REKLAMA

OpenAI zbiera miliardy dolarów na rozwój sztucznej inteligencji. W końcu musi osiągać zyski

2025-04-02 08:30
publikacja
2025-04-02 08:30

Trwa gorączka sztucznej inteligencji. Jeden z jej pionierów - OpenAI ogłosił nową rundę finansowania. Firma chce pozyskać 40 mld dolarów na rozwój badań nad sztuczną inteligencją, rozbudowę infrastruktury obliczeniowej i udoskonalenie narzędzi.

OpenAI zbiera miliardy dolarów na rozwój sztucznej inteligencji. W końcu musi osiągać zyski
OpenAI zbiera miliardy dolarów na rozwój sztucznej inteligencji. W końcu musi osiągać zyski
fot. Patrickx007 / / Shutterstock

W ramach nowej rundy SoftBank zainwestuje początkowo 10 miliardów dolarów, z czego 7,5 miliarda pochodzi bezpośrednio od SoftBank, a pozostałe 2,5 miliarda od innych inwestorów, takich jak Microsoft, Thrive Capital, Altimeter Capital i Coatue Management. Dodatkowe 30 miliardów dolarów ma zostać zainwestowane do końca 2025 roku, pod warunkiem że OpenAI przekształci się w firmę nastawioną na zysk.

Jak dodano, SoftBank planuje sfinansować pierwsze 10 miliardów dolarów za pomocą pożyczek m.in. od Mizuho Bank. OpenAI zamknęła poprzednią rundę finansowania w wysokości 6,6 mld dolarów w październiku. Firmę wyceniano wówczas na 157 mld dolarów. Nowa runda finansowania, jeśli zakończy się sukcesem, niemal podwoiłaby wycenę startupu do 300 mld dolarów.

"OpenAI ma bardzo ambitne plany na wielu frontach i potrzebuje dużego kapitału, aby osiągnąć te cele" – powiedział CNN Gil Luria, analityk DA Davidson & Co.

Nowo pozyskane środki mają na celu przyspieszenie badań nad sztuczną inteligencją, rozbudowę infrastruktury obliczeniowej oraz ulepszanie narzędzi dla 500 milionów użytkowników ChatGPT na całym świecie. OpenAI planuje również wprowadzenie pierwszego od lat modelu o otwartych wagach, co może wpłynąć na rozwój bardziej zaawansowanych i dostępnych technologii AI.

25 lat od pęknięcia bańki dot-comów. Czy gorączka AI skończy się tak samo?

Srebrny jubileusz zakończenia internetowej hossy na rynku Nasdaq to okazja, by przypomnieć tamte czasy i zapytać, czy za sprawą boomu na AI historia może się powtórzyć. Eksperci, z którymi rozmawialiśmy, nie dostrzegają takiego zagrożenia. Na razie. – To, co widzimy teraz, to raczej analogia roku 1998, a nie 2000 – uspokaja jeden z nich.

Warto przypomnieć, że mimo wysokiej wyceny, OpenAI nadal działa ze stratą - w poprzednim roku zanotowano 5 mld dolarów straty przy 3,7 mld dolarów przychodów. Firma stoi przed wyzwaniem przekształcenia swojej struktury organizacyjnej, aby sprostać oczekiwaniom inwestorów i utrzymać pozycję lidera w szybko rozwijającym się rynku sztucznej inteligencji.

Oprac. JM

Źródło:
Tematy
Te konta firmowe mogą być darmowe. Sprawdź oferty banków
Te konta firmowe mogą być darmowe. Sprawdź oferty banków

Komentarze (10)

dodaj komentarz
inwestor.pl
Ale doją leszczy. Palikot przy nich to pionek.
joska
Oferta dla frajerów bo chińczyk robi to samo 100 razy taniej tylko go blokują bo boją się szpiegostwa i spadków na amerykańskiej giełdzie.
miketheripper
Chcę zapłacić ale nie podam numeru mojej karty.
hylobiusnews
OpenAI to taki nowy UBER?
trolley
raczej coś co sprawi że miejsca g. pracy takie jak Uber będą wręcz oblegane przez bezrobotne białe kołnierzyki :)
sham69
Przede wszystkim zacznijmy od tego że nie ma czegoś takiego jak "sztuczna inteligencja". Jest tylko nowa maszyna obliczeniowa. Ok. Potrafi to robić sprawnie, ale mimo wszystko to tylko automat który na poziomie podstawowym tylko liczy i jest mocno ograniczony. Te automaty niczego nie wymyślają lecz bazują na tym co wymyślił/napisał Przede wszystkim zacznijmy od tego że nie ma czegoś takiego jak "sztuczna inteligencja". Jest tylko nowa maszyna obliczeniowa. Ok. Potrafi to robić sprawnie, ale mimo wszystko to tylko automat który na poziomie podstawowym tylko liczy i jest mocno ograniczony. Te automaty niczego nie wymyślają lecz bazują na tym co wymyślił/napisał człowiek i wrzucił do internetu. No i teraz pojawia się problem że nie ma już skąd brać nowych danych.

Pewnie z AI będzie podobnie jak z goraczka internetu. Ci co pamiętają: w tamtych latach wystarczyło że firma np obuwnicza ogłosiła że otwiera stronę internetową i wchodzi w biznes internetu a akcje ruszyły w górę. A potem przyszedł zimny prysznic. Ok. Internet sie przyjął ale trochę to trwało.
po_co
Kwestia modelów nie dotyczy braku danych tylko metody ich tworzenia.
Rozwój uczenia maszynowego spowolnił na wiele lat kiedy utknęliśmy jako ludzkość z problemem znalezienia metody nauczania, która nie bazowałaby na losowym doborze wag.
Jak to w końcu się udało to utknęliśmy z problemami technicznymi budowania dużych modeli
Kwestia modelów nie dotyczy braku danych tylko metody ich tworzenia.
Rozwój uczenia maszynowego spowolnił na wiele lat kiedy utknęliśmy jako ludzkość z problemem znalezienia metody nauczania, która nie bazowałaby na losowym doborze wag.
Jak to w końcu się udało to utknęliśmy z problemami technicznymi budowania dużych modeli i efektywnego ich uczenia - ten problem rozwiązano dopiero w 2010 roku.

Od tego czasu rozwijamy metody głębokiego uczenia ale ich rozwój jest bliźniaczo podobny do rozwoju procesorów w latach '90. Wiele problemów rozwiązuje się po prostu zwiększeniem powierzchni centrów obliczeniowych - to realnie nie rozwiązuje żądnej kwestii po prostu na jakiś czas je przykrywa.

Obecnie znów osiągnęliśmy ten moment kiedy ograniczają nas algorytmy budowania modeli.
Musimy znaleźć nową metodę na ograniczenie liczby wag / parametrów albo rozwinąć metody efektywnego optymalizowania tak dużej liczby parametrów.

Ja wciąż postuluje, że przyjęta metoda bazująca jedynie na uwzględnieniu mechanizmu przekazywania impulsu elektrycznego jest niewystarczająca.
Komórka nerwowa to bardzo złożony element, modelując jedynie funkcje elektryczne osiągamy zgodność na poziomie 0,1-0,2 promila (0,0001). Matematycy pracujący nad tym tematem przyjęli założenie bliźniacze do pareto, że ten impuls magnetyczny stanowiący tak niewielką część całości odpowiada za większość funkcji neuronu.
Dziś wiemy na pewno, że tak nie jest, a wciąż stosujemy XX wieczny model jako bazę naszych rozważań.

Istnieją projekty bazujące na symulacji pracy rzeczywistych neuronów i według różnych wzorców osiągnęliśmy poziom rozwoju nicienia lub muszki owocówki.
Co prawda są to konektomy mózgów tych organizmów, co jeszcze nie jest jednoznaczne z tym jak zamodelowano działanie poszczególnych komórek nerwowych ale tak naprawdę prowadzi się w tym temacie bardzo wiele różnych badań i można by pisać o tym książki.
Problem w tym, że wyniki nie są tak spektakularne dla przeciętnego Kowalskiego jak działanie modeli językowych.
trolley
NIE MA! żadnej gorączki, to jest gigantyczna rewolucja a nie ewolucja, pojawia się coś co jest inteligentniejsze i sprawniejsze w myśleniu niż człowiek i to o rzędy wielkości!! Pakowanie kasy w AI, niezależnie od tego czy to teraz zarobi czy też nie, to jest być albo nie być w peletonie wyścigu gdzie zwycięzca bierze wszystko a NIE MA! żadnej gorączki, to jest gigantyczna rewolucja a nie ewolucja, pojawia się coś co jest inteligentniejsze i sprawniejsze w myśleniu niż człowiek i to o rzędy wielkości!! Pakowanie kasy w AI, niezależnie od tego czy to teraz zarobi czy też nie, to jest być albo nie być w peletonie wyścigu gdzie zwycięzca bierze wszystko a reszta zaczyna robić za pariasów - to tak jakby po roku '45 podważać ogromną kasę wpakowaną w technologie atomowe albo kosmiczne! - zwycięzca brał wszystko! - pokłosie ówczesnego dwubiegunowego świata odczuwamy do dziś
trolley
NIE MA! w tym momencie ŻADNEJ! innej technologii której rozwój pociągnie tak daleko idące skutki - i możliwe że z ręki człowieka już NIGDY! nie będzie
zoomek
To wszystko zależy od prądu. To można wyłączyć. A jeśli coś może się stać to w końcu nastąpi.
Lepiej posiadaj fizyczne aktywa i broń.

Powiązane: Sztuczna inteligencja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki