
Jeżeli do poniedziałku 10 marca zarząd PKN Orlen nie zadecyduje o podwyżkach dla pracowników lub nie podejmie rozmów ze związkami zawodowymi, pięć działających w koncernie central związkowych rozpocznie działania protestacyjne.
- Porozumienie płacowe powinno zostać podpisane do 29 lutego i nic takiego nie miało miejsca. Na dzień dzisiejszy nic się nie dzieje, czekamy na odpowiedź na nasze pismo do przewodniczącego rady nadzorczej spółki - powiedział nam Ryszard Maliszewski, przewodniczący prezydium Międzyzakładowego Branżowego Związku Zawodowego w Grupie Kapitałowej PKN Orlen.Według niego, jeżeli do 10 marca zarząd nie podejmie decyzji o podwyżkach lub nie rozpocznie rozmów ze związkami, centrale związkowe wspólnie zadecydują o dalszych krokach. - W grę wchodzą różne formy protestu, przede wszystkim pikiety przed siedzibą zarządu spółki - wyjaśnia Ryszard Maliszewski.
Przewodniczący MBZZ przyznaje, że związki na pewno będą negocjować i dążyć do porozumienia, a nie konfrontacji. - Strajk to absolutna ostateczność, a do tej pory zawsze udawało się nam osiągnąć kompromis w sprawach płacowych. Mamy nadzieję, że tym razem będzie podobnie - dodał.
Czytaj również: Pracownicy PKN Orlen chcą podwyżek
wnp.pl (Piotr Apanowicz)

























































