REKLAMA
JANUSZ KRYPTO

Plastikowi studenci

2014-12-29 05:06
publikacja
2014-12-29 05:06
Plastikowi studenci
Plastikowi studenci
/ Thinkstock

Różnie są nazywani: plastikowi studenci, martwe dusze, studenci-widma. Zapisują się na studia - lub je kontynuują tylko po to, by mieć status studenta i legitymację. Dzięki temu korzystają z licznych przywilejów - pisze "Gazeta Wyborcza".

(Thinkstock)

Często przygodę z uczelnią kończą z chwilą dostania się na nią. A jeśli nie zaliczą egzaminów i zostaną skreśleni z listy studentów, w nowym roku akademickim zapisują się od nowa.

Za 80 zł wpisowego dostają bowiem 50 proc. ulgi na transport publiczny, miejsce w akademiku, stypendium socjalne czy tańsze bilety do kina.

Uczelnie nie mają danych, ile martwych dusz studiuje u nich każdego roku. (PAP)

rda/

Źródło:PAP
Tematy
Weź udział w promocji i zgarnij premię
Weź udział w promocji i zgarnij premię

Komentarze (6)

dodaj komentarz
~dziedzic5555
rżnięcie podatnika nastepuje przez nadprodukcje kierunkow np.nauczycielskich itp. gdzie wiadomo ze nie ma pracy ale dziadki dr prof beda mieli.... Również przez kierunkowe przedmioty gdzie wiekszosc wiadomo potem gdzie można sobie wsadzić ....he,he
~ew
martwe dusze nie blokują innym miejsc, bo uczelnie czujac nadchodzący niż przyjhmuja wszystkich chetnych zeby miec zapewnionych studentow na kolejne kilka lat, a za kazdym studentem idzie kasa od ministerstwa...szkoda ze społecznie jest akceptowana taka forma okradania nas wszystkich podatnikow.
~erererer
nie tylko ja na to wpadłem widze :)
~MS
To jest bardzo powszechny proceder, a co najzabawniejsze robią to głównie osoby "sprawne" zawodowo, które spokojnie uczelnie mogłyby skończyć albo już skończyły i rozpoczęły karierę. Szkoda tylko, że w ten sposób blokują miejsca innym osobom które mogłyby się wykształcić.Oczywiście uczelnie nie widzą problemów, ponieważ To jest bardzo powszechny proceder, a co najzabawniejsze robią to głównie osoby "sprawne" zawodowo, które spokojnie uczelnie mogłyby skończyć albo już skończyły i rozpoczęły karierę. Szkoda tylko, że w ten sposób blokują miejsca innym osobom które mogłyby się wykształcić.Oczywiście uczelnie nie widzą problemów, ponieważ pieniądze i statystyki się zgadzają
~big odpowiada ~MS
Tyle tylko, że niczego nie blokują bo na uczelnie nie ma chętnych. Np. na UAM w tym roku poza dwoma kierunkami były na wszystko drugie albo nawet i trzecie nabory.

Powiązane: Studia

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki