REKLAMA

Pierwsze zwiastuny WIBOR-owej burzy? Sąd postanowił – klientka płaci tylko marżę

Michał Kisiel2022-11-16 14:00analityk Bankier.pl
publikacja
2022-11-16 14:00

Nowy front starć „konsumenci kontra banki” można uznać za otwarty. Katowicki sąd udzielił klientce pozywającej bank zabezpieczenia powództwa. Na jego podstawie kredytobiorca do rozstrzygnięcia sporu płacić będzie ratę wyliczaną tylko z użyciem marży, bez WIBOR-u.

Pierwsze zwiastuny WIBOR-owej burzy? Sąd postanowił – klientka płaci tylko marżę
Pierwsze zwiastuny WIBOR-owej burzy? Sąd postanowił – klientka płaci tylko marżę
/ Shutterstock

Na początku 2022 r. głośno było o pierwszych pozwach dotyczących kredytów hipotecznych bazujących na zmiennym oprocentowaniu uzależnionym od wskaźnika WIBOR. Jak pisaliśmy wówczas na łamach Bankier.pl, głównym wątkiem poruszanym w pozwie była rozbieżność pomiędzy kosztem finansowania akcji kredytowej ponoszonym przez bank a stawką z rynku międzybankowego. Prawnicy z kancelarii Frejowski i Wspólnicy odnosili się także do niejasnego, ich zdaniem, sposobu ustalania odczytów wskaźnika.

Od zupełnie innej strony do kwestionowania umowy kredytu hipotecznego w złotych podeszła jedna z kancelarii, która poinformowała 16 listopada, że jej klientka uzyskała pierwsze postanowienie o zabezpieczeniu powództwa. W jego treści Sąd Okręgowy w Katowicach zdecydował, że:

  • Oprocentowanie kredytu na czas trwania postępowania będzie równe wyłącznie marży kredytu, bez uwzględnienia dodawanego do niej wskaźnika WIBOR.
  • Utrzymanie tego poziomu oprocentowania (2,19 proc.) dotyczy zarówno okresu karencji w spłacie kapitału, jak i późniejszego okresu do czasu prawomocnego zakończenia sprawy.

Jak wskazuje pełnomocnik pozywającej bank, radca prawny Radosław Górecki, „zgodnie z treścią postanowienia o zabezpieczeniu:

  • postanowienie jest natychmiast wykonalne (mimo że jest nieprawomocne),
  • sąd podzielił w całości argumentację z wniosku o uzasadnienie i na tej podstawie odstąpił od uzasadnienia (wynika to wprost z treści postanowienia)”.

Osią sporu są obowiązki informacyjne

W komentarzu dla Bankier.pl Radosław Górecki reprezentujący powódkę wskazał na najważniejsze tezy pozwu.

„Kredytobiorca uzasadnił roszczenia, których dotyczy wniosek o zabezpieczenie twierdzeniem o braku związania postanowieniami umownymi dotyczącymi zmiennej stawki bazowej (stopy referencyjnej WIBOR 6M).

Brak związania tymi postanowieniami ma dwie podstawy:

  1. postanowienia umowne odnoszące się do obciążenia kredytobiorcy nieograniczonym ryzykiem zmiennej stopy procentowej są wobec kredytobiorcy bezskuteczne na podstawie art. 385(1) i nast. k.c.,
  2. kredytobiorcy przed zawarciem umowy kredytu nie doręczono Regulaminu stawek referencyjnych WIBID i WIBOR stosowanego przez GPW Benchmark SA, którym bank w dacie zawarcia umowy posługiwał się przy oznaczaniu stosowanej przez siebie stawki bazowej na potrzeby wyznaczania oprocentowania, co prowadzi do braku związania kredytobiorcy postanowieniami odwołującymi się do stawki bazowej WIBOR.

Banki oferujące kredyty złotówkowe miały określone obowiązki informacyjne względem konsumenta - powinny uświadomić go, że całe ryzyko związane z ewentualną zmianą wysokości oprocentowania zostaje przeniesione na kredytobiorcę, zaś bank nie partycypuje w tym ryzyku. Powinny też przedstawić dane historyczne dotyczące wysokości stawki WIBOR i symulacje zakładające nagły wzrost tej stawki oraz wpływ tego wzrostu na zobowiązanie kredytobiorcy. Umożliwiłoby to  unaocznienie kredytobiorcy, w jaki sposób zmiana ta wpłynie na koszt kredytu.

