Szef MS Waldemar Żurek ocenił, że gdyby ustawa „praworządnościowa” weszła w życie, nie byłoby sprawy byłych małżonków, których rozwód zakwestionował sąd w Giżycku, bo wyrok wydał neosędzia. Jak dodał, będzie przekonywał prezydenta do podpisania tej ustawy, oraz noweli ustawy o KRS.


Według portalu Prawo.pl, w styczniu Sąd Rejonowy w Giżycku uznał, że nie ma możliwości dokonania podziału majątku wspólnego byłych już małżonków, bo wyrok w ich sprawie rozwodowej nie istnieje: wydał go sędzia, który został powołany przy udziale wadliwie ukształtowanej KRS.
Minister Żurek odniósł się do tej sprawy we wtorek podczas konferencji prasowej. Jak zastrzegł, jest to rozstrzygnięcie sądu I instancji. Podkreślił, że jest „ostrożny w komentowaniu tego typu nieprawomocnych orzeczeń”.
W tym kontekście zwrócił jednak uwagę na projekt ustawy „praworządnościowej” oraz projekt dotyczącej Krajowej Rady Sądownictwa, którymi Sejm zajmie się w środę.
Gdyby ustawa (praworządnościowa - PAP) została przyjęta, prezydent by ją podpisał, takiego rozstrzygnięcia, że sąd powiedział, że nie ma rozwodu - takiej sytuacji by nie było, bo byśmy uznali, że wszystkie orzeczenia jednak zachowujemy w mocy dla tak zwanego bezpieczeństwa obrotu - podkreślił minister.
Apel ministra sprawiedliwości do prezydenta
Jak dodał, będzie przekonywał prezydenta do podpisania obu ustaw, ponieważ stanowią one „rozwiązanie, które zmierza do konsensusu”. - Nie będziemy nikogo wyrzucać na bruk z sądów - zaznaczył minister. - Co więcej, te ustawy przesądzają, że wszystkie rozstrzygnięcia sędziów w sądach powszechnych pozostają w mocy. (...) Konwalidujemy wszystkie nieprawidłowości, które zrobili nasi poprzednicy - mówił szef MS.
Podkreślił, że nie straci nadziei na podpis prezydenta do „momentu, kiedy nie usłyszy słowa: weto”. - Słyszeliśmy o różnych głosach krytyki, ale nie zobaczyliśmy żadnego pomysłu, jak wyjść z tej sytuacji. (...) Pytam prezydenta, jeżeli nie ta ustawa, to co? - mówił Żurek.
Odszkodowania za neosędziów sięgają 5 mln zł
Pytany, do jakiej instytucji powinno się zwrócić „z pretensjami małżeństwo z Giżycka”, Żurek odparł, że jeśli po zaskarżeniu wyroku para otrzyma takie samo, lecz prawomocne rozstrzygnięcie, to małżeństwo, ale także wszyscy obywatele, którzy mają podobne sprawy związane z wadliwie ukształtowaną KRS, mogą skorzystać ze skargi na przewlekłość postępowania. (Obywatele - PAP) mają skargę na przewlekłość postępowania, za którą nie ponoszą odpowiedzialności, tylko państwo - ocenił minister.
Dodał, że sprawa z Giżycka „może się też skończyć w Europejskim Trybunale Praw Człowieka”. - Tam obywatel może skarżyć sprawy, które przewlekle się toczą, ale także sprawy rozsądzane przez nienależycie obsadzony sąd - wyjaśnił.
Polska, czyli my wszyscy, wypłacamy za udział (tzw. neosędziów - PAP) w Sądzie Najwyższym odszkodowania, które już sięgnęły kwoty ponad 5 mln zł. To są realne środki, które wypłacono polskim obywatelom, którzy podnieśli ten zarzut w Europejskim Trybunale - podkreślił.
Szczegóły pakietu praworządnościowego
Pierwsze czytania projektów ustawy „praworządnościowej” oraz dotyczącej Krajowej Rady Sądownictwa zaplanowano na początek środowych obrad Sejmu. Niewykluczone, że drugie czytanie projektu noweli o KRS odbędzie się już w piątek. Oba zaproponowane przez Ministerstwo Sprawiedliwości projekty rząd przyjął w drugiej połowie grudnia ub.r. Żurek ocenił wówczas, że są to „dwie fundamentalne ustawy”. W ocenie MS oba projekty „stanowią fundament legislacyjnego pakietu praworządnościowego, który ma przywrócić konstytucyjny ład w wymiarze sprawiedliwości”. Projekty wpłynęły do Sejmu 29 grudnia ub.r.
Projekt ustawy praworządnościowej, czyli ustawy o przywróceniu prawa do niezależnego i bezstronnego sądu ustanowionego na podstawie prawa przez uregulowanie skutków uchwał Krajowej Rady Sądownictwa podjętych w latach 2018-2025, przewiduje pozbawienie mocy prawnej uchwał KRS podjętych po 2018 r., które zawierały wnioski o powołanie do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego (z wyłączeniem wniosków obejmujących grupę tzw. początkujących sędziów).
W drugim projekcie (propozycji nowelizacji dotyczącej KRS, a także Kodeksu wyborczego) najważniejszą zmianą jest to, że 15 sędziów - członków KRS - będzie wybieranych w bezpośrednich i tajnych wyborach (organizowanych przez Państwową Komisję Wyborczą) przez wszystkich sędziów, a nie - jak dotychczas - przez Sejm. Celem jest - jak argumentuje MS - odebranie politykom wpływu na Radę i oddanie go środowisku sędziowskiemu, co ma przywrócić jej niezależność. Jak zapowiada resort, dodatkowo poprzez utworzoną Radę Społeczną przy KRS ma być realizowana transparentna kontrola dla obywateli. (PAP)
kl/ par/








































