Dajcie nam dokończyć to, co razem zaczęliśmy 15 października 2023 roku; Polska potrzebuje sprawnej, silnej władzy - zaapelował we wtorek w TVP Info premier Donald Tusk. - Karol Nawrocki jest decyzją i pomysłem Jarosława Kaczyńskiego na robienie nieustannego bałaganu i nieustannego konfliktu politycznego po to, aby PiS wróciło do władzy - ocenił we wtorek premier.


Premier Donald Tusk ocenił we wtorek w TVP Info, że kluczem do skutecznego sprawowania władzy jest Rafał Trzaskowski, który - jak zaznaczył - będzie krytyczny, będzie zwracał uwagę, będzie się spierał, ale nie będzie blokował dla zasady. "Rafał Trzaskowski będzie dobrym prezydentem, bo nie będzie prezydentem wojny domowej. Nie ma w tym ani słowa przesady" - ocenił Tusk.
Dodał, że Karol Nawrocki jest pomysłem Jarosława Kaczyńskiego, "nie na powrót do władzy PiS-u, tylko na robienie nieustannego bałaganu i nieustannego konfliktu politycznego" po to, żeby PiS wróciło do władzy.
Tusk: Rafał Trzaskowski wygrał I turę i zrobi wszystko, żeby wygrać II turę. Będziemy grali twardo
Kandydat KO na prezydenta Rafał Trzaskowski wygrał I turę wyborów i zrobi wszystko, żeby wygrać II turę. Wybory prezydenckie to inne zawody niż wybory parlamentarne i będziemy grali twardo - zadeklarował we wtorek w TVP Info premier Donald Tusk.
"To jest moment ostatecznej gry, więc jestem bardzo zdeterminowany, bo wiem jak wysoka jest stawka" - stwierdził Tusk.
Szef rządu ocenił, że finał wyborów będzie niezwykle zacięty. Pytany, czy oceniłby wynik I tury wyborów jako żółtą kartkę dla jego rządu, odparł, że żółtą kartkę otrzymują w piłce nożnej ci, którzy "grają twardo". "Będziemy grali twardo" - zadeklarował Tusk.
"Rafał Trzaskowski wygrał I turę. Musi zrobić wszystko i zrobi wszystko, żeby powtórzyć ten wynik w II turze i wiemy, że to nie jest łatwe zadanie. Wybory prezydenckie to są inne zawody niż wybory parlamentarne, ale trzeba grać twardo. Trzeba wierzyć nie tylko we własne siły, ale we własne racje" - dodał szef rządu.
Tusk: Dajcie nam dokończyć to, co razem zaczęliśmy 15 października 2023 r.
W TVP Info szef rządu był pytany o dotychczasowe działania rządu, którymi część wyborców KO może być rozczarowana.
"Mam zawsze jedną odpowiedź - ona jest bardzo uczciwa i bardzo serio. Dajcie nam dokończyć to, co razem zaczęliśmy 15 października 2023 roku" - odpowiedział Tusk.
Premier podkreślił, że jego rząd od czasu wyborów parlamentarnych działa w trudnych warunkach. "Nie lubię marudzić i nie lubię zwalać na poprzedników. Ale (...) jaki my dług odziedziczyliśmy po nich? Jakie wydatki, jaki deficyt? To, co się działo w tych resortach, ministerstwach, ten bałagan taki strukturalny. Już nie mówię o wymiarze sprawiedliwości, o sądownictwie. To wszystko wiemy. I na czele tego bałaganu stał cały czas też prezydent. Prezydent Duda" - zauważył Tusk.
Szef rządu zaznaczył też, że Polska znajduje się dziś w bardzo trudnym położeniu – i w trudnym czasie. Dlatego - jak mówił - tak istotna jest dziś stabilność państwa. "Polska potrzebuje sprawnej, silnej władzy. Jest wojna za granicą. Jest wielka presja migracyjna. Jest kryzys polityczny w całym świecie Zachodu, są też te wyzwania takie gospodarcze, cywilizacyjne" - oświadczył Tusk.
Tusk: Trzaskowski - niezależny, silny, inteligentny, buduje pozytywne relacje
Premier Tusk podkreślił, że zobaczył w Trzaskowskim "zawodnika, wobec którego on sam musi się wysilić na całość". "To, co jest bezcenne u Rafała Trzaskowskiego, to to, że on jest naprawdę niezależny i silny, to jest bardzo inteligentny polityk, ma własne zdanie, a potrafi równocześnie budować relacje pozytywne" - ocenił.
Premier powiedział też, że w Polsce jest obecnie problem z "rozproszoną władzą". Jak tłumaczył, władza jest za słaba i skonfliktowana, jest - jak zauważył - "nieszczęsny prezydent, który tyle rzeczy wetuje" oraz trwa "walka z mechanizmem państwowej korupcji". Jak ocenił, jest to "stajnia Augiasza".
