Protest mieszkańców Wenecji przeciwko wyludnianiu miasta

Grupa mieszkańców Wenecji przemaszerowała w sobotę z walizkami uliczkami, protestując w ten sposób przeciwko wyludnianiu się Wenecji. Liczba ludności spadła do rekordowo niskiej liczby niecałych 55 tysięcy. Protest odbył się pod hasłem Venexodus.

(fot. Andrea Merola / Ansa)

Kilkuset wenecjan przeszło całkowicie blokując wąskie ulice w kierunku mostu Rialto i siedziby magistratu. Ciągnęli walizy prawdziwe oraz zrobione z kartonu.

Symbolizowały one narastające zjawisko ucieczki znad Canal Grande, gdzie - jak przyznają mieszkańcy - życie jest coraz trudniejsze. Nie zgadzają się na to, by kolejne kamienice zamieniane były w hotele i pensjonaty, a sklepy z podstawowymi artykułami - w punkty sprzedaży pamiątek.

W rękach trzymali transparenty z napisami: Ja zostaję, Nie porzucimy miasta. Wymalowali też na nich pytanie: Czy my tu przeszkadzamy?.

Delegacja protestujących została przyjęta przez przedstawicieli władz.

Protest zorganizowała redakcja portalu, który prowadzi kampanię przeciwko stopniowej degradacji miasta i jego niszczeniu przez masową turystykę wymykającą się spod kontroli. Piętnowane są tam również przykłady braku dobrych manier turystów, którzy brudzą, nie szanują zabytków, skaczą z mostów do wody, latem chodzą roznegliżowani, opalają się w kostiumach nad kanałami.

Organizatorzy pochodu powiedzieli mediom: Podczas gdy w ostatnich latach Wenecja zaczęła przypominać Disneyland, odwiedzany przez tłumy turystów, teraz przechodzi kolejną transformację i zaczyna przypominać Pompeje - zabytek piękny, ale coraz bardziej pusty w środku".

Przypomniano, że w latach 70. minionego wieku w Wenecji mieszkało 100 tysięcy ludzi, obecnie - niemal o połowę mniej.

Manifestanci domagali się od władz podjęcia działań, aby powstrzymać ucieczkę mieszkańców poprzez poprawę warunków życia i funkcjonowania podstawowych usług oraz skuteczną politykę mieszkaniową.

Był to kolejny w ostatnich latach protest wenecjan, którzy bronią swego miasta i prawa do normalnego, codziennego życia w nim. Jedną z najbardziej spektakularnych inicjatyw był symboliczny pogrzeb Wenecji w 2009 roku.(PAP)

sw/ kot/ ro/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 2 ~ed

Problemem Wenecji jest pleśń. Kto by chciał mieszkać w takich warunkach?

! Odpowiedz
0 6 ~zaq

A wystarczyłoby wszystkich mieszkańców zwolnić z obowiązku zapłaty podatku dochodowego.

! Odpowiedz
1 7 ~StanRS

Wenecjanie sprowadzili by sobie lekarzy, mikrobiologów, informatyków, architektów z bliskiego wschodu, czarnej Afryki, Pakistanu, Afganistanu, Bangladeszu. I już by nie mieli kłopotów z wyludnianiem się miasta. A u muzułmanów co rok to prorok.

! Odpowiedz
2 2 ~Dżejms

Mogą protestować - przeciwko czemu - że pada deszcz? To miasto jest bez przyszłości - tonie. Kto ma niby chcieć siedzieć w tonącym grajdole? Porządny sztorm albo trzęsienie ziemi co wywoła dobrą falę i mamy katastrofę. Dlaczego siedzieć na terenie zalewowym?

! Odpowiedz
5 11 ~endi

Zjawisko wyludniania się dotyczy całej Europy i jest wynikiem ustaleń depopulacji ludności podjętej przez Klub Rzymski . Nikomu z rządzących nie zależy na wzroście liczby mieszkańców , a ich działania mają charakter pozorowany i komediancki ...

! Odpowiedz
6 12 ~bredzisław

Decyzję o wyludnianiu podejmujemy my ludzie w Europie, że nie mamy dzieci, nie zakładamy rodzin a nie żaden tam klub rzymski. Oczywiście wiem że nie jest to regułą w Europie ale w większości krajów zachodu rzeczywiście tak się dzieje choćby z powodów ekonomicznych (samemu jest łatwiej).

! Odpowiedz
1 13 ~endi odpowiada ~bredzisław

ale tę decyzję podejmujemy w oparciu o pewne istotne czynniki np bezrobocie , drożyzna mieszkań , czynszów , żywności , niesprawiedliwe prawo , sądownictwo stawiające bogacza wyżej od biedaka , nieudolne szkolnictwo promujące wyścig szczurów i realizujące program w 90% do niczego niepotrzebny w późniejszym życiu , rozpasany dwu ulicowy kler itd , itd

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 14 ~Smutas odpowiada ~endi

Nie. Podejmujemy taką decyzję, bo tak nam jest wygodnie. Dzieci przeszkadzja w podróżowaniu, realizacji 'pasji', itp. Dzieci są obciążeniem finansowym i czasowym, które w tym systemie nie popłaca. Singiel może sobie pozwolić na dużo więcej. Moi rodzice w wieku 30-35 lat zajmowali się domem, dziećmi, raz w roku jeździli na wczasy. Teraz ludzie w tym wieku wypełniają kluby, latają na Maledivy, chcą biegać maratony, wchodzić na Mount Blanc.. Jesteśmy egoistami, którzy sami chcą zostać dziećmi, ciągle się bawić i nigdy nie dorastać. Jak już mamy dzieci, to czekamy tylko kiedy będą na tyle duże, żeby same zostały w domu, a tatuś będzie mógł iść do knajpy czy na trening... Smutne czasy.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 9 ~Blu

Spoko, niedługo nikt nie bedzie po Wenecji chodził roznegliżowany, turystów tez bedzie mniej, jeszcze niech ściągną kilka setek uchodźców....

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 3,4% XII 2019
PKB rdr 3,9% III kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,2% XII 2019
Przeciętne wynagrodzenie 5 213,27 zł X 2019
Produkcja przemysłowa rdr 3,8% XII 2019

Znajdź profil