Żadne regulacje podustawowe, rozporządzenia, dekrety ludzi, którym wydaje się, że będą regulować porządek prawny Polski pozaustawowo, państwa nie obowiązują - powiedział we wtorek prezydent Karol Nawrocki podczas uroczystości wręczenia nominacji sędziowskich i asesorskich.


Prezydent Nawrocki wręczył w Pałacu Prezydenckim łącznie 60 nominacji na stanowisko sędziego oraz cztery nominacje na stanowisko asesora sądowego.
Zdaniem prezydenta, wiernie służyć państwu może tylko ten, „kto Polskę zna, który ją albo kocha, albo przynajmniej szanuje”. Jak ocenił, żeby wiernie służyć Polsce, trzeba także szanować ustanowiony w niej porządek prawny, oparty na konstytucji i przyjętych przez Sejm, podpisanych przez prezydenta, ustawach. Dotyczy to też – dodał - ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa, która legalnie obowiązuje.
Prezydent zaznaczył, że jako strażnik konstytucji będzie tego pilnował.
- A żadne regulacje podustawowe, rozporządzenia, dekrety ludzi, którym wydaje się, że będą regulować porządek prawny Polski pozaustawowo, państwa nie obowiązują i nie obowiązują tych, którzy chcą wiernie służyć Rzeczypospolitej. To oczywiste, że będziecie w swojej pracy dokonywać wykładni prawa, ale zawsze w oparciu o Konstytucję RP i konkretne ustawy - mówił podczas uroczystości Nawrocki.
Jak zauważył, obecnie są trudne czasy dla polskiego ustroju. Nawrocki zapewnił, że będzie w sposób jednoznaczny dążył „do tego, aby rozwiązać wszystkie kwestie polskiego ustroju i wymiaru sprawiedliwości”. - Bo nie godzę się na to, aby prawo było czytane przez polityków tak, jak oni sobie je wyobrażają, bo to nie jest zapowiedź prawa, tylko zapowiedź zwykłego bezprawia - oświadczył.
Prezydent podkreślił, że nie będzie na to jego zgody, podobnie jak na to, by „segregować sędziów na neosędziów i paleosędziów”. Jego zdaniem, obecne „próby łamania polskiego systemu ustrojowego” nie dotykają wyłącznie sędziów Sądu Najwyższego czy Trybunału Konstytucyjnego. - To zawsze tak jest, że rozpoczyna się od samej góry. Później ten pogłos bezprawia trafi do sądów niższej instancji, a na samym końcu każdy system, który chce zniszczyć demokrację, trafia też do tych, którzy mają w ogóle czelność usiąść z tymi, którzy zostali powołani niezgodnie z wyobrażeniem jakiejś formacji czy frakcji politycznych. Tak zawsze zaczynają się rewolucje wobec każdego prawa i demokracji na całym świecie – mówił Nawrocki.
Zapewnił jeszcze raz, że jako prezydent Polski „jest i zawsze będzie w takiej sytuacji z tymi, którzy wiernie służą i mają odwagę służyć RP”.
Zdaniem prezydenta, uroczystość wręczenia nominacji jest nie tylko dniem wielkiej radości ale też dniem „ogromnego zobowiązania”, ponieważ od tej pory nowo powołani sędziowie będą wydawali wyroki „nie we własnym imieniu, a w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej”. Podkreślił, że pełniąc służbę wobec państwa nieraz trzeba porzucić polityczne poglądy i światopoglądy. Jak dodał, łączy się ze zgromadzonymi na sali nie tylko w radości, ale i w poczuciu odpowiedzialności za wymiar sprawiedliwości.
Nawrocki zauważył, że „ministrowie przychodzą i ministrowie odchodzą szybciej niż prezydenci, ale prezydenci też przychodzą i prezydenci odchodzą”.
- Natomiast Rzeczypospolita Polska, oparta o konstytucję i system konstytucyjno – ustawowy, musi trwać - mówił. Jak dodał, nie będzie to możliwe bez sędziów, czy asesorów. - Dlatego proszę was o wierną służbę Rzeczypospolitej, bo nie ma wolności bez prawa, a nie ma prawa bez niezawisłych, nieusuwalnych sędziów i niezależnych, polskich sądów – ocenił.
