REKLAMA

Podrywanie, alkohol, przeklinanie. Polak na rozmowie o pracę

2020-10-07 11:40
publikacja
2020-10-07 11:40
fot. Roman Samborskyi / Shutterstock

Okazuje się, że kłamstwa w CV, aplikowanie na wysokie stanowiska bez doświadczenia czy prywatne zdjęcia w podaniu o pracę, to chleb powszedni rekruterów. Wielu kandydatów jednak słynie ze znacznie gorszych przewinień. 

– Obserwujemy, że podejście kandydatów do rekrutacji na przestrzeni lat ulega wyraźnej zmianie. Przede wszystkim dziś zatrudnienie zmieniamy o wiele częściej niż jeszcze dekadę temu. To sprawia, że szczególnie młodsze pokolenia mają za sobą w bardzo młodym wieku znacznie więcej rozmów kwalifikacyjnych niż przykładowo ich rodzice. Przestaliśmy społecznie traktować rozpoczęcie nowej pracy jako ogromny życiowy przełom, a zaczęliśmy ją traktować jako zmianę, o której decydujemy sami. To podejście zniwelowało też strach przed utratą pracy. Wszystko to sprawia, że rekrutacja stała się dla kandydatów częstszą i mniej stresującą kwestią. Być może właśnie w tych zmianach należy szukać przyczyn wszystkich zaskakujących zachowań podczas rekrutacji, nad którymi jednak warto popracować z myślą o tworzeniu marki osobistej? – komentuje Paulina Rezmer z OLX.

Serwis OLX zapytał 60 współpracujących ze stroną rekruterów o najczęstsze błędy podczas rekrutacji. Na pierwszy ogień poszły pomyłki związane z CV. Aż 50 proc. HR-owców zwróciło uwagę na poważne błędy mające miejsce częściej niż w co piątej aplikacji. Które dyskwalifikują kandydatów? 68,8 proc. wskazało, że niechlujnie napisana aplikacja i błędy językowe, dla 50 proc. rekruterów niedopuszczalne jest podanie nieprawdziwych informacji, a 40,6 proc. odrzuca te CV, które zawierają zbyt osobiste zdjęcie. 

Podczas samych rozmów okazuje, że ponad połowa HR-owców spotkała się z brakiem wiedzy na temat firmy, w której kandydat chce pracować. 28 proc. rekruterów wspomniało, że biorący udział w rekrutacji nie wiedzą o firmie nic i nie pamiętają nawet nazwy stanowiska. Ponad połowa przyznała również, że zdarzyło się, że aplikujący myślał, że rozmowa dotyczy zupełnie innej posady. 

Do nagannych zachowań w czasie rozmowy kwalifikacyjnej można zaliczyć przeklinanie. Okazało się, że 17 proc. rekruterów spotkała się z takim zachowaniem podczas rozmowy. Nagminnie Polacy narzekają również na byłych pracodawców - ponad połowa uznała, że zdarza się to nieco rzadziej niż w co drugiej rozmowie. 

Co więcej, 23,4 proc. pracowników działu kadr spotkała się z kandydatami, którzy byli pod wpływem alkoholu lub innych środków odurzających. Natomiast niemal 44 proc. rekruterów wskazała, że podczas rozmów kandydat uciekł, kiedy usłyszał trudne czy niespodziewane pytanie. 43,8 proc. przyznało, że aplikujący podrywali HR-owca. 

"Ostatnie pytanie w badaniu przeprowadzonym przez OLX było otwarte i dotyczyło najbardziej zaskakujących sytuacji, które przytrafiły się rekruterom podczas rozmów. Wśród wielu barwnych opowieści znalazły się m.in. badania krwi od weterynarza zamiast CV, płacz, odbieranie prywatnych telefonów, pocałowanie rekrutera w policzek na pożegnanie, a nawet… przyjście na rozmowę kwalifikacyjną w zastępstwie męża, twierdząc, że „chłop dobrze pracuje, choć jest nieogarnięty”. Wśród wielu zaskakujących przypadków znalazła się także kandydatka, która oprócz CV dołączyła do oficjalnej korespondencji zdjęcie topless. Padały również pytania o wynagrodzenie osób prowadzących rekrutację", czytamy w komunikacie OLX. 

WS

Źródło:
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (25)

dodaj komentarz
siema123
Z drugiej strony szablony i traktowanie przyszłych pracowników przedmiotowo.
Niewolnictwo 2.0
passenger
Jeżeli startujesz do korpo, to na pytanie o zwierzę oczywiście zawsze odpowiadaj z uśmiechem na ustach: mróweczką albo pszczółką ;)
33karol33
"dla 50 proc. rekruterów niedopuszczalne jest podanie nieprawdziwych informacji"
nie mogę uwierzyć, przecież to powinno z automatu dyskwalifikować kłamczucha
passenger
A badano ile firm w ogłoszeniach o prace lub podczas rozmów kwalifikacyjnych podaje nieprawdziwe informacje - obietnice bez pokrycia?
Też obstawiam 50% ;)
niezbednikmanagera
https://niezbednikmanagera.pl/kariera/rozmowa-kwalifikacyjna-2/ Polecam do poczytania. Wiadomo, że tutaj jest relacja jednej strony. Oczywiście złych doświadczeń kandydatów wystarczyłoby również na napisanie niejednej epopei
greatmongo
Jesli rozmowe przeprowadza HR owiec to mozna od razu podziekowac. Strata czasu. HR moze sobie przez telefon sprawdzac, a nie marnowac czas ludzi.

Rozmowa powinna byc z szefem
siema123
Z artykułu wynika że szukają tresowanych zwierząt albo niewolników. Może by tak wreszcie zaczęli szukać prawdziwych ludzi a nie podręcznikowe przypadki.
jes
Ciekawe opowieści z mchu i paproci a raczej jak na siłe napisać przyciągający tytuł.
Prawdziwa rekrutacja wygląda tak jak poniżej.
Rozmowa na wysokie stanowisko w spółce Skarbu Państwa:
- Proszę powiedzieć coś o sobie i jakie ma pan wykształcenie
- Tato, nie pierd....ol.
nostsherlock
Przydałby się jeszcze artykuł o drugiej stronie medalu, czyli o rekruterach/rekruterkach z działów HR. Dla mnie to jest jakaś żenada, durne pytania w stylu "gdzie siebie widzisz za 10 lat", "jakim zwierzęciem jesteś" itd. Jak tylko takie coś słyszę na rekrutacji, to od razu pytam, czy mogę po prostu Przydałby się jeszcze artykuł o drugiej stronie medalu, czyli o rekruterach/rekruterkach z działów HR. Dla mnie to jest jakaś żenada, durne pytania w stylu "gdzie siebie widzisz za 10 lat", "jakim zwierzęciem jesteś" itd. Jak tylko takie coś słyszę na rekrutacji, to od razu pytam, czy mogę po prostu porozmawiać z kimś kompetentnym z działu technicznego. Natychmiastowo głupieją
passenger
Wiele lat temu, świeżo po studiach, jak byłem na rozmowie do korpo, pani z HRu spytała się jaką jestem porą roku. Mina drugiej osoby (przełożonego, który rekrutował pracownika do zespołu) była bezcenna :P



Powiązane: Praca

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki