Rząd Japonii przekazał władzom Chin i Rosji, że wizyta delegacji z chińskiej prowincji Heilongjiang na jednej z wysp będących przedmiotem sporu z Rosją jest „niedopuszczalna” – poinformował w środę minister spraw zagranicznych Toshimitsu Motegi.


– Jest absolutnie niedopuszczalne, aby osoby powiązane z rządem i firmami państwa trzeciego wkraczały na Terytoria Północne i prowadziły działalność tak, jak by to było terytorium rosyjskie – oświadczył Motegi podczas posiedzenia komisji parlamentarnej.
Władze Sachalinu na rosyjskim Dalekim Wschodzie poinformowały we wtorek, że delegacja, w skład której wchodzili chińscy przedsiębiorcy, odwiedziła wyspę Etorofu (ros. Iturup) w archipelagu Kurylów w celu przeprowadzenia studium wykonalności wspólnych projektów.
– Przekazaliśmy stanowisko Chinom i Rosji kanałami dyplomatycznymi i zdecydowanie zażądaliśmy odpowiednich środków. Będziemy nadal uważnie monitorować sytuację i odpowiednio reagować – oświadczył minister.
Sporne wyspy, nazywane przez Tokio Terytoriami Północnymi, a przez Moskwę Kurylami Południowymi, obejmują Etorofu, Kunaszyr, Szykotan oraz archipelag Habomai. Japonia utrzymuje, że terytorium to zostało nielegalnie zajęte przez Związek Radziecki po kapitulacji Japonii w drugiej wojnie światowej. Rosja uważa, że przejęcie kontroli nad wyspami było w pełni uzasadnione.
Napięcia na relacjach Tokio-Moskwa wzrosły w połowie sierpnia po wizycie rosyjskiego przywódcy Władimira Putina na Etorofu. Z kolei stosunki z Pekinem uległy znacznemu pogorszeniu po ubiegłorocznej wypowiedzi szefowej japońskiego rządu Sanae Takaichi, która zasugerowała, że zbrojna agresja Chin na Tajwan mogłaby spotkać się z reakcją japońskich Sił Samoobrony.

Krzysztof Pawliszak (PAP)
krp/ rtt/





























































