REKLAMA

Pierwszy sygnał, że kryzys zaczyna wpływać na rynek mieszkań

Ignacy Morawski2021-02-18 06:16założyciel SpotData.pl
publikacja
2021-02-18 06:16
fot. Orso / Shutterstock

Ceny mieszkań w 2020 r. były zaskakująco odporne na kryzys gospodarczy, co można tłumaczyć niskimi stopami procentowymi i brakiem istotnego wzrostu stopy bezrobocia. Ostatni kwartał przyniósł jednak lekką zmianę tendencji i spadek cen mieszkań na niektórych rynkach. To nie musi być początek większej fali spadkowej, ale ważny jest sygnał, że ceny zareagowały na gorszą kondycję finansową Polaków.

Obniżenie cen widać bardziej na rynku wtórnym niż pierwotnym. W siedmiu największych miastach Polski ceny na rynku wtórnym w IV kw. spadły o 0,8 proc. w porównaniu z poprzednim. Tak wynika z najnowszych danych NBP (link). Był to pierwszy kwartalny spadek od początku 2017 r. Największy zanotowano w Warszawie – aż o 2,2 proc. Jednocześnie dynamika roczna jest wciąż na plusie ze względu na wzrost cen w poprzednich kwartałach.

/ Puls Biznesu

Rynek na pewno był zaburzony przez restrykcje antyepidemiczne, więc wnioski trzeba wyciągać ostrożnie. Czynniki sprzyjające wzrostowi cen wciąż są w mocy, a spowolnienie cen nie jest jednoznacznym trendem. Jest to pierwszy sygnał, że kryzys zaczyna wpływać na rynek mieszkań.

Chcesz codziennie takie informacje na swoją skrzynkę? Zapisz się na newsletter SpotData.

Chcesz samodzielnie analizować dane ekonomiczne? Platforma SpotData to darmowy dostęp do ponad 40 tysięcy danych z polskiej i światowej gospodarki, które można analizować, przetwarzać i pobierać w formie wykresów i tabel do Excela. Sprawdź na: https://spotdata.pl/ogolna.

Źródło:
Ignacy Morawski
Ignacy Morawski
założyciel SpotData.pl

Ignacy Morawski jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych ekonomistów rynkowych. Przez wiele lat pracował w sektorze bankowym (WestLB, Polski Bank Przedsiębiorczości), gdzie pełnił rolę głównego ekonomisty odpowiedzialnego za analizy makroekonomiczne. W latach 2012-16 zdobył wiele wyróżnień w licznych rankingach prognostycznych, zajmując m.in. dwukrotnie miejsce na podium konkursu na najlepszego analityka makroekonomicznego organizowanego przez Narodowy Bank Polski i „Rzeczpospolitą”. Był również członkiem zespołu przygotowującego prognozy makroekonomiczne w Polskiej Akademii Nauk, pracował także w think tanku WiseEuropa. Karierę rozpoczynał jako reporter ekonomiczny „Rzeczpospolitej”. Jest absolwentem ekonomii na Uniwersytecie Bocconi w Mediolanie i nauk politycznych na Uniwersytecie Warszawskim.

Tematy
Frankowiczu! Odzyskaj swoje pieniądze!

Frankowiczu! Odzyskaj swoje pieniądze!

Skuteczna pomoc, bez względu na to kiedy została zawarta Twoja umowa kredytu frankowego z bankiem.

Komentarze (92)

dodaj komentarz
lukaszslask
Masz racje.Gospodarka napewno kiedys odbije,ale tak jak juz napisalem,mieszkan poszukuja Ludzie,ktorzy ich nie maja,Pracowanicy A,L,Ż,Amaz, itp itd i co chcesz mi powiedziec,ze po dobiciu zaczna zarabiac po 10 tys,zeby kupowac 100 metrowe mieszkania za 800 tys czy milion?
Nie,poprostu moze masz racje nikt nie bedzie mogl przlknac
Masz racje.Gospodarka napewno kiedys odbije,ale tak jak juz napisalem,mieszkan poszukuja Ludzie,ktorzy ich nie maja,Pracowanicy A,L,Ż,Amaz, itp itd i co chcesz mi powiedziec,ze po dobiciu zaczna zarabiac po 10 tys,zeby kupowac 100 metrowe mieszkania za 800 tys czy milion?
Nie,poprostu moze masz racje nikt nie bedzie mogl przlknac straty i nie zejdzie z ceny tak jak to sie dzieje np na Zachodzie,gdzie mieszkania stoja puste lub sa wynajmowane ze strata,znam przypadek w Wiedniu,mieszkanie wystawione za 700 tys,a wynajmowane za 1300 Euro,bo od dluzszego czasu nie ma kupca,wiec moze sie cos takiego zdazyc,to jest tj z S klasa nie kazdy moze ja miec....
drole
Przez ostatnie ponad już 10lat stały dodruk pieniądza oraz bardzo niskie stopy procentowe spowodował na całym świecie we wszystkich wielkich i mniejszych gospodarkach stały wzrost cen mieszkań. Myślicie że u nas będzie inaczej? Że to co na zachodzie i praktycznie wszędzie dzieje się tak że niezależnie od skali kryzysu Przez ostatnie ponad już 10lat stały dodruk pieniądza oraz bardzo niskie stopy procentowe spowodował na całym świecie we wszystkich wielkich i mniejszych gospodarkach stały wzrost cen mieszkań. Myślicie że u nas będzie inaczej? Że to co na zachodzie i praktycznie wszędzie dzieje się tak że niezależnie od skali kryzysu ceny mieszkań rosną w takich warunkach a u nas będzie tym razem inaczej? No sorry ale można się tylko uśmiać na takie zapowiedzi. A nawet w czasie najgorszego kryzysu jaki mamy obecnie od 100-200 czy da niektórych krajów jak Anglia od 300 lat, to nawet w takim kryzysie ceny mieszkań lekko ale lekko rosną. To co będzie jak sytuacja się poprawi? Dopiero wtedy ktoś powie że ceny zaczną spadać? I ktoś w to ma uwierzyć? Teraz właśnie teraz jest najlepszy czas na kupowanie mieszkania jeżeli ktoś ma takie zamiary i potrzeby. Za kilka kwartałów jak pandemia się ograniczy, gospodarki ruszą i zaczną się mocno odbudowywać poprzez odbicia i wzrosty, kupowanie mieszkania już nie będzie tak łatwe, ale o tym przekonają się ci którzy myślą że wszystko będzie tak samo jak za poprzedniego zupełnie innego kryzysu kiedy bankrutowały wielkie korporacje, banki i całe kraje. Teraz nikt nie dopuści do upadku nawet warsztatu naprawiającego samochody, bo jest proste rozwiązanie, dodruk, zerowe stopy i inflacja - która jest potrzebna wszystkim rządom na tym świecie (no może poza Wenezuelą i Kubą) oraz wszystkim bankom i bankierom centralnym. Jeżeli ktoś myśli że będzie inaczej niż założony przez nich scenariusz dodruk-zerowe stopy- inflacja, ten boleśnie przekona się na stanie (sile nabywczej) własnego portfela w dłuższym terminie.
tomako_lunatic
Boisz się inflacji?

Zabezpiecz oszczędności przed nią, np. https://www.obligacjeskarbowe.pl/oferta-obligacji/obligacje-4-letnie-coi/coi0225/
Oprocentowanie:1,30 % w pierwszym rocznym okresie odsetkowym, w kolejnych rocznych okresach odsetkowych: marża 0,75% + inflacja, z wypłatą odsetek co roku.

Wielu wybiera
Boisz się inflacji?

Zabezpiecz oszczędności przed nią, np. https://www.obligacjeskarbowe.pl/oferta-obligacji/obligacje-4-letnie-coi/coi0225/
Oprocentowanie:1,30 % w pierwszym rocznym okresie odsetkowym, w kolejnych rocznych okresach odsetkowych: marża 0,75% + inflacja, z wypłatą odsetek co roku.

Wielu wybiera właśnie tę metodę oszczędzania na co wskazują dane: https://strefainwestorow.pl/artykuly/obligacje/20210216/obligacje-skarbowe-sprzedaz-styczen
lukaszslask
Rakl
swietna analiza,tylko dalej mi sie wydaje,ze mowimy o Mer klasy S,moze kosztowac 0,5 milinona,a moze kosztowac 490 tys,jutro 510 tys, a pojutrze 495 tys,ale z tego wynika,ze dzieki temu zapewnimy zapotrzebowanie na mieszkania,no raczej nie
Mamy deficyt mieszkan to fakt.....
ale kto szuka tych mieszkan???
Pracownicy
Rakl
swietna analiza,tylko dalej mi sie wydaje,ze mowimy o Mer klasy S,moze kosztowac 0,5 milinona,a moze kosztowac 490 tys,jutro 510 tys, a pojutrze 495 tys,ale z tego wynika,ze dzieki temu zapewnimy zapotrzebowanie na mieszkania,no raczej nie
Mamy deficyt mieszkan to fakt.....
ale kto szuka tych mieszkan???
Pracownicy Ż,L,A wszelakich tasm produkcyjnych itp itd,ktorzy srednio zarabiaja okolo 3 tys,i czy dla nich ma znaczenie,ze ta nieruchomosc stanieje lub zdrozeje o 5,10 tys wzgledem 0,5 milionpwej wartosci?no chyba nie ?
Dla Osob zarabiajacych srednio 3-4 tys maksymalna rata (wynajem)powinna wynosic 1 tys zlotych plus media,zeby cokolwiek zostalo na zycie,wiec mieszkania w zaleznosci od standardu nie powinny przekraczac max 300 tys,tyczy sie to tak samo Inwestorow,ktorzy chca uzyskac jakikolwiek zysk z inwestycji....
darek_znawca
Dokładnie tak jest. Za mieszkanie M3 czysz do spóldzielni plus opłaty to jakieś 500zł. Czyli opłata za najem do własciciela max 500zl. jeśli mieszkanie kosztuje 500tys, to zwrot takiego mieszkania do własciciela nastepuje po 1000 miesiacach, czyli 83 latach, nie licząc remontów dewastacji mieszkania , nie płacenia. Więc Dokładnie tak jest. Za mieszkanie M3 czysz do spóldzielni plus opłaty to jakieś 500zł. Czyli opłata za najem do własciciela max 500zl. jeśli mieszkanie kosztuje 500tys, to zwrot takiego mieszkania do własciciela nastepuje po 1000 miesiacach, czyli 83 latach, nie licząc remontów dewastacji mieszkania , nie płacenia. Więc kupno mieszkania na wynajem to taki średni dziś biznes.
lukaszslask
Dla mnie aktualne dane sa takie....
Rozgladam sie dookola i co widze???:)
Powstaja nowe markety,Ż,A,L,bardzo duzo Osob zostalo Kurierami,mamy nowe centra handlowe,logistyczne AMA....stacje paliwowe,restauracje sieciowe itp itd,gdzie Ludzie ile zarabiaja?????no wlasnie....To jak te nieruchomosci moga drozec bez przerwy??kto
Dla mnie aktualne dane sa takie....
Rozgladam sie dookola i co widze???:)
Powstaja nowe markety,Ż,A,L,bardzo duzo Osob zostalo Kurierami,mamy nowe centra handlowe,logistyczne AMA....stacje paliwowe,restauracje sieciowe itp itd,gdzie Ludzie ile zarabiaja?????no wlasnie....To jak te nieruchomosci moga drozec bez przerwy??kto to bedzie kupowal????Oczywiscie zaraz ktory wyskoczy,ze za gotowke itp itd,tak znam pare Osob,ktore inwestuja w nieruchomosci i One tez zaczynaja liczyc,ze skoro wiekszosc Osob zaczyna tam pracowac to maksymalne czynsze zaniedlugo na nieruchomosciach beda wynosic 1-1,5 tys plus oplaty,to kiedy sie zwroci taka dwupokojowa kawalerka za polmiliona plus wyposazenie i remonty????
darek_znawca
To zalezy od najemcy, Może to być zarówno 30 lat jak i 100lat. A ile do tego stresu użerania sie z lokatorami.
rakl
Jest dużo komentarzy jak pod każdym artykułem o cenach nieruchomości. Może warto spojrzeć na dane NBP i indeks hedoniczny r/r obejmujący okres od 3Q2007r.
Dla W-wy mamy 54 Q z czego w przypadku 34 Q wykazano wzrost wartości r/r i 20 Q spadków r/r.
Nie mamy takiej sytuacji jak w 2007 r, że wskaźnik wzrostu cen r/r
Jest dużo komentarzy jak pod każdym artykułem o cenach nieruchomości. Może warto spojrzeć na dane NBP i indeks hedoniczny r/r obejmujący okres od 3Q2007r.
Dla W-wy mamy 54 Q z czego w przypadku 34 Q wykazano wzrost wartości r/r i 20 Q spadków r/r.
Nie mamy takiej sytuacji jak w 2007 r, że wskaźnik wzrostu cen r/r wynosił ok. 150. Poza nielicznymi wyjątkami w całym okresie od 2008 r. indeks pokazuje wartości od 95 do 105 i takiego odchylenia w cenach nieruchomości należy oczekiwać. Nie ma co liczyć na spektakularne spadki lub wzrosty.
Ponieważ byłem zainteresowany zakupem mieszkania i miałem obawy, że jesteśmy na szczycie bańki to od dłuższego czasu śledziłem dwie rzeczy:
a/ ilość ofert wynajmu i sprzedaży w W-wie
b/ sprzedaż deweloperów w dzielnicy, która mnie interesuje
c/ rynek obligacji korporacyjnych deweloperów

Wnioski z obserwacji:
a/ po pierwszym uderzeniu pandemii ilość ofert najmu i sprzedaży wzrosła znacząco. Natomiast od tego czasu nie rośnie. Cały czas jest to ten sam poziom +/-
b/ mieszkania wycenione wysoko wiszą miesiącami i mają taki wpływ na ceny ofertowe, że je zawyżają
c/ mieszkania od deweloperów się sprzedają, a deweloperzy podnoszą ceny
d/ deweloperzy mieszkaniowi rolują swoje zobowiązania bez istotnego wzrostu kosztów

Moje przewidywania:
a/ nie oczekuje spektakularnych spadków, zresztą nawet banki takie jak PKO BP wycofały się ze swoich przewidywań o rocznym spadku wynoszącym 10-15%
b/ oczekuję, że z uwagi na przeciągające się problemy gospodarcze ceny w ujęciu kwartalnym r/r będą poruszać się w przedziale dotychczasowym tzn 95-105
c/ argumenty o wyludnieniu, zasypaniu luki mieszkaniowej są nietrafione, bo ludzie podnoszą swój standard życia. Nie mieszkają pokoleniami w jednym domu, tylko wolą iść na swoje. Do tego mamy do czynienia ze zjawiskiem 1-osobowych gospodarstw domowych. Ponadto wraz ze wzrostem zamożności społeczeństwa ludzie kupują mieszkania dla swoich dzieci na przyszłość
d/ niskie stopy procentowe dla gospodarki są jak narkotyk. Wchodzisz i ciężko z tego wyjść. Oczywiście istnieje zagrożenie inflacji. Ale powiedzmy sobie szczerze Polska idzie linią Włoch kiedy miały lirę. I dewaluacja własnej waluty jest z punktu widzenia rządzących czynnikiem zwiększającym konkurencyjność gospodarki.

Zatem:
a/ jeśli szukasz mieszkania dla zaspokojenie swoich potrzeb mieszkaniowych to w długim terminie odchylenie pomiędzy 95-105 nie ma większego znaczenia
b/ jeśli szukasz mieszkania na krótką inwestycję to masz lepsze analizy niż moja, ale w mojej ocenie być może przyjdzie czas (chociaż nie musi) na korzystniejsze ceny, bo wskaźnik wzrostu cen r/r traci na dynamice a Q/Q jest poniżej 100 za ostatnie dwa kwartały w W-wie
c/ argumenty o wzrostach cen stali, DFG, wzrostu cen gruntów, efektywności energetycznej itd. są słuszne, ale już dawno zostały ujęte w cennikach deweloperów. I deweloperzy przy spokojnie zmieszczą te wartości w marżach. I to nie będzie generować wzrostu cen.
exio
Mam nadzieję, że częściej będziesz się tutaj wypowiadał bo niestety ale brakuje tutaj merytoryki na forum a jest jedynie bicie piany tych za spadkami z tymi za wzrostami. A właśnie najlepsze jest to że najbardziej prawdopodobnym scenariuszem wydaje się być, że ceny mogą się po prostu zatrzymać i ewentualnie minimalnie Mam nadzieję, że częściej będziesz się tutaj wypowiadał bo niestety ale brakuje tutaj merytoryki na forum a jest jedynie bicie piany tych za spadkami z tymi za wzrostami. A właśnie najlepsze jest to że najbardziej prawdopodobnym scenariuszem wydaje się być, że ceny mogą się po prostu zatrzymać i ewentualnie minimalnie spaść albo rosnąć przez najbliższy okres.

Dodam tylko do tego co pisałeś o ilości ofert najmu. Jest to według mnie sztucznie wytworzone przez lockdowny i zatrzymanie wręcz turystyki z wynajmowaniem przez studentów. Nie wiadomo jak długo potrwają ale ja przewiduję, że jeżeli wróci to w niedalekiej przyszłości do jakiejś stabilnej normalności czyli wróci turystyka i studenci to ilość tych oferty zacznie po prostu dosyć szybko maleć.
trolley odpowiada exio
I wszystko jest już jasne. Teraz wchodzi do gry scenariusz "nastąpiła stabilizacja" a chwilę później "mała korekta i znowu w górę".

Powiązane: Mieszkanie na kredyt

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki