Praca w Niemczech – dwie strony medalu

2011-05-05 16:00
publikacja
2011-05-05 16:00
Otwarcie rynku niemieckiego to duża szansa dla polskich pracowników, a Niemcy nas potrzebują. Według badań przeprowadzonych przez firmę Olympia Niemcy na grupie 350 niemieckich firmach, aż połowa badanych jest zainteresowana zatrudnieniem polskich pracowników.

Dobrze płatna praca dla elektryków, spawaczy, malarzy i wielu innych specjalistów  czeka. Jednak nie wszystko jest tak piękne jakby się mogło wydawać. Praca w Niemczech może mieć dwie strony medalu i pracownik powinien wiedzieć, która strona jest dla niego najbardziej korzystna.

OTTO Polska od 1 maja za pośrednictwem siostrzanej spółki Olympia Niemcy oferuje bezpośrednią pracę polskim pracownikom w Niemczech. Oznacza to, że pracownicy są bezpośrednio zatrudniani u Niemieckiego pracodawcy, co wiąże się z szeregiem praw i  udogodnień. Zaangażowanie firmy na rynku niemieckim zostało poprzedzone dokładnymi badaniami rynku (zbadano 350 niemieckich klientów firmy OTTO) oraz zapotrzebowania na pracowników. Badania wykazały, wysokie zainteresowanie polskimi pracownikami (pomimo wcześniejszych obaw), przed którymi otwierają się szerokie możliwość rozwoju i osiągania wyższych niż w Polsce zarobków.

Badanie


Pytania w badaniu dotyczyły kwestii otwarcia rynku pracy 1 maja 2011 roku, problemów demograficznych, zainteresowania pozyskaniem polskich pracowników. Większość badanych firm to duże przedsiębiorstwa produkcyjne i usługowe z ważnych ośrodków miejskich (Hamburg, Hessen, Dolna Saksonia, Północna Westfalia),  zatrudniające od 100 do 5 tys. pracowników. Badania wykazały, że niemieccy pracodawcy zdają sobie sprawę z potrzeb i problemów z jakimi boryka się niemiecki rynek pracy. Ponad 60 % pracodawców niemieckich ma wiedzę na temat rosnących problemów demograficznych i ich wpływu na niemiecki rynek pracy, a jest się czym martwić. Aby Niemcy mogły utrzymać obecny rozwój gospodarczy, będą musiały do 2050 roku zwiększyć stopę zatrudnienia z obecnych 70% do 74%. Średnia unijna to z obecnych 66% do 70%. Zmusza to kraj do poszukiwania pracowników w innych państwach. Prognoza jest o tyle niepokojąca, że prawdopodobnie Niemcy, jak i inne kraje Unii Europejskiej będą zmuszone poszukiwać pracowników również w krajach spoza Wspólnoty.





Większość badanych pracodawców (94%) nie poruszało ze swoimi pracownikami tematu otwarcia rynku pracy dla Polaków. Decyzje o zatrudnieniu podejmowane były na poziomie zarządów. Jest to prawdopodobnie jeden z głównych powodów niechęci i strachu przez napływem pracowników ze wschodu. Niemieccy pracownicy obawiają się o swoje miejsca pracy. Według sondażu przeprowadzonego przez GfK Polonia w 2010 roku, blisko dwie trzecie Niemców obawia się otwarcia rynku pracy i konkurencji ze strony pracowników ze wschodnioeuropejskich państw Unii po otwarciu 1 maja rynku pracy.


 
Większość niemieckich pracodawców (ponad 74%) na pytanie czy mają inne wymagania wobec polskiego personelu niż niemieckiego, odpowiedziało negatywnie. Najwięcej badanych oczekuje znajomości języka niemieckiego, fachowości, certyfikatów, dyplomów, szybkiego podjęcia pracy, a także co ciekawe, na czwartym miejscu – znajomości języka angielskiego.

Na pytanie, czy problemy z brakiem fachowców w ich firmie mogą zostać rozwiązane dzięki personelowi z krajów Europy Wschodniej, 46% firm odpowiedziało, że nie. Tak lub prawdopodobnie tak, łącznie odpowiedziało 53% badanych. Na to samo pytanie w odniesieniu do pracowników produkcyjnych, 50% firm odpowiedziało negatywnie, 48 % jest przekonanych lub przypuszcza, że zatrudnienie pracowników produkcyjnych pomoże uzupełnić luki w zatrudnieniu w ich firmach.

Pozytywnym aspektem badania jest to, że aż 71% badanych uważa, że Polacy powinni otrzymywać pensję zgodnie z obowiązującą ustawą o zbiorowym zatrudnieniu, czyli tyle samo ile pracownicy niemieccy.





