Polemikę w Como, na północy Włoch, wywołało nowe rozporządzenie władz miejskich, które nakazały, aby w historycznym centrum wyposażenie w ogródkach lokali gastronomicznych było wyłącznie w kolorze szarym antracytowym, a obrusy miały jednolitą barwę.


Zgodnie z rozporządzeniem w kolorze szarym antracytowym mają być ustawione w centrum miasta na zewnątrz stoliki i krzesła, stojaki na menu, donice z kwiatami. Jedyny dopuszczalny kolor parasoli to perłowo biały.
Regulamin jest tak precyzyjny, że podano w nim numerację kolorów.
Zabronione są takie elementy wyposażenia, jak dywany, ławeczki, parawany i inne sprzęty dekoracyjne.
Powierzchnia zajmowana przed lokalami nie może przekraczać 90 metrów kwadratowych; to połowa obecnie obowiązującego limitu.
Jak zauważają włoskie media, decyzje te zapadły w mieście, w którym w ostatnich latach zanotowano znaczny wzrost liczby turystów, a wraz z nią także barów i restauracji ze stolikami na zewnątrz.
Przeciwko nowym przepisom protestuje miejscowa federacja usług krytykując burmistrza Alessandro Rapinese za to, że nie skonsultował ich z przedstawicielami branży gastronomicznej.
Wcześniej polemikę w Como wywołało wprowadzenie wysokich cen za parkowanie w centralnych punktach miasta: 3 euro za godzinę, czyli 72 euro za całą dobę. Cennik ten, mający na celu ograniczenie zjawiska nadmiernej turystyki, nazwano „taryfą wulkanem”. (PAP)
sw/ ap/








































