejmu.
Poseł PiS Mariusz Gosek pytany przez PAP czy będzie składał zdanie odrębne do raportu, przypomniał o wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 10 września 2024, w którym orzeczono, że zakres działania komisji śledczej ds. Pegasusa jest niezgodny z konstytucją. Uzasadniano to tym, że według TK Sejm podejmował uchwałę ws. komisji, obradując „w niewłaściwym składzie”, poprzez uniemożliwienie sprawowania mandatów poselskich Mariuszowi Kamińskiemu i Maciejowi Wąsikowi, którzy zostali skazani prawomocnym wyrokiem.
- Także ja w tym nie uczestniczę. Mam mnóstwo dowodów i dokumentów poświadczających, że działania stosowne podejmowałem w odpowiednim czasie. Informowałem i Trybunał Konstytucyjny, który wyrok wydawał i ówcześnie pana prezydenta Andrzeja Dudę - powiedział PAP Gosek. - Ja również oświadczenie woli składałem o rezygnacji, kilka takich oświadczeń woli - dodał.
Część jawną raportu końcowego z prac komisji śledczej ds. Pegasusa przedstawiono w miniony poniedziałek. Wskazano m.in., że system Pegasus był wykorzystywany bez wymaganej akredytacji bezpieczeństwa teleinformatycznego, a dane pozyskiwane za jego pomocą mogły trafiać poza Polskę - przede wszystkim do producenta oprogramowania, izraelskiej firmy NSO Group. Komisja ustaliła również, że sądy nie były informowane o pełnych możliwościach oprogramowania.
Pegasus to oprogramowanie stworzone do walki z terroryzmem i przestępczością zorganizowaną. Umożliwia nie tylko podsłuchiwanie rozmów, lecz także dostęp do danych w telefonie, m.in. e-maili, zdjęć i nagrań, a także do kamery i mikrofonu. Zakup systemu kosztował 33,4 mln zł, a jego finansowanie ze środków Funduszu Sprawiedliwości, przeznaczonego na pomoc ofiarom przestępstw, wzbudziło zastrzeżenia. Komisja wskazała osoby odpowiedzialne za zakup i wdrożenie Pegasusa oraz poinformowała o złożeniu zawiadomień do prokuratury. Ustalenia kanadyjskiego Citizen Lab wskazywały ponadto, że system był wykorzystywany do inwigilacji polityków ówczesnej opozycji, w tym Krzysztofa Brejzy.
Sejmowa komisja śledcza ds. Pegasusa, powołana w styczniu 2024 r., badała legalność i prawidłowość wykorzystania tego systemu przez polskie władze i służby w latach 2015–2023. (PAP)
mt/ ugw/ mhr/






























































