Według dealerów, na osłabienie dolara wpływają informacje o kolejnych zwolnieniach w amerykańskich firmach oraz problemy jakie od pewnego czasu pojawiają się na rynkach wschodzących. Prezes Zarządu Rezerwy Federalnej Alan Greenspan nie wykluczył we wtorek kolejnych obniżek stóp procentowych, ale ponieważ sześć redukcji stóp nie przyniosło jak na razie spodziewanych efektów, wypowiedź Greenspana nie wzmocniła dolara.
Na rynku nie ustają tymczasem dyskusje na temat celowości dalszego prowadzenia przez rząd amerykański polityki mocnego dolara.
"Może nie jest to jeszcze temat, który zdominowałby dyskusje na przyjęciach, ale z całą pewnością o mocnym dolarze mówi się obecnie więcej niż w ostatnich sześciu latach" - powiedział dealer jednego z amerykańskich banków w Tokio.
Paula O'Neilla, sekretarza skarbu, który w ostatnich tygodniach wielokrotnie podkreślał, że polityka mocnego dolara będzie dalej prowadzona, poparł w środę były sekretarz skarbu Robert Rubin.
Za osłabieniem dolara opowiedział się natomiast poprzednik Alana Greenspana na stanowisku szefa Fed Paul Volcker.
O 10.10 za euro płacono 88 centów, czyli mniej niż w Azji, gdzie kurs sięgnął 88,13 centa.
Za dolara płacono 123,27 jena i amerykańska waluta znajdowała się o pół jena powyżej miesięcznego minimum.