Rada Krajowa Polski 2050 wskazała minister funduszy i polityki regionalnej, I wiceprzewodniczącą ugrupowania Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz jako kandydatkę na funkcję wicepremiera - poinformowała partia we wtorkowym komunikacie.


We wtorek wieczorem obradowała Rada Krajowa Polski 2050. „Wczoraj Klub, dzisiaj Rada Krajowa mówi jasno: Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz kandydatką na wicepremiera K15X” - podało później ugrupowanie w komunikacie zamieszczonym na platformie X.
„Do przodu – po rozwój mniejszych miast, asystencję osobistą, rozdział państwa od kościoła, tani prąd z polskich źródeł, uczciwy rynek mieszkaniowy i państwo, które stoi po stronie ludzi, a nie wielkich korporacji i lobbystów” - dodano we wpisie.
Już pod koniec lipca marszałek Sejmu, lider Polski 2050 Szymon Hołownia zapowiedział, że w listopadzie - po zakończeniu pełnienia przez niego funkcji marszałka Sejmu, Polska 2050 otrzyma stanowisko wicepremiera oraz wicemarszałka Sejmu.
Zgodnie z umową koalicyjną marszałkiem Sejmu do 13 listopada 2025 r. ma pozostać Hołownia, którego później zastąpić ma współprzewodniczący Nowej Lewicy, obecny wicemarszałek Włodzimierz Czarzasty.
W ostatnią sobotę Pełczyńska-Nałęcz przekazała, że Rada Krajowa zarekomendowała Hołownię na funkcję wicemarszałka Sejmu. Przekazała też, że już we wtorek Rada Krajowa wskaże kandydata na wicepremiera.
Hołownia przekazał wówczas, że nie zamierza ubiegać się o funkcję wicepremiera i nie będzie startował na przewodniczącego partii w styczniowych wyborach wewnętrznych. Jak dodał wtedy, szansę na objęcie funkcji wicepremiera należy dać Pełczyńskiej-Nałęcz. Zastrzegł jednak, że jest to decyzja partii, a nie jego.
"To dla mnie zaszczyt"
To zaszczyt i najmocniejszy mandat jaki można dostać od swojej formacji - oceniła minister funduszy Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz odnosząc się do wtorkowej decyzji Rady Krajowej Polski 2050 o wskazaniu jej jako kandydatki na funkcję wicepremiera w rządzie Donalda Tuska.
Odnosząc się do tej nominacji w środę w TVP Info Pełczyńska-Nałęcz stwierdziła, że to „zaszczyt” i „najmocniejszy mandat ze strony całej formacji”. Pytana, czy jest miejsce dla wicepremiera z Polski 2050 w rządzie odparła, że „tak zostało ustalone na rozmowach koalicyjnych”.
- To jest normalne, uczciwe rozwiązanie. Jak jest czterech koalicjantów to traktują się uczciwie. (...) Wielokrotnie w przestrzeni publicznej było mówione, że jest miejsce wicepremiera dla Polski 2050 - podkreśliła minister.
Jak zauważyła, obecnie każda partia w koalicji - oprócz Polski 2050 - posiada polityka na funkcji wicepremiera. - My tego wicepremiera nie mieliśmy, dlatego że był marszałek (Sejmu Szymon Hołownia). (...) Jesteśmy przekonani, że innym też zależy na stabilności tej koalicji - zaznaczyła minister.
Zapytana po co jej partia potrzebuje funkcji wicepremiera odparła: „A po co Platformie Obywatelskiej funkcja wicepremiera? Po co Lewicy? Po co PSL-owi?”. - Po to, żeby realizować wizje i sprawy, które dla nas są ważne - podkreśliła. Dodała, że wizja jej partii to przede wszystkim rozwój całej Polski oraz zapewnienie zielonej energii z polskich źródeł.
- My stajemy po stronie ludzi. Tak stanęliśmy w sprawie mieszkaniowej. Naprawdę chyba z bardzo dobrym skutkiem dla całej koalicji. To są sprawy, o które chcemy dalej walczyć. Do tego potrzebna jest sprawczość - powiedziała Pełczyńska-Nałęcz.



























