Prezydent wręczył we wtorek 36 aktów powołania do pełnienia urzędu sędziego w sądzie rejonowym oraz 24 akty powołania na sędziego Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Nominację na asesora sądowego w sądzie rejonowym otrzymały cztery osoby.
Zgodnie z konstytucją, sędziowie są powoływani przez prezydenta na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa, na czas nieoznaczony. W wyniku przyjętych pod koniec 2017 r. zmian w ustawie o KRS, 15 sędziowskich członków KRS wybiera Sejm, a nie - jak było to wcześniej - środowiska sędziowskie. Obecny kształt Rady jest kwestionowany przez niektórych polityków - w tym rząd – czy też niektóre środowiska prawnicze.
Premier: Żałuję, że prezydent postanowił kontynuować działania Andrzeja Dudy i Zbigniewa Ziobry w kwestii sądownictwa
Premier Donald Tusk podkreślił, że rząd próbuje przywrócić w Polsce niezależność wymiaru sprawiedliwości od polityków. - Bardzo żałuję, że prezydent Karol Nawrocki postanowił kontynuować to, co robił jego poprzednik Andrzej Duda i to, co robił b. szef MS Zbigniew Ziobro - dodał Tusk.
Prezydent Karol Nawrocki oświadczył we wtorek podczas uroczystości wręczenia nominacji sędziowskich i asesorskich, że nie godzi się na to, „aby prawo było czytane przez polityków tak, jak oni sobie je wyobrażają, bo to jest zapowiedź zwykłego bezprawia”. Podkreślił też, że nie będzie jego zgody na „segregowanie sędziów na neosędziów i paleosędziów”.
Premier, pytany o wypowiedź prezydenta podczas konferencji w Raciborzu, stwierdził, że „gdyby sprawa nie była poważna, to można by powiedzieć, że prezydent pozwolił sobie na żart, mówiąc, że w tej chwili politycy wtrącają się w wymiar sprawiedliwości”.
- Problem polega na tym, że próbujemy (...)odtworzyć taki wymiar sprawiedliwości w Polsce, który będzie niezależny od polityków i będzie odporny na jakieś próby brutalnych interwencji polityków - powiedział szef rządu. Dodał, że wymiar sprawiedliwości został w czasie rządów PiS zdominowany przez politykę, a uwolnienie go od niej traktuje jako jedno z najważniejszych zadań.
- Bardzo żałuję, że pan prezydent postanowił kontynuować to, co robił poprzednik (prezydent Andzrej Duda - PAP) i to, co robił minister Ziobro. Nie mam wpływu na jego myślenie. Jakbym miał, to by inaczej to wyglądało - stwierdził Tusk.
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek w ubiegłym tygodniu przedstawił projekt ustawy „praworządnościowej”, który ma regulować status sędziów mianowanych po 2018 r. Projekt zakłada m.in. powtórzenie konkursów na stanowiska sędziowskie obsadzone w procedurze z udziałem Krajowej Rady Sądownictwa powołanej na podstawie zmienionych w 2017 r. przepisów oraz uporządkowanie statusu „nieprawidłowo powołanych” sędziów. Podczas prezentacji projektu Waldemar Żurek mówił, że jest to rozwiązanie kompromisowe, bo MS zależy, żeby ustawa „została podpisana, a nie wyrzucona przez prezydenta do kosza”.
Prezydent Karol Nawrocki powiedział zaś we wtorek, że ustawa o Krajowej Radzie Sądownictwa (...) obowiązuje i że jako strażnik konstytucji będzie tego pilnował. Zwracając się do sędziów i asesorów, podkreślił, że nie obowiązują ich żadne „regulacje podustawowe”, rozporządzenia czy dekrety.
W ub. tyg. szef kancelarii prezydenta Zbigniew Bogucki nazwał propozycję resortu sprawiedliwości „pseudoustawą” i „pseudopraworządnościową”, która - jego zdaniem - dewastuje polski porządek prawny. Bogucki zarzucił Żurkowi „brutalne wchodzenie buciorami w kwestie praworządności i sądownictwa”, a rządzącej ekipie chęć ręcznego wskazywania, kto ma w danej sprawie podejmować wyroki.(PAP)
kmz/ ugw/
























