Największe szanse na znalezienie pracy w Niemczech, Austrii i Szwajcarii mają specjaliści (elektrycy, elektronicy, mechanicy precyzyjni, inżynierowie budowlani, spawacze, malarze), wykwalifikowani sprzedawcy, informatycy, lekarze, personel medyczny, przedstawiciele handlowi oraz pracownicy z wykształceniem technicznym. Według raportu Niemieckiej Izby Przemysłu i Handlu, na problemy ze znalezieniem pracowników narzeka aż 70 proc niemieckich przedsiębiorstw. Niemiecka gospodarka potrzebuje dziś przynajmniej 36 tys. inżynierów, około 14 tys. mechaników i monterów urządzeń elektrycznych i elektronicznych, około 12 tys. pracowników branży finansowej i bankowej, 12 tys. opiekunek, około 10 tys. pracowników branży hotelarskiej.

Odkryliśmy, że wiele firm produkcyjnych i logistycznych również ma problemy ze znalezieniem pracowników. Firmy produkcyjne, szczególnie z branży żywnościowej, posiłkujące się pracownikami z krajów Azjatyckich, od 1 maja 2011 planuje zatrudnienie polskich pracowników. Dotyczy to również firm elektronicznych, które mają bardzo dobre doświadczenie w zatrudnianiu polskich pracowników w Holandii.

W OTTO Polska już dzisiaj czekają oferty pracy dla elektryków, elektrotechników, spawaczy, malarzy, operatorów CNC gotowych do wyjazdu do Niemiec.

Dwie strony zatrudnienia


Media szeroko informują na temat możliwości wyjazdu do Niemiec, mocno okrajając podawane informacje do zarobków, czy zapotrzebowania. Tymczasem brakuje podstawowych informacji na temat sposobów zatrudnienia i na czyhające związane z tym niespodzianki. Szczególnie, że większość wyjeżdżających do Niemiec osób skorzysta z ofert pośredników.
Badanie przeprowadzone przez Advisory Group Human Test Human Resources w związku z otwarciem rynku niemieckiego, pokazuje, że większość badanych osób za główny powód wyjazdu wyższe zarobki, lepsze warunki pracy i lepsze warunki socjalne w Niemczech.



Jednak to, czy pracownik rzeczywiście skorzysta z lepszych warunków socjalnych i zarobków, w dużej mierze zależy od tego, na zasadach jakiego  kraju zostanie podpisana umowa o pracę.

Istnieją trzy sposoby, dzięki którym zainteresowane pracą osoby, mogą zostać zatrudnione w Niemczech. Po pierwsze jest to tradycyjna umowa o pracę z niemieckim pracodawcą. Drugim sposobem jest delegowanie pracowników do pracy przez polskiego pracodawcę lub agencję pracy  oraz leasing pracowniczy, który daje możliwość podpisania umowy z polskim lub niemieckim pracodawcą. To w jakim kraju pracownik podpisuje umowę, ma ogromne znaczenie dla jego zarobków, a także przyszłej emerytury. Pracownicy wyjeżdżający do pracy do Niemiec powinny wiedzieć, jakie prawa przysługują im z faktu zatrudnienia w oparciu o daną umowę o pracę.


W przypadku podpisania umowy na wyjazd z pracodawcą polskim, składki chorobowe i emerytalne ma opłacane w Polsce. Analogicznie, gdy podpisuje umowę z niemieckim pracodawcą podlega niemieckiemu prawu pracy i ma takie same prawa jak obywatele Niemiec. A jest ich sporo.

Pracownicy zatrudnieni w Niemczech automatycznie zostają objęci zbiorowym układem zatrudnienia, co gwarantuje im szereg przywilejów. Każdy pracownik ma zapewnione płatne 35 godzin pracy w tygodniu. Nawet w przypadku, gdy jest zmuszony pracować mniejszą ilość godzin, pensje otrzymuje za minimum 35 godzin, daje to 151,67 gwarantowanych, płatnych godzin w miesiącu. W Polsce pracownik ma zagwarantowane 40 godzin w tygodniu, za które dostaje minimalnie 1386 zł brutto (miesięcznie).

Zbiorowy układ zatrudnienia gwarantuje również minimalną stawkę wynagrodzenia 7,60 euro brutto (5400 złotych miesięcznie brutto, kwota netto to w zależności od kwoty podatku ok. 3400 zloty) oraz dodatkowe stawki za nadgodziny: 25%. W Polsce dodatkowe godziny od poniedziałku do piątku - 50%, w niedziele i święta -  100%.

Pozytywnym aspektem zatrudnienia w Niemczech jest również wymiar urlopów, który już po przepracowaniu 1 roku wynosi 24 dni, po 2 latach – 25 dni, po 3 – 26 dni, po 4 latach – 28 dni i po 5 – aż 30 dni w roku. Osoby zatrudnione w Niemczech przez Polskie Agencję Pracy mają do dyspozycji 24 dni urlopu, bez względu na ilość przepracowanych lat. W Polsce urlop 20 dniowy przysługuje po przepracowaniu mniej niż 10 lat, nie dotyczy to osób z wyższym wykształceniem i studentów, którzy prawo do 20 dni urlopu nabywają już w trakcie studiów. Urlop 26 dniowy przysługuje po przepracowaniu więcej niż 10 lat. W przypadku osób z wyższym wykształceniem, po przepracowaniu – 2 lata.

Pracowników zatrudnieniowych w oparciu o niemieckie prawo pracy obowiązuje sześcio- miesięczny okres próbny, w Polsce okres ten maksymalnie wynosi 3 miesiące. Pracodawca może podpisać maksymalnie cztery umowy na czas określony, które nie mogą trwać dłużej niż 2 lata.  W Polsce może podpisać maksymalnie dwie umowy o pracę na czas określony, które również nie mogą trwać łącznie dłużej niż 2 lata, jednak  tylko do końca grudnia 2011 roku. Po tym okresie, pracodawca może podpisać maksymalnie dwie umowy na nieograniczony okres czasu.

Zatrudnienie w Niemczech gwarantuje również prawo do bonusu z okazji Bożego Narodzenia oraz 150 euro brutto na wakacje. Polskie prawo nie przewiduje takich udogodnień. Po przepracowaniu w Niemczech 9 miesięcy, pracownik ma prawo do 1,5% podwyżki, po przepracowaniu 12 miesięcy – 3%.

Pracownicy wybierający się do Niemiec powinni również zdawać sobie sprawę z tego iż zatrudnienie w Niemczech, według niemieckiego prawa pracy oznacza automatycznie, że ich składki i podatki będą płacone w Niemczech. Tym samym zyskują prawo nie tylko do gwarancji socjalnych, ale również do ubezpieczenia i emerytury w wysokości odpowiedniej do zarobków. Sprawa przedstawia się inaczej, gdy pracownik jest tylko delegowany do pracy za granicą, a tym samym w rzeczywistości jest zatrudniony w Polsce. Jego składki na ubezpieczenie i emeryturę są opłacane w Polsce, w dodatku nie od rzeczywistego wynagrodzenia, (na które składają się: pensja zwarta w umowie plus dzienne diety), ale od średniego w danym roku wynagrodzenia, w 2011 roku jest to kwota 3359,00 zł brutto. Stanowi to problem natury etycznej. Pracownicy wyjeżdżający za granicę powinni być zatrudniani na takich samym zasadach i  otrzymywać takie samo wynagrodzenie za swoją pracę, jak obywatele danego kraju.


/www.ottopraca.pl
Źródło:Informacja prasowa
Tematy

Firmy mogą zapłacić nawet 1 mln PLN kary

Komentarze (2)

dodaj komentarz
~pracownik
praca w Niemczech tak ale nie z firmą olympia problemy z pieniędzmi cały czas

ODRADZAM TĄ FIRMĘ I TO NIE TYLKO MOJE ZDANIE
POZDRAWIAM
~BGTR
FIRMA

Jeśli Ty jako firma nie dajesz rady z:
1. obciązeniami podatkowymi
2. drobiazgowością urzędów
3. byciem traktowanym jak "potencjalny złodziej" przez urzędy
4. "rozbudowaną strukturą administracyjną" w prowadzeniu biznesu
5. wysokością ksoztów prowadzenia biznesu.
przenieść
FIRMA

Jeśli Ty jako firma nie dajesz rady z:
1. obciązeniami podatkowymi
2. drobiazgowością urzędów
3. byciem traktowanym jak "potencjalny złodziej" przez urzędy
4. "rozbudowaną strukturą administracyjną" w prowadzeniu biznesu
5. wysokością ksoztów prowadzenia biznesu.
przenieść firmę lub otworzyć nową w nowej
lokalizacji: tzw. raj
podatkowy. Tam będziesz KLIENTEM-INWESTOREM a tu jesteś Potencjalnym
Złodziejaszkiem wg
życzliwych - nigdy-nie-prowadzących-firmy-i-czegokolwiek - Pań z Urzędów.
Zgodnie z prawem, legalnie. Sumując: koszty prowadzenia biznesu zmniejszą
się o 60-70%
zależnie od skali biznesu. Kontakt: brown.michael222[at]gmail.com

Powiązane: Praca

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki