REKLAMA
PALIWA

Pełczyńska-Nałęcz: Nie widzę sensu renegocjowania umowy koalicyjnej

2026-02-20 07:36
publikacja
2026-02-20 07:36

Rząd to nie jest kółko wzajemnej adoracji, celem współpracy jest załatwienie spraw ludzi; opowieść o tym, kto kogo lubi to didaskalia - powiedziała w wywiadzie dla „Dziennika Gazety Prawnej” szefowa Polski 2050 Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Jak stwierdziła, nie widzi sensu renegocjowania umowy koalicyjnej.

Pełczyńska-Nałęcz: Nie widzę sensu renegocjowania umowy koalicyjnej
Pełczyńska-Nałęcz: Nie widzę sensu renegocjowania umowy koalicyjnej
/ Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej

Ministra funduszy i polityki regionalnej oceniła, że jej partia przechodzi „turbulencje”. Pytana, o co tak naprawdę poszło - o ambicje, personalne animozje, odpowiedziała: „O to, czy ekipa dezerterów umie sobie poradzić z wynikami wyborów. W wielu wywiadach, także w rozmowach z panem, poszczególni posłowie-dezerterzy zaklinali, że uznają rezultaty głosowania, jakie by one nie były. Ale gdy się okazało, że zagłosowała na mnie większość osób przy prawie stuprocentowej frekwencji, to zmienili zdanie. Czy to poważne?”.

- Mamy żywą demokrację, a partia – choć ma dziś mniejszy klub niż wcześniej – wie, czego chce i dokąd zmierza- - zapewniła ministra.

Na pytanie „z paska TV Republika" , czy Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz powinna wspólnie z Prawem i Sprawiedliwością obalić rząd Donalda Tuska, odparła: „Nie. Jesteśmy w koalicji rządzącej”.

Odnosząc się do tego, że „nie ma chemii między nią a premierem Donaldem Tuskiem" zaznaczyła, że „rząd to nie jest kółko wzajemnej adoracji, tylko miejsce współodpowiedzialności za polskie państwo”. - Umówiliśmy się na współrządzenie i trudno mi się odnosić do tego, kto kogo lubi, gdzie jest chemia, a gdzie jej nie ma. Celem współpracy w rządzie nie jest sympatia tych czy innych ministrów albo nawet premiera, lecz załatwianie spraw ludzi. A prawdziwa zmiana często się nie podoba, bo łatwiej i wygodniej przypodobać się wpływowym lobby. Wszystko można o mnie mówić, nie mam zamiaru zabiegać o to, żeby być głaskaną przez kogokolwiek, w tym przez największego koalicjanta. Bronią mnie fakty: gdy postawiliśmy na kwestię mieszkalnictwa, pojawiły się realne zmiany. Cała opowieść o tym, kto kogo lubi, to didaskalia i podejście do polityki na poziomie magla” - oceniła.

Pytana o to, co z ministrami i wiceministrami, którzy są w rządzie z rekomendacji Polski 2050, odpowiedziała: „W naturalny sposób je wycofujemy. Jeśli ktoś odchodzi z partii, to musi liczyć się z konsekwencjami tego, że nadużył zaufania swoich wyborców i kolegów z ugrupowania”.

Dodała, że nie widzi sensu renegocjowania umowy koalicyjnej. - Na twardo podtrzymujemy rekomendacje dla wszystkich ministrów, którzy są w Polsce 2050. Oni w rządzie zostają. Reszta musi iść z pytaniami w sprawie swoich stanowisk do pana premiera - oświadczyła Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. (PAP)

ksi/ ktl/

Źródło:PAP
Tematy
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj łącznie 700 zł premii
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj łącznie 700 zł premii

Komentarze (6)

dodaj komentarz
katzpodola
najważniejsi nie są ludzie tylko stołki.
estepan
Pełczyńska ma sporo pomysłów, które pomagają zwykłym ludziom.
Nie spodobało się to "proprzedsiębiorczemu" skrzydłu partii, które jest tu w zasadzie w jednym rzędzie z konfą i chciałoby przywrócenia niewolnictwa żeby się prole nie panoszyli.
1a2b
no. ona to oczywiście robi dla "zwykłych ludzi"... no i oczywiście dla Polski... sama będąc niezwykłym pasożytem i darmozjadem żerującym na "zwykłych podatnikach"
estepan odpowiada 1a2b
Ciśnie deweloperuchów. To tak na dzień dobry
tomitomi
....taaaakk , rząd - rządzi , a partia czuwa !

Powiązane: Koalicja 15 października

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki