W Izraelu 15 proc. mężczyzn i 12 proc. kobiet wychowanych w ultraortodoksyjnych społecznościach żydowskich opuszcza je przed ukończeniem 30. roku życia – wynika z badań przywołanych we wtorek przez portal Times of Israel. To więcej, niż dotychczas szacowano.


Dane opublikowała organizacja Jocim le-Szinuj, która pomaga byłym członkom społeczności ultraortodoksyjnych integrować się z resztą izraelskiego społeczeństwa. Według wcześniejszych szacunków odsetek odchodzących wynosił 13,5 proc. wśród mężczyzn i 9,6 proc. wśród kobiet.
Ultraortodoksi niekoniecznie są bardziej religijni niż inne grupy ortodoksyjnych Żydów. Wyróżnia ich jednak życie w stosunkowo zamkniętych społecznościach, często podzielonych na mniejsze grupy o własnych tradycjach i autorytetach religijnych.
Członkowie tych wspólnot zazwyczaj uczęszczają do własnych szkół, zawierają małżeństwa w obrębie swoich środowisk i w różnym stopniu ograniczają kontakty ze świeckim społeczeństwem. Wielu młodych mężczyzn kontynuuje naukę religijną, zamiast podejmować pracę lub służbę wojskową.
Rodziny są zwykle wielodzietne – na kobietę przypada średnio 6,5 dziecka. Często to kobiety są głównymi żywicielkami rodzin, podczas gdy mężczyźni poświęcają się studiowaniu religii. Według Izraelskiego Instytutu Demokracji wśród ultraortodoksów pracuje 81 proc. kobiet i 53 proc. mężczyzn.

Odejście ze społeczności nie oznacza jednak zerwania z judaizmem. Według badań Jocim le-Szinuj z 2024 r. około dwóch trzecich odchodzących nadal określa się jako osoby religijne lub przywiązane do tradycji.
Osoby opuszczające zamknięte społeczności ultraortodoksyjne często napotykają trudności w zdobyciu wykształcenia i znalezieniu pracy, ponieważ w ich szkołach nauczanie przedmiotów świeckich, takich jak matematyka i język angielski, jest ograniczone.
Problemem jest również brak wsparcia finansowego ze strony rodziny, ponieważ jedna trzecia odchodzących nie utrzymuje dobrych stosunków z rodziną.
Wyniki badań opublikowano w czasie narastającego w Izraelu sporu o obowiązek służby wojskowej ultraortodoksów. Większość mężczyzn z tej społeczności tradycyjnie unika poboru, korzystając ze zwolnień związanych ze studiowaniem religii. Kwestia ta stała się jednym z głównych tematów debaty politycznej przed wyborami parlamentarnymi.
Jednym z powodów sprzeciwu przywódców ultraortodoksyjnych wobec poboru jest obawa, że kontakt młodych mężczyzn ze świeckim społeczeństwem podczas służby wojskowej skłoni ich do porzucenia dotychczasowego stylu życia i opuszczenia swoich społeczności. (PAP)
baj/ mal/































