"Nie ma takiego miejsca w państwowej administracji, gdzie byśmy ciągle nie napotykali na to zniekształcone państwo, które miało służyć interesom PiS-owców, ich partii, ale też ich prywatnym interesom" - stwierdził premier. Według niego, rządzenie w Polsce obecnie polega na "czyszczeniu, budowaniu, obronie granicy i terytorium".
Zapytany, kto "patrzyłby na ręce monowładzy", jeśli prezydentem zostałby Rafał Trzaskowski, Tusk podkreślił, że taką rolę pełniłyby "niezależne sądy, niezależna prokuratura". Jak zaznaczył, jedną z pierwszych decyzji po zwycięstwie Trzaskowskiego byłby "niezależny wymiar sprawiedliwości, który patrzy tak samo krytycznie na ręce wszystkim politykom".
Trzaskowski: Mój konkurent chce konfliktu z rządem, nie współpracy
Albo będziemy realizowali swoje marzenia w silnej gospodarce, albo pogrążymy się w chaosie, bo to zapowiada mój konkurent, który chce konfliktu z rządem, a nie współpracy - mówił w Częstochowie kandydat KO na prezydenta Rafał Trzaskowski, który w II turze wyborów zmierzy się z popieranym przez PiS Karolem Nawrockim.
Zadeklarował, że jako prezydent będzie wspierał polski biznes.
Kandydat KO na prezydenta odwiedził we wtorkowy wieczór zakład jednego z częstochowskich producentów wózków dziecięcych. Właściciel firmy Grzegorz Trylski mówił mu o trudnej sytuacji branży, m.in. wobec chińskiej konkurencji, nierównych ceł i rosnących obciążeń podatkowych.
Według Trzaskowskiego, relacja Trylskiego świadczy, z jakimi obciążeniami borykają się polscy przedsiębiorcy. "A w moim programie jest pomoc przedsiębiorcom. Również prowadzenie przez Unię Europejską takiej polityki, że cła powinny się wyrównywać" - podkreślił.
"Nie może być tak, że na towary z Chin właściwie nie ma żadnych ceł, a nie prowadzimy skutecznej walki o to, żeby Chiny obniżały swoje cła na nasze towary zwłaszcza, że rynek wschodni w związku z wojną jest zamknięty dla naszych przedsiębiorców" - stwierdził.
Jak dodał, cieszy się z tego typu spotkań, ponieważ to od ludzi, którzy od lat prowadzą biznes, można dowiedzieć się, co w tej chwili tak naprawdę jest najważniejsze. "Zwłaszcza te obciążenia, które przyniósł tzw. Polski Ład, okazały się bardzo trudne dla naszych przedsiębiorców" - zaznaczył Trzaskowski.
Podkreślił, że na trasie kampanii cały czas przekonuje, że wybory będą miały bardzo ważne znaczenie dla wszystkich Polek i Polaków. Nawiązał też do swojego wcześniejszego wtorkowego wystąpienia. "Mówiłem w Sosnowcu o tym, że albo będziemy realizowali swoje marzenia właśnie w silnej gospodarce, o tym, że Polska może konkurować z Niemcami czy Francją, albo niestety pogrążymy się w chaosie i konflikcie, bo to zapowiada mój konkurent, który generalnie chce konfliktu z rządem, a nie współpracy" - wskazał.
"Pracujemy przekonując, żeby głosować na tego, który gwarantuje, że prezydent będzie wspierał polski biznes, będzie go promował w świecie" - dodał Trzaskowski.
Pytany przez dziennikarzy o plan kampanii na kolejne dni kandydat KO zapowiedział spotkania z młodzieżą i mieszkańcami. Potwierdził spotkanie z posłem Konfederacji Sławomirem Mentzenem, który w I turze wyborów otrzymał trzeci wynik oraz udział w piątkowej debacie w formule otwartej dyskusji dwóch kandydatów między sobą. Po raz kolejny zaprosił też na niedzielny marsz w Warszawie.
Wcześniej właściciel częstochowskiego producenta wózków dziecięcych mówił Trzaskowskiemu, że branżę mocno bolą cła: chińskie produkty clone są na poziomie kilku procent, a gdyby on chciał eksportować do Chin, byłoby to ok. 30 proc. "Mamy też bardzo duże opłaty podatków od nieruchomości. To nas boli. Każdego roku podwyżka samych podatków od nieruchomości to 10 proc. Nie dajemy rady. Chcemy mieć duże firmy, nie chcemy się zamykać w tym, co mamy, chcemy się rozwijać. Ale nie rozwiniemy się przy takich podatkach, jakie mamy. Nie damy rady" - przyznał Trylski.
"Produkujemy. Chcemy trochę wsparcia, trochę pomocy, trochę żebyście nam pomogli, żebyśmy przetrwali z produkcją, żebyśmy mogli dalej kontynuować i zatrudniać, eksportować i przynosić państwu podatki" - podsumował właściciel częstochowskiej firmy.
mtb/ par/
mchom/ par/ mro/ nno/

























































