Premier: Wpływy ze zniesienia 30-krotności są założone w budżecie

Wpływy ze zniesienia 30-krotności są założone w budżecie - deklaruje premier Mateusz Morawiecki w wywiadzie dla poniedziałkowej "Rzeczpospolitej".

(fot. Andrzej Hulimka / FORUM)

Premier w wywiadzie został zapytany o zapowiedziane podwyższenie płacy minimalnej. "Ludzie mniej zarabiający mogli się cieszyć, ale więcej zarabiający – nieco zaniepokoić. Koalicja Obywatelska mówi wręcz o wojnie PiS z przedsiębiorcami i lepiej zarabiającymi. Na ile to problem?" - pytał szefa rządu dziennikarz "Rz".

"Tworzymy dla przedsiębiorców najlepsze możliwe warunki do rozwoju. Zwłaszcza dla polskich przedsiębiorców. Gdybyśmy walczyli z przedsiębiorcami, to czy obniżylibyśmy CIT dla małych spółek z 19 do 9 proc. czy teraz proponowali mikrofirmom obniżkę obciążeń ZUS-owskich o blisko 500 zł miesięcznie?" - mówił Morawiecki.

"Narracja KO kompletnie się nie klei. Mamy w okresie rządów czterech lat PiS najwyższy przyrost średniego wynagrodzenia w porównaniu z poprzednimi kadencjami wszystkich poprzednich rządów. Nawet rząd Pawlaka, Oleksego, Cimoszewicza, czyli cztery lata, gdy wzrost PKB był nawet rzędu 7 proc., nie charakteryzował się takim wzrostem płac, również tych średnich i wyższych. Płaca minimalna, dopiero przez nas tak mocno już ruszona, skłoniła do myślenia kompleksowo o gospodarce. Generalnie całość wzrostu płac jest spójna z tempem podnoszenia płacy minimalnej" - podkreślił premier.

Dopytywany, czy w wizji PiS ten wzrost przeniesie się na wszystkie płace, na klasę średnią, szef rządu odpowiedział, że jest przekonany, że tak właśnie będzie. "Jest to pewien proces, a można nawet powiedzieć mechanizm naczyń połączonych. Wzrost płacy minimalnej skłania przedsiębiorców do lepszego usprzętowienia każdego miejsca pracy, do podnoszenia kwalifikacji pracowników, a w konsekwencji do wyższej efektywności pracy. Przecież o to nam wszystkim chodzi. Nie bez powodu najwyżej rozwinięte dziś państwa Zachodu, Szwecja, Holandia, Niemcy, Dania, mają najwyższe płace minimalne, a jednocześnie jedne z najwyższych współczynników udziału płac w gospodarce" - podkreślił Morawiecki.

Szef rządu był także pytany, czy zniesienie 30-krotności składek na ZUS to "roma locuta, causa finita". "Zapisaliśmy to w projekcie budżetu, ale ostateczna decyzja należy do Sejmu" - oświadczył premier.

"Chcę też podkreślić, że ewentualne wpływy ze zniesienia 30-krotności są założone w budżecie na zasadzie bardzo konserwatywnej, tzn. nie wynikają z przemnożenia liczby płacących osób w sposób automatyczny. Zdajemy sobie sprawę, że część osób może zareagować innymi formami pracy – choć bardzo byśmy tego nie chcieli. Warto pamiętać, że zniesienie tego limitu dotyczyłoby grupy, która stanowi ułamek ogółu zatrudnionych, ok. 2,3 proc., ale nie jest tak, że nie wsłuchujemy się w sygnały, które do nas napływają. Dyskusje na ten temat cały czas się toczą. Jednak trzeba sobie zdawać sprawę, że jest to jeden z najbardziej regresywnych mechanizmów płacenia danin Europie" - oświadczył Morawiecki.

Na ten sam temat wypowiadał się w poniedziałek szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Jacek Sasin. Zapowiedział, żjuż w tym tygodniu światło dzienne ujrzy rozwiązanie w sprawie 30-krotności składki na ZUS. Podkreślił, że rząd zobligowany terminami konstytucyjnymi musi podjąć decyzję ws. budżetu do końca tygodnia.

Sasin pytany o zapowiedź zniesienia limitu 30-krotności składki na ZUS odpowiedział, że nie ma jeszcze decyzji rządu w tej sprawie.

Podkreślił, że są różne opinie koalicjantów wśród Zjednoczonej Prawicy w rządzie, w tym wicepremiera Jarosława Gowina.

"Ja mogę powiedzieć o swoim punkcie widzenia i myślę, że duża część polityków PiS go podziela, że zachowanie tych rozwiązań, które są dotychczas jest niecelowe i niesprawiedliwe. Mamy oto sytuację, że osoby najlepiej zarabiające - powyżej 12 tys. zł, mają de facto w stosunku do swoich zarobków mniejsze obciążenia niż osoby zarabiające mniej, bo te składki płacą tylko do pewnej wysokości" - mówił Sasin.

"Nie widzę powodu, żeby taki stan rzeczy utrzymywać, natomiast są to też poważne pieniądze, które mogłyby trafić do budżetu i te pieniądze mogłyby służyć wszystkim obywatelom. Wydaje mi się, że ta decyzja powinna być taka, żeby ten limit znieść" - dodał.

Wicepremier podkreślił, że dyskusja na ten temat w rządzie "nie jest łatwa". "Będziemy chcieli znaleźć najlepsze rozwiązanie, praktycznie w tym tygodniu to rozwiązanie musi zostać znalezione" - powiedział.

Pytany, czy decyzja w sprawie 30-krotności składki na ZUS zostanie podjęta w tym tygodniu, odpowiedział, że "w sensie budżetowym tak". "Są terminy, które są terminami konstytucyjnymi, kres tego tygodnia to jest kres tych terminów" - podkreślił.

W projekcie budżetu na 2020 r. założono zniesienie ograniczenia rocznej podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe (30-krotność prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce). Z tego tytułu do budżetu w przyszłym roku mogłoby wpłynąć 5,1 mld zł. (PAP)

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 1 dwamiliony

No i to by było na tyle, jeżeli chodzi o bycie "partią klasy średniej".

! Odpowiedz
2 20 mick63

Podobnie jak z najniższą było. Przecież w czerwcu ogłosili najniższą na 2020 2450zl a przed wyborami zrobiło się 2600. Przelicytowali nawet związki zawodowe które proponowały z tego co pamiętam 2520. A co. Trzeba mieć gest... Skończeni nieudacznicy. Jak tylko ktoś wysunie się przed szereg w tym kraju jest od razu niszczony.

! Odpowiedz
3 22 anty12

Morawiecki, nieudaczniku z banku. CO Ty zrobisz jak firmy i inteligentni, mlodzi i ambitni wyjada za granica ? Kogo opodatkujesz, cwaniaczku ? Nikogo! Bo nie masz odawagi nalozyc podatek na wielkie korpo. Z duzej chmury maly deszcz. Jak zabraknie CI pieniezkow to zalegalizujesz taie budynki z pokoikami na godziny. Tylko jak sie wytlumaczysz Rydzykowi ?!

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 41 czerwony_wiewior

"Tworzymy dla przedsiębiorców najlepsze możliwe warunki do rozwoju" - dowcip roku

! Odpowiedz
2 34 carlito1

Pis widzę, że przepycha wszystko i w podobnym schemacie czyli:
1.Wymyślają skończony kretynizm najczęściej tylko na chwilę ale nie obowiązkowy.
2. Ludziom się takowy pomysł nie podoba.
3. Pis pokazując jak słucha ludu mówi, że z takowego pomysłu się wycofuje.
4.Tylnymi drzwiami jak sprawa cichnie przepycha pomysł.....

Tak było z 'nieobowiązkowym split paymentem", JPK tylko dal największych firm... itd. itd.. Mistrzowie manipulacji jak zabrać Ci pieniądze tak, żebyś jeszcze był im wdzięczny...

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 41 cyganoitaliano

Ten magister historii zapomniał, że owszem płaca rośnie najszybciej, ale płaca realna, która uwzględnia inflację wcale za ich rządów nie rośnie najszybciej. Jak zwykle kłamie ten pinokio, a ciemny lud się cieszy!

! Odpowiedz
2 69 antek10

Traktują ludzi mądrzejszych, lepiej zarabiających jak wrogów systemu który budują. Ludzie z tego kraju zaczną uciekać a tym samym pis niedługo bedzie miał wiekszość konstytucyjną. I o to w tym wszystkim chodzi. Po kilkudziesieciu latach "wąż zacznie zjadać własny ogon" bo jakoś sie musi wyżywić. Wtedy bedzie koniec PRL - bis. Do tego to wszystko zmierza. UE jak widać nic z tym nie zrobi.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
3 39 carlito1

A jakieś 2 dni temu czytałem, że nie będzie zniesienia limitu.....

! Odpowiedz
2 6 anty12

No tak bylo.

! Odpowiedz
4 76 cowabunga

Zobaczycie co będzie jak ludzie zaczną masowo przenosić działalność gospodarczą do Estonii. Tak , ja wiem prywaciarz to złodziej i kombinator. Czekam na minusy.
Na koniec proponuję zbudować ponownie PGRy i spółdzielnie pracy

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Kalendarium przedsiębiorcy

Brak wydarzeń

Kalkulator odsetek

Aby obliczyć wartość odsetek, podaj kwotę zaległości oraz zakres dat.

? Odsetki ustawowe nalicza się od dnia, gdy zobowiązanie staje się wymagalne. Jeżeli spłata miała nastąpić 10-tego, to odsetki naliczane są od 11-tego.
? Data kiedy zobowiązanie będzie regulowane. Jeżeli przypada na dzień ustawowo wolny od pracy, to należy wpisać datę pierwszego kolejnego dnia roboczego.
? Stawkę obniżoną do wysokości 75% stawki podstawowej stosuje się tylko do zaległości powstałych po 1 stycznia 2009 roku. Odsetki w obniżonej stawce pobiera się, gdy podatnik złoży korektę zeznania i w ciągu 7 dni od niej wpłaci zaległość.