REKLAMA
TYLKO U NAS

Prawie jak bank – PayPal ma 13 mld dolarów „depozytów”

Michał Kisiel2016-06-03 11:00analityk Bankier.pl
publikacja
2016-06-03 11:00

Pod względem sumy zgromadzonych środków należących do klientów PayPal znalazłby się na 21. miejscu w zestawieniu największych amerykańskich banków. Firma nie jest jednak bankiem, a powierzone jej przez użytkowników pieniądze nie są chronione w takim samym stopniu jak bankowe depozyty. Nie przeszkadza to jednak klientom zwracającym uwagę przede wszystkim na wygodę.

Jednym z argumentów często przewijających się w dyskusjach dotyczących ewentualnego zagrożenia dla pozycji banków w starciu z firmami z branży fintech jest stwierdzenie „ale to w bankach są pieniądze”. Prawo daje bankom unikalną przewagę – nikt inny nie może przyjmować depozytów, które chronione są przez finansową siatkę bezpieczeństwa w postaci systemów gwarantowania. Konsumenci przechowują swoje oszczędności przede wszystkim w bankach, ale pieniądz przeznaczony na codzienne transakcyjne potrzeby wcale nie musi tam trafiać.

fot. Schoening / Arco Images / / FORUM

„The Wall Street Journal” pokusił się o porównanie pozycji PayPala, od niedawna samodzielnego biznesu, który zerwał więzy z platformą eBay, z amerykańskimi bankami. Pod względem sumy zgromadzonych środków należących do klientów indywidualnych i płatnych na żądanie PayPal znalazłby się tuż za pierwszą dwudziestką największych instytucji. Dystans dzielący go od czołówki jest olbrzymi – Bank of America posiada 427 mld dolarów depozytów a vista, a PayPal zaledwie 13 mld. Od 2014 r. kwota ta jednak wzrosła o 23 proc.

Klienci przechowują na kontach PayPal zazwyczaj niewielkie sumy. Dzieląc wartość „depozytów” przez liczbę 184 mln aktywnych użytkowników (na całym świecie), otrzymamy średnią na poziomie 70 dolarów. Środki te mogą służyć nie tylko do płacenia w sieci, ale także do wzajemnych rozliczeń pomiędzy osobami fizycznymi. Zwłaszcza w gronie najmłodszych Amerykanów płatności P2P obsługiwane na należącej do PayPal platformie Venmo stają się substytutem rachunku bankowego.

Kurs na kolizję z kartowymi potentatami

Nie wiadomo, ile dokładnie PayPal zarabia na obracaniu pieniądzem należącym do klientów. Głównym źródłem przychodów firmy są prowizje od akceptantów. Wpływy z krótkoterminowych inwestycji ujmowane są w szerszej kategorii, która odpowiadała w I kw. 2016 r. za 1,2 mld dolarów przychodów (wzrost o 22 proc.). Starbucks, oferujący system płatności mobilnych oparty na przedpłaconym rachunku, zarabia średnio 150 mln dolarów rocznie dzięki darmowym „depozytom” lojalnych klientów.

Głównym celem istnienia „konta PayPal” nie jest konkurowanie z usługami banków. Firma chce w ten sposób obniżyć koszty związane z finansowaniem transakcji. Użytkownicy są zachęcani do przelewania środków z rachunków bankowych, co pozwala ominąć opłaty związane z transakcjami kartowymi. Postępując w ten sposób, firma ściągnęła jednak na siebie ostatnio gniew organizacji Visa. Jej szef, Charles Scharf, powiedział ostatnio, że PayPal powinien zdecydować się, czy jest przyjacielem czy wrogiem i że Visa jest gotowa konkurować z niebankowym graczem „z pełną mocą” oraz „w sposób, którego jeszcze nie widziano”.

Źródło:
Michał Kisiel
Michał Kisiel
analityk Bankier.pl

Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z psychologią finansów, analizuje, jak płacą i zadłużają się Polacy. Doktor nauk ekonomicznych, zwolennik idei społeczeństwa bez gotówki. Pomysłodawca finansowego eksperymentu "2 tygodnie bez portfela", w ramach którego banknoty i karty płatnicze zamienił na smartfona. Telefon: 501 820 788

Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych

Komentarze (11)

dodaj komentarz
~Misiek
Ja płacę za zakupy przez internet bitcoinem. Konta darmowe, przelewy po kilka groszy, lub darmowe. Można przelewać dowolne kwoty bez żadnych granic geopolitycznych. Sam jestem swoim bankiem i nie muszę ufać i wierzyć żadnym pośrednikom. Nikt nie ma możliwości zablokowania, lub zamrożenia konta.
~DD
bitcoin ma taką wadę, że jak podasz swój adres żeby np. ktoś ci wpłacił pieniądze na twoje konto lub ty komuś płacisz z konta, to mając ten adres można sprawdzić twoje "konto" ile masz środków i jakie operacje przeprowadziłeś. Niezbyt to dyskretne.
~zzzzzzzzzz
Kilka lat temu dostałem w Szwecji mandat za złe parkowanie. Poszedłem do banku by go zapłacić. W środku Sodoma i Gomora. Kolejka kilkudziesięciu osób, otwarte jedno okienko. Druga, o połowę mniejsza, kolejka do informacji. Gdy już doczekałem się swojej kolejki urzędnik poradził mi, żebym zapłacił ten mandat w sklepie obok, bo tam Kilka lat temu dostałem w Szwecji mandat za złe parkowanie. Poszedłem do banku by go zapłacić. W środku Sodoma i Gomora. Kolejka kilkudziesięciu osób, otwarte jedno okienko. Druga, o połowę mniejsza, kolejka do informacji. Gdy już doczekałem się swojej kolejki urzędnik poradził mi, żebym zapłacił ten mandat w sklepie obok, bo tam wezmą tylko 20 kr prowizji, a oni w banku 150 i jeszcze wypisał mi kwit. Szwedzki system bankowy jest daleko za nami. Ciekawe czemu szwedzkie instytucje finansowe nie mogą zawojować polskiego rynku, vide SEB, Nordea, Tryg.
~Misiek odpowiada ~DD
Ja na telefonie używam portfela "mycelium" do każdej płatności tworzy on automatycznie zupełnie nowy adres. Można mieć też nieograniczoną liczbę kont w tym portfelu.
~Fred
zero momentarzy. W PL nie ma Paypala, u nas sie placi przelewami ze zdrapkami z kartki. Jak zwykle - 20 lat za Europa.
~asde
Jeśli chodzi o transakcje za granicą to jest albo PayPal albo karta. Ja się czuję niepewnie jak muszę gdzieś wpisać dane swojej karty, więc pozostaje PayPal.
~z0mbie
Haha, 20 lat za Europą? Spróbuj poużywać konta online w banku w Irlandii albo nawet założyć konto we Francji. Jesteśmy w czołówce europejskiej jeśli chodzi o innowacje.
~mc007 odpowiada ~z0mbie
Racja - we Francji założenia konta zajęło mi 1 miesiąc a kolejny czekałem na kartę kredytową. Francuzi, z którymi pracuję w PL - pomimo swojej wrodzonej dumy - patrzą na to z zazdrością.
~ubankowiony
widać misiu, że masz blade pojęcie o bankowości w Polsce. To Europa jest 20 lat za Polską, ale w imię zasady - gówno wiem ale się wypowiem, musiałem publiczne zrobić z siebie kretyna. Szanuję to.

Powiązane: Bankowość 3.0 - Aktualności

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki