REKLAMA

Opłaty kartowe: cięcie w całej Unii

Michał Kisiel2015-12-09 07:58analityk Bankier.pl
publikacja
2015-12-09 07:58
Opłaty kartowe: cięcie w całej Unii
Opłaty kartowe: cięcie w całej Unii
/ Mastercard

Od 9 grudnia we wszystkich krajach Unii Europejskiej obowiązują jednolite zasady ustalania maksymalnych opłat interchange. Tym razem to Polska jest w awangardzie – u nas odpowiednie limity obowiązują już od stycznia. Unijne rozporządzenie niesie ze sobą jednak jeszcze kilka istotnych zmian.

Nawet powyżej 2 proc. – tyle jeszcze kilka lat temu wynosiły stawki opłaty interchange dla niektórych typów kart płatniczych w naszym kraju. Opłaty te stanowią przychód banków wydających plastiki i są ponoszone przez przedsiębiorcę przyjmującego płatności. Od 2015 roku, po serii ustawowych interwencji, za transakcję kartą debetową bank może zażyczyć sobie maksymalnie 0,2 proc., a w przypadku kart kredytowych – 0,3 proc. Do niedawna te wartości lokowały Polskę w gronie krajów o najniższych kosztach akceptacji kart. Teraz identyczne limity zaczną obowiązywać we wszystkich krajach Unii.

Odgórne ograniczenie opłat interchange to wynik wejścia w życie Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady UE 2015/751. Określiło ono maksymalne stawki prowizji, dając państwom członkowskim niewielki zakres swobody w ustalaniu dodatkowych warunków. W efekcie, w przypadku kart organizacji Visa odstępstwa zastosowano tylko w Finlandii (gdzie limit dla kart debetowych jest poniżej górnej granicy – 0,19 proc.), Irlandii (0,1 proc. dla kart debetowych) oraz w Wielkiej Brytanii (gdzie wprowadzono dodatkową płaską opłatę dla debetówek – 0,01 funta w punktach handlowych i 0,11 funta w internecie).

W przypadku kart MasterCard wyjątek jest tylko jeden. W Holandii akceptanci będą ponosić płaską opłatę 0,02 euro od każdej transakcji kartą debetową. W pozostałych krajach obowiązują stawki takie jak obecnie w Polsce (0,2 proc. dla kart debetowych i 0,3 proc. dla kredytowych).

Zastosowanie identycznych limitów we wszystkich krajach Unii to po części reakcja na środki administracyjne zastosowane w niektórych państwach. Parlament zdecydował się w ten sposób wyrównać pole gry, zwłaszcza, że wcześniej podobnemu ograniczeniu uległy opłaty interchange stosowane w transakcjach transgranicznych. Dla banków oznacza to obniżenie przychodów z obsługi płatności, wyraźnie odczuwalne zwłaszcza tam, gdzie do tej pory obowiązywały znacząco wyższe stawki. Unijna średnia dla kart kredytowych wynosiła jeszcze niedawno ok. 0,8 proc.

Unijne prawo to nie tylko limity

Rozporządzenie Rady Unii Europejskiej to akt prawny, który stosowany jest bezpośrednio i w całości we wszystkich państwach członkowskich. Prawo wspólnotowe ma pierwszeństwo przed lokalnymi ustawami, co rodzi w przypadku tej regulacji interesujące skutki.

W polskiej ustawie o usługach płatniczych określono limit opłat interchange dla kart płatniczych bez podziału na karty konsumenckie i biznesowe. Tymczasem unijna regulacja nie obejmuje instrumentów wydawanych przedsiębiorcom, w tym mikrofirmom. Możliwa jest zatem sytuacja, w której organizacje płatnicze podniosą opłaty dla kart biznesowych – limity ich nie obowiązują.

Warto także zwrócić uwagę na definicję karty przedpłaconej umieszczoną w unijnym rozporządzeniu. Karta taka „oznacza instrument płatniczy, na którym przechowywany jest pieniądz elektroniczny”, czytamy w dokumencie. Stoi to w sprzeczności z interpretacją przedstawianą ostatnio przez Komisję Nadzoru Finansowego, która, sugerując bankom wycofanie się z oferowania anonimowych kart prepaid, wskazywała, że produkt ten nie spełnia warunków definicyjnych e-pieniądza.

Kolejne zmiany od czerwca

Część zapisów rozporządzenia zacznie obowiązywać 8 czerwca 2016 r. Znalazł się wśród nich ustęp dotyczący tzw. zasady Honor All Cards. W uproszczeniu zasada ta, narzucana przez organizacje płatnicze, zmuszała sklep do akceptowania wszystkich plastików noszących logo danego schematu (np. Visa lub MasterCard). Rozporządzenie znosi tego rodzaju ograniczenia. Akceptant będzie mógł nie przyjmować wybranych przez siebie typów kart.

Ponieważ konsumenci nie zawsze są świadomi tego, jaki typ karty posiadają w portfelu, unijne prawo przewiduje konieczność oznaczania nowo wydawanych instrumentów tak, aby jednoznacznie dało się je zidentyfikować. Wkrótce na naszych kartach zobaczymy zatem zapewne oznaczenia typu „karta biznes” albo „karta debetowa”. Sklep wybiórczo akceptujący plastiki będzie miał obowiązek poinformować o tym fakcie przy wejściu do placówki i przy kasie.

Źródło:
Michał Kisiel
Michał Kisiel
analityk Bankier.pl

Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z psychologią finansów, analizuje jak płacą i zadłużają się Polacy. Doktor nauk ekonomicznych, zwolennik idei społeczeństwa bez gotówki. Pomysłodawca finansowego eksperymentu "2 tygodnie bez portfela", w ramach którego banknoty i karty płatnicze zamienił na smartfona.

Tematy
Załóż eKonto w promocji i zyskaj 150 zł od Bankier.pl + do 300 zł od mBanku + do 300 zł w programie poleceń

Załóż eKonto w promocji i zyskaj 150 zł od Bankier.pl + do 300 zł od mBanku + do 300 zł w programie poleceń

Komentarze (3)

dodaj komentarz
~alicja
no i przynajmniej wszystko jasne, karta z getin up place za wszystko, prosto i przyjemnie z wyswietmaczem
~jesjesjes
Kiedy zakaz gotówki?
Kiedy czip w mózgu każdego niemowlaka
~antek
Pamiętam jak lobbysta M. Belka walczył by pozostawić kwoty powyżej 2%.

Powiązane: Karty

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki