REKLAMA
JANUSZ KRYPTO

FTWielkie odrodzenie polskiej floty. Miliardy na okręty podwodne i fregaty

2026-01-25 06:00
publikacja
2026-01-25 06:00

Polska prowadzi największą modernizację swojej marynarki wojennej od czasu zimnej wojny i rozwija długo zaniedbywane zdolności morskie w odpowiedzi na zagrożenie ze strony Rosji na Bałtyku – poinformował brytyjski dziennik „Financial Times”.

Wielkie odrodzenie polskiej floty. Miliardy na okręty podwodne i fregaty
Wielkie odrodzenie polskiej floty. Miliardy na okręty podwodne i fregaty
fot. Lukasz Dejnarowicz / / FORUM

Rząd w Warszawie wydaje miliardy złotych, aby po raz pierwszy od dziesięcioleci wzmocnić swą flotę nowymi fregatami i okrętami podwodnymi – podkreślił opiniotwórczy „FT”.

Gazeta wymieniła w tym kontekście projekt budowy trzech fregat, uzgodniony w listopadzie zakup ze Szwecji trzech okrętów podwodnych, a także oddanie do użytku nowych niszczycieli min i rozpoczęcie budowy okrętu ratowniczego do wsparcia operacji podwodnych.

Zakupy te mają odwrócić skutki wieloletniego niedoinwestowania marynarki wojennej kraju, która dysponuje obecnie jednym okrętem podwodnym, zbudowanym w ZSRR i przekazanym Polsce w 1986 r., oraz dwiema fregatami zbudowanymi w USA w latach 70. XX wieku – ocenił „FT”.

– Zagrożenie ze strony Rosji rozprzestrzenia się i nie możemy ignorować jej działań hybrydowych, których przykładem jest choćby zrywanie kabli – powiedział cytowany przez gazetę wiceszef MON Paweł Bejda. – Polska musi bardzo aktywnie uczestniczyć w zapewnianiu bezpieczeństwa na Morzu Bałtyckim - dodał.

Stosowanie przez Rosję metod wojny hybrydowej podsyciło obawy w sprawie zagrożeń dla NATO na Bałtyku. Polska i inne kraje zarzucają Rosji organizację aktów sabotażu dotyczących podmorskich kabli oraz wtargnięć dronów w przestrzeń powietrzną NATO.

„FT” podkreślił, że Polska wydała w 2025 roku na obronność 4,7 proc. PKB, co jest największym odsetkiem wśród państw Sojuszu Północnoatlantyckiego. Dziesiątki miliardów dolarów zostały wydane na zakup głównie amerykańskiego i południowokoreańskiego sprzętu dla polskich sił lądowych i powietrznych.

Nowe wielozadaniowe fregaty powstają w PGZ Stoczni Wojennej w Gdyni w ramach projektu Miecznik. Budowa drugiej z nich została zainaugurowana w grudniu. W projekcie uczestniczy brytyjski koncern zbrojeniowy Babcock, który jest właścicielem projektu okrętu.

„FT” podał, że według przedstawicieli PGZ projekt przywraca świetność stoczni, która była zagrożona bankructwem. Dzięki nowym inwestycjom stocznia „odradza się jak feniks z popiołów” – powiedział członek zarządu PGZ Jan Grabowski.

Członek kierownictwa koncernu Babcock Mark Goldsack przekazał natomiast, że jego firma pogłębiła partnerstwo z PGZ, by dostosować możliwości stoczni w Gdyni do tych z zakładu w brytyjskim Rosyth, gdzie budowane są fregaty Typu 31, na których oparte są powstające w Polsce okręty. Według niego dzięki doświadczeniu z Rosyth produkcja w Gdyni będzie przebiegała szybciej i sprawniej.

„FT” podkreślił, że Wielka Brytania i Polska dążą do podpisania nowego porozumienia o współpracy w dziedzinie obronności w najbliższych miesiącach, w sprawie którego negocjacje rozpoczęły się w styczniu 2025 roku w czasie wizyty brytyjskiego premiera Keira Starmera w Warszawie. (PAP)

wia/ ap/ zuz

Źródło:PAP
Tematy
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj łącznie 700 zł premii
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj łącznie 700 zł premii

Komentarze (10)

dodaj komentarz
pakamera
Nawet jak już wybudujemy te okręty podwodne i nawodne i nastąpi to "wielkie odrodzenie polskiej floty",to i tak siła bojowa polskiej MW będzie bez znaczenia dla bezpieczeństwa państwa.
men24a
Zapewne będą pływać koło Izraela tam gdzie nasze f16 stacjonują
pakamera
Wychodzi na to,że w polskiej MW,jest więcej kontr-,wice- i admirałów niż okrętów.
itso_egzagejrejszon
podczas ewentualnego konfliktu ci ludzie ulegają znacznemu przerzedzeniu i ewentualnie wtedy wyłania sie ktoś wartościowy i to prawdopodobnie nie z tego towarzystwa bo jak są takie zaniedbania to tam bańka ma się dobrze a za technologia to oni są lata świetlne
antyoni
Haha!! Już widać bańki powietrza i słychać nowe bul...bul...bul....bul... z dna Ost See.
Imponująco wyglądają te nowe sztuczne rafy koralowe. Nareszcie polín ma szansę zostać atrakcją turystyczną! Proszę nie śmiać się, że to złom, bo przynajmniej szybko pójdzie na dno do góry brzuchem, gdzie posłuży przez jakiś czas letnikom,
Haha!! Już widać bańki powietrza i słychać nowe bul...bul...bul....bul... z dna Ost See.
Imponująco wyglądają te nowe sztuczne rafy koralowe. Nareszcie polín ma szansę zostać atrakcją turystyczną! Proszę nie śmiać się, że to złom, bo przynajmniej szybko pójdzie na dno do góry brzuchem, gdzie posłuży przez jakiś czas letnikom, entuzjastom nurkowania u wybrzeży doświadczalnej strefy poligonowej USA przy pełno-skalowo sprzedanej na straganie kontraktem nr 447 sezonowej kolonii polin. Te stare barki nabyte szwindlem na lichwę przed WW2 od Anglii i od razu zezłomowane przez Kriegsmarine, choć nigdy nieużywane, już troche przerdzewiały wśród glonów od czasu ich krótkiego debiutu w 09/1939. W sumie nie ma czego żałować, bo i tak wykazały że nigdy nie były nic warte, nawet jako sztuczne rafy. Teraz w polín znaczna poprawa na całym froncie: ocena 2+, czyli zapewniony szybki awans na dno morza! Hahahahaha!!!
to_i_owo
Z tym że Polska NIGDY nie miał a floty, a nawet jak miała namiastkę to i tak jak by nie miała

Historia naszych okrętów w II WŚ pokazuje że były niepotrzebnym kosztem
samsza
tak zadłużają, że z pewnoscią w przyszłości zabraknie kasy na remonty, będzie stało w porcie jako pomnik
bangladesznadwisla
Nie lepiej mieć kilka bomb atomowych zamiast tego złomu i sojusznika takiego jak trump i Węgry

Powiązane: Modernizacja polskiej armii

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki