Podwyżki cen prądu w Tauronie. Reszta spółek czeka

Średnio 12 proc. więcej zapłacą za prąd w 2020 r. odbiorcy Taurona. Taryfy trzech innych wielkich sprzedawców nie zostały zatwierdzone przez prezesa Urzędu Regulacji Energetyki. Nie mogą oni zatem od 1 stycznia 2020 r. zmienić taryf, obowiązujących w 2019 r.

(fot. Krzysztof Wierzbowski / FORUM)

- Tylko Tauronowi zatwierdzono taryfę na 2020 rok. Średni wzrost rachunku to ok. 7 zł, a wraz z taryfą dystrybucyjną to wzrost o nie więcej niż 9 zł - podała na Twitterze Magda Graniszewska z redakcji "Pulsu Biznesu". 

Jak poinformował we wtorek prezes URE Rafał Gawin zatwierdzona taryfa - dla spółki Tauron Sprzedaż - przewiduje ok. 20 proc. wzrost ceny energii elektrycznej od początku 2020 r. Razem z nowymi taryfami dystrybucyjnymi, na rachunku przeciętnego gospodarstwa domowego w taryfie G11 miesięczny wzrost będzie rządu 9 zł, w przypadku taryfy G12 - ok. 15 zł. Średnio o 12 proc.

Pozostałe trzy firmy (PGE, Enea, Energa) otrzymały odmowę dotyczącą podwyżki taryf i jeżeli będą chciały pobierać większe opłaty od gospodarstw domowych, będą musiały złożyć nowe wnioski.

"Uznaliśmy, że nie możemy uznać propozycji taryf tych sprzedawców(...) Nie mogłem przychylić się do wniosków przedsiębiorstw, które pomimo kilku rund negocjacji nie zdecydowały się przystać na poziom taryf akceptowalny z punktu widzenia nadrzędnych celów regulacji. Przekazane przez sprzedawców informacje oraz porównanie warunków funkcjonowania rynku energii elektrycznej w roku 2019 z przewidywaniami na rok 2020, nie uzasadniają - w naszej ocenie - oczekiwanego przez przedsiębiorstwa wzrostu przychodu – oświadczył Gawin.

Jak tłumaczył prezes regulatora nadrzędnym celem jego działania jest równoważenie interesów uczestników rynku – przedsiębiorstw energetycznych – i odbiorców energii – w tym przypadku gospodarstw domowych.

"Tak długo, jak regulator nie będzie przekonany, że dany poziom taryfy równoważy interesy przedsiębiorstw energetycznych i odbiorców, uwzględniając aktualne warunki funkcjonowania rynku i sytuację ekonomiczną przedsiębiorstw, taryfy nie mogą być zatwierdzone" - powiedział.

Jak przypomniał Gawin przedsiębiorstwa mogą zmodyfikować jeszcze swoje wnioski, mogą wystąpić też z nowymi.

Prezes nie chciał powiedzieć, jakiej skali wzrostu taryfy sprzedażowej spółki oczekiwały. Poinformował, że oczekiwania były wyższe niż zatwierdzony w przypadku Tauronu Sprzedaż wzrost o 20 proc., a sam Tauron w trakcie postępowania skorygował swój wniosek, obniżając oczekiwania.

Brak pozytywnej oceny wniosków taryfowych oznacza, że PGE, Enea oraz Energa nie mogą zmienić cen za energię elektryczną od 1 stycznia 2020 roku w rozliczeniach z odbiorcami w gospodarstwach domowych. W konsekwencji - zgodnie z obowiązującym prawem - dla swoich odbiorców w gospodarstwach domowych, rozliczanych na podstawie zatwierdzanej taryfy, muszą stosować stawki, które Prezes URE zatwierdził w ostatnim postępowaniu – tj. w taryfie na rok 2018 (na 2019 nie było zatwierdzanych taryf z uwagi na decyzję rządu o zamrożeniu cen tzw. ustawą prądową). Zmiany w rozliczeniach od 1 stycznia 2020 r. mogą zatem wynikać jedynie ze zmiany taryfy dystrybutora energii elektrycznej.

"Analizując konsekwencje niezatwierdzenia taryf dla trzech z czterech sprzedawców, uważam, że skoro to przedsiębiorca – a więc profesjonalny uczestnik rynku, który najlepiej zna realia prowadzenia działalności gospodarczej – podejmuje decyzję o de facto zamrożeniu cen dla swoich odbiorców w gospodarstwach domowych i funkcjonowaniu w warunkach zwiększonego ryzyka, to pozostaje mi bacznie obserwować konsekwencje takiej decyzji dla przedsiębiorcy i funkcjonowania rynku" - powiedział prezes Rafał Gawin.

Pytany, czy jeśli spółki zdecydują się na korektę wniosków, jaki może być w ich przypadku wzrost taryf, odpowiedział: "Jeśli chodzi o wnioski taryfowe, to staramy się traktować wszystkich w taki sam sposób. Mogą być indywidualne uwarunkowania, ale w zasadzie nie powinny one mieć wpływu na wysokość taryfy. Nie spodziewałbym się tu specjalnych różnic, jeśli chodzi o poziom kosztów uzasadnionych. W konsekwencji taryfa powinna być na zbliżonym poziomie".

Zaznaczył, że decyzja o korekcie wniosku, czy złożeniu nowego należy do spółek. "Jeśli sytuacja będzie się przedłużać, będziemy obserwować sytuację ekonomiczną przedsiębiorstw i może się zdarzyć, że wezwiemy do zatwierdzenia taryfy, ale to przede wszystkim decyzja przedsiębiorstw" - powiedział prezes Gawin.

Wskazał, że ewentualny wniosek URE będzie oceniać w świetle sytuacji na czas procedowania. "Na dzień dzisiejszy nasza ocena jest taka, jak wynika z taryfy zatwierdzonej dla Tauron Sprzedaż. Jeśli będziemy analizować wnioski za miesiąc, czy dwa, ocena może być inna. Będziemy patrzeć na sytuację rynkową" - powiedział prezes URE.

Prezes URE zatwierdził taryfy dystrybucyjne wszystkich dystrybutorów i taryfę przesyłową. W przełożeniu na rachunek przeciętnego gospodarstwa domowego będzie to oznaczać wzrost w przedziale 0,80-1,80 zł miesięcznie.

Nowy rok, stare taryfy

Warto dodać, że przedsiębiorstwo energetyczne może wprowadzić taryfę do stosowania nie wcześniej niż po upływie 14 dni i nie później niż do 45 dnia od dnia jej opublikowania przez prezesa URE. Dziś był zatem ostatni dzień na publikację taryf, by te mogły wejść w życie z początkiem 2020 roku. PGE, Energa i Enea wejdą zatem w 2020 rok z taryfami z roku 2018. - Firmy same przyjęły takie ryzyko. Oznacza to faktyczne zamrożenie cen dla tych trzech firm - powiedział Rafał Gawin, prezes URE. W efekcie na braku podwyżek ucierpią przychody wspomnianej trójki, zyskają zaś póki co ich klienci.

Przypomnijmy, URE tzw. sprzedawców z urzędu - cztery największe firmy prowadzące sprzedaż energii - do przedłożenia wniosków taryfowych na 2020 rok wezwał w październiku. Wnioski od spółek obrotu PGE, Enei, Energi i Taurona wpłynęły 15 listopada. Jak podawał "Dziennik Gazeta Prawna" energetyczne spółki miały liczyć na 20-40 proc. podwyżkiPóźniej Tauron jako jedyny miał "zejść z ceny".

- Według moich informacji będzie wzywał (prezes URE - przyp. red.) grupy energetyczne do korekty wniosków o podwyżki cen energii. Czyli do wnioskowania o mniejsze podwyżki. Ale jednej grupy wzywać nie musi, bo wyszła przed szereg i już zmniejszyła oczekiwania - pisała przed konferencją na Twitterze Karolina Baca-Pogorzelska.

O ile wzrosną ceny prądu od 1 stycznia 2020 r.

Na całkowity koszt energii elektrycznej składają się koszty sprzedaży oraz koszty dystrybucji (transportu). Prezes URE akceptuje taryfy zarówno dla sprzedaży (tylko do odbiorców w gospodarstwach domowych korzystających z taryfy tzw. sprzedawcy z urzędu), jak i dystrybucji energii elektrycznej (dla wszystkich grup odbiorców).

W wyniku zmiany taryfy na obrót energią elektryczną odbiorcy energii w tzw. grupach G, dla których sprzedawcą z urzędu jest Tauron Sprzedaż, zapłacą za energię ok. 7 zł miesięcznie więcej (grupa G11).

Natomiast, jak podał URE, wzrost stawek dystrybucji dla grup G wyniósł średnio 3,1 proc. Oznacza to, że rachunki gospodarstw domowych (grupa G11) mogą wzrosnąć od 56 gr do 1,82 zł miesięcznie.

Natomiast w przypadku odbiorców w grupach taryfowych G12, zużywających średnio znacznie więcej energii elektrycznej niż przeciętny odbiorca, nominalny wzrost opłat za energię elektryczną będzie odpowiednio wyższy.

Oznacza to, że od 1 stycznia 2020 roku łączny średni wzrost na rachunku klientów detalicznych obsługiwanych kompleksowo (sprzedaż i dystrybucja) przez Tauron wyniesie ok. 12 proc. w stosunku do roku 2019, czyli nie więcej niż 9 zł miesięcznie.

Operator Systemu Dystrybucyjnego Zmiana Zmiana Wzrost rachunku Wzrost rachunku
średniej stawki śr. stawki w dystr. w dystrybucji w dystrybucji
w dystrybucji ogółem w grupach G % w grupie G11 w grupie G12
% zł/miesiąc zł/miesiąc
ENEA Operator 4,6 4 1,27 2,1
Energa Operator 4,4 4,3 1,82 2,8
PGE Dystrybucja 2,1 2,3 0,81 – 1,02* 1,31 – 3,93*
Tauron Dystrybucja 2,7 2,8 0,65 – 1,45 1,24 – 1,46
innogy Stoen Operator 2,2 2 0,56 0,83
średnio 3,1 3,1

* Dla PGE i Tauron łączne skutki dla odbiorców podano w przedziałach ze względu na istniejące jeszcze zróżnicowanie stawek opłat w poszczególnych obszarach.

Minister zapowiadał, że podwyżek nie będzie

W listopadzie Jacek Sasin, wicepremier i minister aktywów państwowych, przekonywał, że rząd zrobi wszystko, by nie było podwyżek cen prądu dla indywidualnych odbiorców. 16 grudnia jednak sugerował, że podwyżki wcale nie są niemożliwe. - Są różne metody, by podwyżki nie było. W 2019 r. zrobiliśmy ustawowe zamrożenie cen, czyli budżet rekompensował to wprost firmom energetycznym. Istnieją również inne metody, np. rekompensaty dla samych odbiorców. (...) Mamy przygotowane rozwiązania prawne, o których będę mówić, w sytuacji gdy będzie jasność co do werdyktu URE. To mogą być przecież rekompensaty dla odbiorców - mówił na antenie RMF FM Sasin.

Zgodnie z notowaniami na TGE, we wtorek podstawowy kontrakt roczny na dostawę energii w 2020 r. był wart 241 zł za MWh. W listopadzie 2018 r. identyczny instrument na 2019 r. był notowany na poziomie 287 zł/MWh, a w listopadzie 2017 r. kontrakt na 2018 r. - 220 zł MWh. Przypomnijmy jednak, że podwyżki cen w zeszłym roku były ustawowo zamrożone. Producenci energii narzekają m.in. na koszty związane z koniecznością ponoszenia coraz wyższych opłat związanych z emisją CO2 (blisko 4/5 polskiego prądu produkowane jest z węgla). Energetykę czekają też spore inwestycje związane m.in. z dekarbonizacją i zastępowaniem starych mocy nowymi.

Prezes URE Rafał Gawin zapowiadał w listopadzie, że nie zatwierdzi wniosków, dopóki nie będzie przekonany, iż „poziom taryf odpowiada aktualnym warunkom rynkowym i odzwierciedla uzasadnione koszty sprzedawców prądu”.

Adam Torchała

Źródło: Bankier24

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
32 67 jkendy

Jaki jest największy problem Jarosława? Jak zajumać coś ludziom żeby nie zauważyli.
Energę kupi Orlen i spłaci długi a zapłaci kierowca na stacji benzynowej. A ciemny człowiek się cieszy że ma tani prąd. Jak to mówił Fidel "socialismo o muerte".

! Odpowiedz
21 49 luka07

Gospodarka wolnorynkowa mowili...

! Odpowiedz
6 36 --__hubert__---__--__--__--__-

Czy w naszym klimacie można zbudować Dom autonomiczny - budynek mieszkalny, który nie potrzebuje zasilania w energię elektryczną z sieci, ktoś się z taką technologią spotkał ?

! Odpowiedz
7 1 zzibi2

można ale koszty będą ogromne, inna sprawa że będzie to zaduch - zamknięta "trumna" bez świerzego powietrza

! Odpowiedz
8 24 --__hubert__---__--__--__--__-

Proponuję zwrócić uwagę na rachunkach za opłatę z tytułu OZE, wiem że takie same opłaty są w UE ale pytam się czy ktoś łaskawie poinformował mnie o zmianie umowy z operatorem i opłat , czy można z tym iść do sądu ? Jakim prawem wprowadzenie są nowe opłaty do rachunku ?

! Odpowiedz
37 24 1984

Zwróciłem uwagę i widzę 0 zł/MWh. To jakiś problem? Nie masz tyle? W takim razie leć do sądu, sędzia Tuleja nie takie sprawy rozwiązywał!

! Odpowiedz
37 30 silvio_gesell

Mówią o tym wszyscy, a to są jakieś grosze. Widziałem większe podwyżki cen prądu bez takiego medialnego szumu.

! Odpowiedz
30 24 silvio_gessell

Pewnie, będzie dobrze, alleluja i do przodu.

! Odpowiedz
8 14 silvio_gesell odpowiada silvio_gessell

Silvio Gesell pisze się przez jedno „s”.


! Odpowiedz
19 5 silvio_gessell odpowiada silvio_gesell

To mi jest bardziej wstyd że nazywamy się tak podobnie a nie narzekam :)

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne
PGE 4,50% 4,69
2020-04-07 15:01:14
WIG 3,40% 44 991,83
2020-04-07 15:02:01
WIG20 3,89% 1 642,50
2020-04-07 15:17:45
WIG30 4,05% 1 889,93
2020-04-07 15:17:00
MWIG40 3,72% 3 111,09
2020-04-07 15:02:45
DAX 3,67% 10 444,94
2020-04-07 15:11:00
NASDAQ 7,33% 7 913,24
2020-04-06 22:03:00
SP500 7,03% 2 663,68
2020-04-06 22:08:00

Znajdź profil

Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.