W wielu przypadkach obowiązek ten nie został zrealizowany. W procesach dotyczących kredytów złotowych, które prowadzimy, ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika, że banki nie podejmowały żadnych ze wskazanych wyżej działań” – podkreśla r. pr. Radosław Górecki.

„Kredytobiorcy w sprawie, której dotyczy postanowienie Sądu Okręgowego, nie wyjaśniono co oznacza spłata kredytu w systemie rat równych i że nie oznacza to, że wszystkie raty kredytu będą ratami w równej wysokości. Kredytobiorcy nie wyjaśniono, w jaki sposób bank będzie ustalał proporcję spłaty rat kapitałowych i odsetkowych. Kredytobiorcy nie przedstawiono, w jaki sposób kształtować się będzie wysokość raty kredytu oraz proporcja raty kapitałowej do raty odsetkowej w przypadku znacznego wzrostu stopy procentowej w odniesieniu do kredytu w interesującej go kwocie.

Kredytobiorcy nie przedstawiono też historycznych danych dotyczących zmiany stóp procentowych w okresie reprezentatywnym dla zawieranej umowy kredytu. Tymczasem wyłącznie w okresie kilkunastu lat poprzedzających zawarcie umowy wahania stopy referencyjnej WIBOR były znaczne. Jeszcze w połowie lat 90. stopa referencyjna WIBOR 6M przekraczała wartość 20%.

Drugą wadą umowy, na którą wskazywano we wniosku o zabezpieczenie było to, że pomimo wskazania w umowie kredytu na istnienie regulaminu fixingu stawek WIBOR, bank nie doręczył kredytobiorcy tego regulaminu. Bank w ramach umowy kredytu odwoływał się do regulaminu innego podmiotu (a więc innego wzorca umownego). Aby takie odwołanie było skuteczne, przedsiębiorca powinien przed zawarciem umowy wręczyć kredytobiorcy stosowany przez siebie regulamin. W stanie faktycznym sprawy, której dotyczy postanowienie o zabezpieczeniu, nie doszło do doręczenia kredytobiorcy regulaminu wyznaczania stawek referencyjnych. Wobec tego kredytobiorca nie został skutecznie związany postanowieniami umowy, zgodnie z którymi na oprocentowanie kredytu składa się oprócz marży również WIBOR 6M” – wskazano w komentarzu Kancelarii Prawnej Radosław Górski i Wspólnicy.

Jak działa zabezpieczenie?

Termin „zabezpieczenie” może laikowi kojarzyć się niesłusznie z zabezpieczeniem spłaty kredytu, np. w postaci wpisu hipoteki do księgi wieczystej nieruchomości. W sądowych sporach ma on jednak inne znaczenie. Zabezpieczenie powództwa to forma ochrony interesów powoda w czasie trwania postępowania sądowego.

Roszczenia pieniężne objęte zabezpieczeniem mają za zadanie ochronić dochodzoną pozwem kwotę. Może ono oznaczać np. zajęcie wierzytelności na rachunku bankowym.

„W przypadku roszczeń niepieniężnych, ochrona przybiera postać unormowania praw i obowiązków stron na czas trwania postępowania sądowego w sprawie. W takim przypadku to sąd (na wniosek kredytobiorcy) udziela zabezpieczenia w taki sposób, jaki stosownie do okoliczności zachodzących w konkretnej sprawie, uzna za odpowiedni” – komentował na łamach Bankier.pl, analizując praktyki sądów w postępowaniach „frankowych” Kacper Jankowski z Votum S.A.

Orzeczenie katowickiego sądu jest nieprawomocne i zapewne można spodziewać się odwołania banku. Sam fakt jego wydania nie przesądza też o wygranej konsumenta. Niezależnie od tych okoliczności decyzję sądu można uznać za wydarzenie symboliczne dla sporów konsumenci-banki. Po raz pierwszy argumenty dotyczące wad umów kredytów hipotecznych o zmiennym oprocentowaniu znalazły, chociażby cząstkowe poparcie w sądzie. Być może to właśnie obszar obowiązków informacyjnych stanie się osią kolejnej fali sporów, potencjalnie znacznie bardziej niebezpiecznych dla banków niż „frankowe” hipoteki sprzed ponad dekady.

Źródło:
Michał Kisiel
Michał Kisiel
analityk Bankier.pl

Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z psychologią finansów, analizuje jak płacą i zadłużają się Polacy. Doktor nauk ekonomicznych, zwolennik idei społeczeństwa bez gotówki. Pomysłodawca finansowego eksperymentu "2 tygodnie bez portfela", w ramach którego banknoty i karty płatnicze zamienił na smartfona.

Tematy
Teraz Twoje oszczędności mogą więcej – aż 8% w skali roku!

Teraz Twoje oszczędności mogą więcej – aż 8% w skali roku!

Komentarze (82)

dodaj komentarz
lebero654
Zaiste podziwiam tych sędziów. Jezeli klientka podpisała umowę to potwierdziła otrzymanie regulaminu. Zamiast pogonić powódkę, to sąd się wdaje w jałowe dywagacje. Przecież to prowadzi do paranoi prawnej, a umowy z wszystkimi regulaminami będą niedługo książkami. Ignorantia iuris nocet.
wibor3m10procent
A co z rachunkami oszczędnościowymi..? Są oprocentowane grubo poniżej inflacji więc powinny się nazywać rachunkami stratnymi. Kiedy jakiś proces w tej sprawie...?
ej_czy_nie
Jak to dopiero co pisałeś że trzymasz kasę na lokacie bo daje więcej zysku niż wynajem nierucha ha ha ha
lukaszslask odpowiada ej_czy_nie
Bo wynajem nierucha daje jeszcze wieksze straty….
drylu odpowiada ej_czy_nie
a wynajem nierucha daje Ci 20% rocznie XD? czy może góra 6/7 tyle co lokata
lukaszslask
W gospodarce wolnorynkowej nie ma czegos takiego jak stale stopy procentowe na 30 lat,bo na tej zasadzie ja chce maslo po 5 zl przez cale zycie,a juz najlepszym przykladem dla mnie to jest kredytobiorca,ktory kupil za 5 tys m2,chce stalych stop,a potem chce sprzedac za 10 tys m2,obluda goni oblude….
wibor3m10procent
Oczywiście że jest coś takiego jak stałe stopy procentowe na 30 lat, problem polega na tym że są dużo wyższe jak stopy np. overnight czyli rata byłaby wyższa, a to się nie podoba Golasom które chcą brać kredyty pod kurek. A później biegają ze szmatami po ulicach.
prawnuk
? alez możesz miec masło przez całe życie za określona kwotę. To zwykły zakład...... za 5 zł, to może być takie masełko chyba 25 gramów, takie hotelowe
wibor3m10procent
20 lat temu WIBORy były na podobnych poziomach co obecnie, a w czasie pandemii spadły niemal do zera.
Zgodnie z logiką zakredytowanych pod kurek Golasów co w amoku kupowały wszystko trochę ładniejsze od 100letniego kurnika, banki powinny były wytoczyć procesy kredytobiorcom bo 'nie wiedziały że WIBORy mogą spaść tak
20 lat temu WIBORy były na podobnych poziomach co obecnie, a w czasie pandemii spadły niemal do zera.
Zgodnie z logiką zakredytowanych pod kurek Golasów co w amoku kupowały wszystko trochę ładniejsze od 100letniego kurnika, banki powinny były wytoczyć procesy kredytobiorcom bo 'nie wiedziały że WIBORy mogą spaść tak nisko'.
lukaszslask
I to jest najlepszy przyklad na to,ze przejecie ideii banku i getinu nie uczy ludzi niczego,a mieli oglosic upadlosc i gwarantowane tylko do 100 tys €
Jakby jednemu drugiemu firma splajtowala lub nie wyplacila pensji,jakby tak spoldzielnia mieszkaniowa nie zrobila ocieplenia blokow za 10 mln,bo by poeniadze przepadly,to by wszyscy
I to jest najlepszy przyklad na to,ze przejecie ideii banku i getinu nie uczy ludzi niczego,a mieli oglosic upadlosc i gwarantowane tylko do 100 tys €
Jakby jednemu drugiemu firma splajtowala lub nie wyplacila pensji,jakby tak spoldzielnia mieszkaniowa nie zrobila ocieplenia blokow za 10 mln,bo by poeniadze przepadly,to by wszyscy zmienili nastawienie do bankow….
Jak taki millenium nie wytrzyma,bo tu franki,a moze dojda wiborowcy…. I iles firm upadnie,bo prawie kazda srednia i wieksza trzyma powyzej 100 tys € to sie Ludzie szybko naucza
Przypomina mi sie odszkodowanie w USA dla Pana,ktory sie poparzyl herbata,ba na opakowaniu nie pisalo,ze gorace
Jak to pojdzie w tym kierunku to albo kredytow nie bedzie wcale,albo beda na 20% marzach
Jak sie Prawnicy nudza to niech sie rzeczywiscie wezma za lichwe i pseudo firmy,ktore pozyczaja na 100-200%…..

Powiązane: Kredytobiorcy złotówkowi w sądach

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki