REKLAMA
PIT 2023

"Panie, aż żal nie kupić, stan igła", czyli jak nie wpaść w sidła nieuczciwego sprzedawcy samochodu

2023-05-03 09:00
publikacja
2023-05-03 09:00

Kupno używanego samochodu może być stresującym procesem, szczególnie w przypadku osób, które nie bardzo znają się na motoryzacji. Niewiedzę kupujących chętnie wykorzystują nieuczciwi sprzedawcy, którzy chcą się pozbyć wadliwego pojazdu lub po prostu uzyskać dużo większy zysk ze sprzedaży. Oszustwa w branży motoryzacyjnej są powszechne, dlatego warto wiedzieć, jakie sposoby stosują naciągacze. Eksperci serwisu autobaza.pl podpowiadają, jak można się przed nimi ustrzec.

"Panie, aż żal nie kupić, stan igła", czyli jak nie wpaść w sidła nieuczciwego sprzedawcy samochodu
"Panie, aż żal nie kupić, stan igła", czyli jak nie wpaść w sidła nieuczciwego sprzedawcy samochodu
fot. SOD.KS / / Shutterstock

Pierwszą oznaką, że oferta może być podejrzana, jest okazjonalna cena. Jeśli jest zbyt niska, to należy być ostrożnym. Bardzo prawdopodobne, że sprzedawca chce się pozbyć samochodu z powodu związanych z nim poważnych problemów.

Częstą praktyką wciąż jest manipulowanie stanem licznika - oszuści zaniżają go, aby zwiększyć wartość pojazdu. Eksperci ADAC zakładają, że co trzeci używany samochód w Niemczech ma cofnięty prędkościomierz. Biorąc pod uwagę, że gros aut sprowadzanych do Polski przyjeżdża właśnie zza zachodniej granicy, warto zwrócić na to szczególną uwagę.

„Jak wynika z naszych danych, sprzedawane auta w Polsce mają najczęściej nie więcej niż 200 tys. km przebiegu. Bez względu na wiek pojazdy o takiej liczbie przejechanych kilometrów stanowią ok. 34% rynku. Około 18% stanowią auta ze stanem licznika poniżej 250 tys. km, zaś w przedziale od 250 tys. do 300 tys. km. dostępnych jest zaledwie 8% pojazdów. Trend ten obserwujemy od dłuższego czasu. Często deklarowany przez sprzedających przebieg jest niewspółmierny do jego rocznika, co w wielu przypadkach może wskazywać, że jest on zafałszowany” - wyjaśnia Przemysław Gąsiorowski, ekspert serwisu autobaza.pl.

Dobrą praktyką jest także weryfikacja wszystkich dokumentów pojazdu. Fałszywe ubezpieczenia i certyfikaty to jedna z popularnych metod oszustów. Nieuczciwi sprzedawcy oferują samochody, które nie mają ważnego ubezpieczenia lub przeglądu technicznego. Mogą również fałszować dokumenty lub posługiwać się skradzionymi, aby ukryć poważne wady pojazdu związane z bezpieczeństwem lub emisją spalin.

Warto również zweryfikować, czy upatrzony pojazd nie jest obciążony żadnymi zobowiązaniami. Oszuści często deklarują, że samochód jest wolny od długów, a w rzeczywistości pozostaje w trakcie spłaty leasingu lub kredytu.

„Oznaką sugerującą, że oferta jest podejrzana, może być także zachowanie sprzedającego. Jeśli bardzo się niecierpliwi, wydaje się zbyt nachalny i chce jak najszybciej zakończyć transakcję, może mieć nieuczciwe zamiary lub coś do ukrycia. Oszuści często chcą dokonać sprzedaży jak najszybciej, aby uniknąć szczegółowych pytań i nie ujawniać wad ukrytych auta” - podpowiada Przemysław Gąsiorowski, ekspert serwisu autobaza.pl.

Uwaga na transakcje online

Bardzo wygodnym sposobem poszukiwania upragnionego samochodu są oferty w sieci. Niestety daje ona także duże możliwości naciągaczom.

Przede wszystkim nie należy ufać ogłoszeniom w social mediach czy na prywatnych, niezweryfikowanych stronach www. Oszuści często oferują sprzedaż samochodów, które w rzeczywistości nie istnieją. Po otrzymaniu pieniędzy znikają, pozostawiając kupującego z niczym.

Podobnie może zakończyć się skorzystanie z pozornie świetnej oferty sprowadzenia auta z zagranicy. Oszuści używają specjalnie zaprojektowanych, wyglądających na godne zaufania stron internetowych. Sprzedawca oferuje na niej samochody wysokiej jakości po bardzo korzystnej cenie. Kupujący musi zapłacić za samochód przed odbiorem przez rzekomy bezpieczny depozyt lub firmę transportową. Zaraz po opłaceniu transakcji strony znikają z sieci, a wraz z nimi - pieniądze.

Uważać należy również na niestandardowe metody płatności czy wiadomości przypominające te od banków lub firm zajmujących się sprzedażą samochodów. Mogą być to typowe wiadomości phishingowe, które mają na celu wyłudzenie poufnych informacji, takich jak hasła do kont bankowych lub dane karty kredytowej. Warto być czujnym i nie udostępniać tzw. danych wrażliwych, zwłaszcza gdy otrzymuje się wiadomości od nieznanych nam osób lub instytucji.

Jak nie dać się oszukać?

Wszystkie te działania są nielegalne i mogą narazić kupującego na utratę pokaźnej sumy pieniędzy. Każdą ofertę warto dobrze sprawdzić i odpowiednio przygotować się do zakupu. Aby ustrzec się ewentualnego oszustwa, należy pamiętać o kilku podstawowych kwestiach:

  • uważaj na niskie ceny - bardzo atrakcyjne oferty mogą być podejrzane. Warto upewnić się, jakie są średnie ceny rynkowe danego modelu i bardzo ostrożnie podchodzić do transakcji wydających się świetną okazją;
  • sprawdź historię pojazdu - można to zrobić bezpłatnie na stronie internetowej Centralnej Ewidencji Pojazdów lub poprzez specjalistyczne serwisy oferujące takie usługi. W ten sposób można sprawdzić, czy samochód brał udział w wypadku lub, czy miał wcześniej poważne usterki;
  • zbadaj stan licznika - warto porównać stan licznika z wpisami w książce serwisowej, a także z historią przeglądów. W przypadku podejrzeń o manipulację przy stanie licznika warto skorzystać z usług specjalistów lub z aplikacji, które pozwalają na sprawdzenie stanu licznika.
  • dokładnie obejrzyj samochód przed zakupem - warto zwrócić uwagę na stan karoserii, wnętrza, podwozia i silnika. Należy także dokładnie przetestować wszystkie funkcje samochodu, takie jak klimatyzacja, radio, system nawigacji, światła i hamulce. Jeśli nie posiadasz wiedzy motoryzacyjnej, możesz zabrać ze sobą osobę interesującą się tematem;
  • znajdź niezależnego mechanika - przed zakupem warto zasięgnąć opinii specjalisty, który dokładnie zbada stan samochodu. Warto poszukać niezależnego eksperta lub warsztatu, który specjalizuje się w badaniach samochodów używanych;
  • sprawdź dokumenty samochodu - przed podpisaniem umowy warto zweryfikować dowód rejestracyjny, polisę ubezpieczeniową i książkę serwisową. Należy upewnić się, że dokumenty są oryginalne i potwierdzają faktyczny status pojazdu;
  • unikaj podejrzanych metod płatności - najlepiej dokonywać płatności poprzez bank oraz korzystać ze znanych i bezpiecznych serwisów płatniczych. Trzeba uważać na osoby, które proponują płatności gotówkowe lub poprzez nieznane serwisy płatnicze;
  • dokonując transakcji on-line, używaj bezpiecznego połączenia internetowego - przed dokonaniem transakcji dobrze upewnić się, że połączenie sieciowe jest bezpieczne. Warto sprawdzić, czy strona internetowa, na której dokonywany jest zakup, posiada certyfikat SSL, który gwarantuje bezpieczeństwo połączenia. Nie należy także korzystać z niezabezpieczonych sieci Wi-Fi, ponieważ oszuści mogą przechwytywać dane.
Źródło:PAP
Tematy
Wypróbuj Pracuj.pl za 1zł! Zatrudniaj szybko i skutecznie!

Wypróbuj Pracuj.pl za 1zł! Zatrudniaj szybko i skutecznie!

Advertisement

Komentarze (8)

dodaj komentarz
niederfurzdorf
Ludzie! Zrozumcie! Nie da się zarobić jako handlarz na uczciwie kupionym , nieuszkodzonym autem z Niemiec z udokumentowanym przebiegiem . Jeżdżę od wieeeelu lat autami w Niemczech , normalne umowy ma 3 lata leasingu to 150 tys . km. W Niemczech leasing tobfa zek długoterminowy najem więc salon odbiera auto po 3 latach i chce na nim Ludzie! Zrozumcie! Nie da się zarobić jako handlarz na uczciwie kupionym , nieuszkodzonym autem z Niemiec z udokumentowanym przebiegiem . Jeżdżę od wieeeelu lat autami w Niemczech , normalne umowy ma 3 lata leasingu to 150 tys . km. W Niemczech leasing tobfa zek długoterminowy najem więc salon odbiera auto po 3 latach i chce na nim jeszcze dobrze zarobić. Takie auto w dobrym stanie może kupić najwyżej osoba prywatna. Handlarz nie zarobi BO ZA DROGIE dla Polaka. Polscy handlarze nigdy nie kupują takich aut. Kupują u Niemca z dziwnym tureckim akcentem a potem w Polsce takie auto 20% tańsze niż w niemieckim salonie po leasingu. Już wiecie dlaczego? Jak ktoś twierdzi inaczej tzn. że nigdy nie widział warunków leasingu i cen w niemieckich salonach . Osoba prywatna w Niemczech też tanio nie sprzeda handlarzowi. Może klientowi ale nie ma miejsca na pośrednika. Kto kupuje takie auta pd handlarza kupuje marzenie będące skarbonką .
darek_znawca
Jak to możliwe. Że GOLF VI 2012 2,0 TDI u Niemca na podwórku kosztuje 9000 euro (42 000PLN) A u handlarza Polaka ten sam Golf kosztuje 25 000 PLN, czy to z okazji święta 3 Maja handlarz dopłaca do auata 17 000PLN
m00zyk
No jak to "dlaczego"? Bo Niemca stać, a nas nie! :P
ajwajszalom
Oba używane, oba mają inną historię. Ten u Polaka mógł być popsuty, albo po kolizji, ale Polak ma szwagra blacharza i sam jest mechanikiem, obaj włożyli pracę własną i naprawili - gdzie w Niemczech w autoryzowanym salonie kosztowałoby to tysiące euro. Nie każda kolizja dyskwalifikuje pojazd.
bgiem
Widać, że nie jest pan na bieżąco z informacjami od prezesa Jarosława, który mówił, że euro jest warte max 3zł.
darek_znawca
Jak to możliwe. Że GOLF VI 2022 2,0 TDI u Niemca na podwórku kosztuje 9000 euro (42 000PLN) A u handlarza Polaka ten sam Golf kosztuje 25 000 PLN, czy to z okazji święta 3 Maja handlarz dopłaca do auata 17 000PLN

Powiązane: Motoryzacja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki