„Nie ma żadnej logiki” w ostatnich posunięciach prezydenta USA Donalda Trumpa, który w wojnie Rosji przeciw Ukrainie opowiedział się po stronie Moskwy; powinien pamiętać, że jego prawdziwi sojusznicy znajdują się w Europie – powiedział premier Finlandii Petteri Orpo w wywiadzie dla portalu Politico.


W zeszłym tygodniu Trump ogłosił porozumienie z przywódcą Rosji Władimirem Putinem w sprawie dostaw rosyjskiego oleju napędowego, a później naciskał na Ukrainę, by wstrzymała uderzenia w rosyjskie rafinerie, oraz ograniczył dostęp Kijowa do danych wywiadowczych i technologii niezbędnych do odpierania rosyjskich ataków - przypomniał portal.
- Moje przesłanie do niego brzmi: jesteśmy sojusznikami. Należymy do NATO. A co stanowi największe zagrożenie dla NATO? Rosja – i właśnie dlatego nie ma w tym (postępowaniu Trumpa - PAP) żadnej logiki. Nie mam odpowiedzi, mam (za to) wiele pytań – powiedział Orpo w rozmowie z Politico przy okazji szczytu UE, który rozpoczął się w czwartek w Brukseli.
Podkreślił, że na miejscu Trumpa „nie ufałby Putinowi”. Fiński premier zgodził się też z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim, który ostrzegł, że Amerykanie i ich prezydent stoją po „złej stronie historii”. - Myślę, że tak właśnie jest – powiedział Orpo.
Podkreślił, że Ukraina stoi obecnie w obliczu poważnego zagrożenia. - Niebo (nad Ukrainą - PAP) jest otwarte dla Rosji, są tam pociski. (Ukraińcy) potrzebują większego wsparcia wojskowego, obrony powietrznej. Ponadto sytuacja jest niebezpieczna z powodu najnowszego porozumienia między Trumpem a Putinem (w sprawie dostaw rosyjskiego oleju napędowego - PAP) - powiedział.

Orpo przychylił się do opinii, że jednym z powodów zawarcia przez Trumpa porozumienia z Putinem są wybory do Kongresu 3 listopada. - Myślę, że wynika to z przyczyn wewnętrznych, zbliżają się wybory. Ale musimy ich (stronę amerykańską - PAP) z powrotem pozyskać - powiedział. Ocenił też, że ilość oleju napędowego dostarczonego w efekcie z Rosją mowy będzie zbyt mała, by znacząco wpłynąć na sytuację konsumentów w USA.
Przekonywał, że cokolwiek się stanie, UE jest w stanie wyposażyć Ukrainę w broń i środki finansowe, niezależnie od tego, czy może liczyć na Stany Zjednoczone, czy nie. - Dzisiaj musimy znaleźć rozwiązanie, jak wesprzeć Ukrainę, jak sfinansować jej potrzeby tej zimy, ale też w przyszłym roku. To ma kluczowe znaczenie - podkreślił Orpo.
Opowiedział się za wznowieniem debaty na temat wykorzystania zamrożonych w Europie rosyjskich aktywów państwowych, na co nie ma zgody wśród wszystkich państw członkowskich UE. - Najlepszym rozwiązaniem byłoby wypracowanie sposobu wykorzystania zamrożonych aktywów. Musimy spróbować ponownie. To lepsze rozwiązanie niż wykorzystywanie naszych własnych środków - ocenił. (PAP)
bjn/ akl/




























































