REKLAMA
TYLKO U NAS

Pracownicy ZUS chcą krótszego tygodnia pracy. "Są zestresowani i przemęczeni"

Jacek Misztal2025-08-26 07:58redaktor Bankier.pl
publikacja
2025-08-26 07:58

Związkowa Alternatywa w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych apeluje do władz ZUS i Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej o to, by Zakład został włączony do pilotażowego programu skrócenia czasu pracy. Pracownicy ZUS są zestresowani, przemęczeni, obciążani coraz nowymi obowiązkami.

Pracownicy ZUS chcą krótszego tygodnia pracy. "Są zestresowani i przemęczeni"
Pracownicy ZUS chcą krótszego tygodnia pracy. "Są zestresowani i przemęczeni"
fot. Kuba Kwiatkowski / / Shutterstock

"Wprowadzenie skróconego czasu pracy, przy zachowaniu dotychczasowego wynagrodzenia, wpisuje się w światowe trendy zmierzające do poprawy work-life balance pracowników" - czytamy w stanowisku ZZ Związkowa Alternatywa.

Jak argumentują związkowcy, pracownicy ZUS są zestresowani, przemęczeni, obciążani coraz nowymi obowiązkami. Zarazem ich płace są niższe niż w większości instytucji publicznych. Dlatego krótszy czas pracy jest oczekiwany przez wielu urzędników Zakładu.

"Badania prowadzone w krajach, które testowały podobne rozwiązania (m.in. Islandia, Wielka Brytania, Finlandia), jednoznacznie wskazują, że skrócenie czasu pracy zwiększa wydajność i efektywność wykonywanych obowiązków, obniża poziom wypalenia zawodowego, sprzyja poprawie zdrowia psychicznego i fizycznego pracowników, pozytywnie wpływa na motywację i zaangażowanie, podnosi satysfakcję z pracy oraz zmniejsza rotację kadry, buduje pozytywny wizerunek pracodawcy, otwartego na nowoczesne rozwiązania zarządzania personelem" - dodano.

"Szefowa resortu pracy, Agnieszka Dziemianowicz-Bąk nieraz publicznie mówiła, że skrócenie czasu pracy jest tak w interesie pracowników, jak i pracodawców. Dlatego apelujemy, by jako osoba sprawująca nadzór nad ZUS-em włączyła Zakład do pilotażu skrócenia tygodnia pracy" - zaznacza ZZ Związkowa Alternatywa.

Polacy chcą pracować krócej

Ponad połowa Polaków chciałaby uelastycznienia czasu pracy, najlepiej skrócenia go do czterech dni w tygodniu – wynika z badania przeprowadzonego przez Uniwersytet SWPS. Dla kobiet alternatywą jest pięć dni pracy po 6-7 godzin, a dla mężczyzn – cztery dni pracy w systemie dziesięciogodzinnym.

W odpowiedzi na pytanie o preferowaną formę uelastycznienia czasu pracy, przy zachowaniu niezmienionego zakresu obowiązków i poziomu wynagrodzenia, najczęściej wskazywano w obu grupach (kobiety i mężczyźni) czterodniowy tydzień pracy w wariancie ośmiogodzinnym (36 proc. kobiet i 37 proc. mężczyzn).

Drugą najczęściej wybieraną opcją wśród kobiet był pięciodniowy tydzień pracy ze skróconym dniem pracy do 6-7 godzin (29 proc.), a wśród mężczyzn – czterodniowy tydzień pracy w systemie dziesięciogodzinnym (19 proc.). Brak zainteresowania zmianą wymiaru czasu pracy zadeklarowało 13 proc. kobiet i 14 proc. mężczyzn. Odpowiedź „trudno powiedzieć” wybrało 12 proc. kobiet i 9 proc. mężczyzn.

Ministerstwo ruszyło z pilotażem

"Zainteresowanie pilotażem skróconego czasu pracy z zachowaniem wynagrodzenia jest wśród pracodawców bardzo wysokie. Tylko w pierwszym tygodniu składania wniosków do udziału w pilotażu zgłosiło się już 116 pracodawców" - informował przed weekendem resort pracy.

W kwietniu Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej ogłosiło start pierwszego w Polsce pilotażu skróconego czasu pracy. W pierwszym roku trwania pilotażu resort na ten cel ma przeznaczyć 10 mln zł z Funduszu Pracy.

Nabór do pilotażu trwa od 14 sierpnia do 15 września. Wnioski mogą składać pracodawcy, zarówno podmioty prywatne, jak i publiczne. Maksymalna wartość wsparcia na jeden projekt pilotażowy to 1 milion złotych. Z kolei koszt projektu w przeliczeniu na jednego pracownika objętego pilotażem nie może przekroczyć 20 tysięcy złotych.

Źródło:
Jacek Misztal
Jacek Misztal
redaktor Bankier.pl

Redaktor działu newsroom, absolwent ekonomii oraz przedsiębiorczości i finansów na Uniwersytecie Ekonomicznym w Katowicach. Wśród zainteresowań można wymienić geopolitykę, rynki finansowe oraz kino. Telefon: 502 924 237

Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych

Komentarze (24)

dodaj komentarz
dolar36
lepiej z miotełką poganiać bez stresu a czasem na świeżym powietrzu tam wasze miejsce!
prawdziwynierobot
niewiarygodne. te pozbawione empatii istoty sa zestresowane?
tomitomi
44 000 zusoosobosztuk narzeka !?? w jakim kraju tyle ście rwa ma na utrzymaniu ??
jan-kowalski
Było do przewidzenia, że takimi propozycjami (żądaniami?) zaowocuje ta "wspaniała" propozycja "ministry" Dziemianowicz-Bąk.
Ciekawe, czy ma pomysł, co będzie dalej (po roku), jak dotacje się skończą. Bo to, że ten pomysł nie ma prawa w realu się spiąć finansowo, to chyba nawet ona wie, a przynajmniej przeczuwa.
helixo
Dajesz jej zdecydowanie za duży kredy zaufania :)
maciejka50
Też jestem zestresowany, głównie przez pracowników ZUS i US, i pracuje 7 dni w tygodniu. Jedynie co mi dają rządzący, to wyższe podatki, albo ulgi i dotacje, z których nie mogę skorzystać.
1a2b
do tego dać im podwyżki i wprowadzić wszystkie niedziele handlowe żeby biurwy z ZUS mogły sie odstresować na zakupach ,,,, i oczywiście nie zapominać o jakimś dodatkowym przywileju emerytalnym
1a2b
a tym pasożytom ze związków zawodowych chciałbym uzmysłowić że praca bywa stresująca... właściwie to każda choć niektóre bardziej, ale na pewno nie pierdzenie w stołek w ZUS
edward64
"...koszt projektu w przeliczeniu na jednego pracownika objętego pilotażem nie może przekroczyć 20 tysięcy złotych" czyli autorzy projektu zakładają jednak że skracając czas pracy trzeb będzie dopłacić?

Kilka przemyśleń w sprawie:
Łatwo się mówi o skróceniu czasu pracy w urzędach, gdzie de facto nie tworzy się
"...koszt projektu w przeliczeniu na jednego pracownika objętego pilotażem nie może przekroczyć 20 tysięcy złotych" czyli autorzy projektu zakładają jednak że skracając czas pracy trzeb będzie dopłacić?

Kilka przemyśleń w sprawie:
Łatwo się mówi o skróceniu czasu pracy w urzędach, gdzie de facto nie tworzy się wartości dodanej, budżet na pensje jest dany a nie wypracowany.
W wszystkie urzędy są finansowane ze środków publicznych, więc "robienie dobrze" osobom tam pracującym powinno być pod szczególnym nadzorem i bez szaleństw. Ale z drugiej strony osoby tam pracujące powinny być godnie wynagradzanie. znacząco powyżej minimalnego poziomu wynagrodzenia.

Skrócenie czasu pracy spowodowałoby zapotrzebowanie na większą liczbę pracowników. Jeśli krótszym czasem pracy objęci zostaliby wszyscy w tym lekarze, pielęgniarki, strażacy, policjanci, itd. to prosta kalkulacja pokazuje, że na każde 100 tys. obecnie pracujących potrzebne było 120 tys. w schemacie z krótszym czasem pracy. Skąd ci dodatkowi pracownicy się wezmą?

Jeśli ktoś chce przekonać, że skracając czas pracy można wykonać tę samą ilość pracy, ponieważ pracownik będzie wypoczęty, lepiej zorganizowany, itp, itd, to moja odpowiedź jest taka: jeśli faktycznie w krótszym czasie pracy można wykonać tę samą pracę co w dłuższym czasie pracy, to znaczy, że mamy rozdmuchane zatrudnienie. Należy zwolnić część pracowników, bo potrzebny jest mniejszy czas pracy na wykonanie zadań.

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki