ORBIS: Korzyści po centralizacji
Sławomir Lipiński
Po przeanalizowaniu różnych możliwości finansowania inwestycji, Orbis S.A. zdecydował się na skorzystanie z bankowej linii kredytowej
Orbis S.A., giełdowa firma hotelarska, której poważnym akcjonariuszem (na 20 proc.) jest francuski Accor, od dawna nie korzystała z inwestycyjnych kredytów bankowych, choć w ostatnich pięciu latach przeznaczyła na inwestycje 700 mln zł. Pieniądze na to brała w części z emisji akcji ( o czym za chwilę), odpisów amortyzacyjnych i zysku.
Konsorcjum
Na ten rok Orbis zaplanował inwestycje o wartości 270 mln zł i z wyliczeń wynikło, że 30 proc. tej kwoty musi pochodzić z długu. Przy udziale niebankowej firmy konsultingowej, rozważaliśmy różne techniki finansowania i uznaliśmy, że w naszej sytuacji najkorzystniejszy będzie kredyt mówi Maciej Grelowski, od ośmiu lat kierujący Orbisem S.A. Przewaga kredytu nad na przykład emisją papierów dłużnych polega przede wszystkim na większej elastyczności. Emisja papierów dłużnych przynosi określoną kwotę, która dopiero stopniowo wydawana jest na inwestycje. Spora cześć pieniędzy długo leży w banku i trudno z nich wycisnąć więcej niż wynosi koszt ich pozyskania. Dlatego Orbis S.A. zażyczył sobie linii kredytowej, z której ciągnął będzie dokładnie w chwili płacenia wykonawcom danej inwestycji i nie będzie brał ani grosza ponad koszt danego etapu inwestycji. Taką linię kredytową w wyniku zapytania ofertowego utworzy dla Orbisu SA konsorcjum pięciu banków. Ich nazw, firma na razie nie chce ujawnić. Szczegółowe warunki kredytowania uzgodnione będą w najbliższym czasie.
Na co dzień
Na co dzień kompleksową obsługę finansową Orbisu prowadzi Bank Handlowy w Warszawie. Wygrał w rozpisanym przez Orbis w 1995 r. konkursie. Wcześniej Orbis S.A. miał wybitnie zdecentralizowaną obsługę bankową. Każdy hotel miał swój rachunek w jakimś banku z danego miasta. W ramach szerszego programu restrukturyzacji firmy zarząd postanowił scentralizować finanse i powierzyć ich obsługę jednemu bankowi. Spotkało się to z silnym oporem szefów poszczególnych jednostek odebranie im rachunku bankowego traktowali jak dramat, utratę istotnego atrybutu zarządzania, także utratę prestiżu w lokalnym środowisku, który dawało bycie klientem lokalnego oddziału banku. Ale z punktu widzenia całej firmy taka decentralizacja oznaczała marnowanie szansy korzystnego lokowania nadwyżek. Od 1996 r. Orbis S.A. czerpie więc pożytki z centralnego zarządzania rezerwami gotówki przy pomocy BHW. Zaczął od overnight ów, potem sięgał po coraz nowe instrumenty i przychody firmy z działalności finansowej zaczęły rosnąć.
Po równo
Znaczące stały się, gdy niedługo po debiucie giełdowym firma zebrała 150 mln zł z emisji akcji. Znowu urządzono konkurs ofert na zarządzanie tymi pieniędzmi. W efekcie postanowiono, że dostanie je w równych częściach, po 30 mln zł aż pięć banków. Przyjęliśmy zasadę, że będziemy obserwować wyniki zarządzania pieniędzmi przez tę piątkę i pieniądze na daną inwestycję najpierw będziemy zabierać od tych u tych, którzy osiągają najgorsze wyniki w zarządzaniu naszymi 30 mln zł mówi prezes Grelowski. W rezultacie okazało się, że były spore różnice w wynikach, ale też spore wahania w tym swoistym rankingu i w dłuższym okresie te różnice wyrównywały się.
W tych latach przychody z operacji finansowych stanowiły poważną pozycję w bilansie za 1999 rok było to 47 mln zł przychodów, co dawało w efekcie ok. 35 proc. wyniku netto za tamten rok. W roku ubiegłym, ponieważ pieniądze z emisji akcji kończyły się, przychody z operacji finansowych spadły do 27 mln zł i będą się kurczyły, zważywszy na kosztowny, wymagający kredytowania program modernizacji.
Ponieważ firma sporą część przychodów ma od obcokrajowców, płacących według cenników w euro, jest narażona na wysokie ryzyko kursowe. Słabość euro w roku ubiegłym w stosunku do dolara i złotego była dla Orbisu wybitnie niekorzystna, pozbawiła go około 10 proc. planowanych przychodów.
Prezes Grelowski nie ma powodów do narzekania na Bank Handlowy, ale zapowiada, że niedługo zarząd ponowi konkurs ofert na prowadzenie kompleksowej obsługi firmy, bo przypomina odnawianie postępowania ofertowego co jakiś czas dobrze służy firmie.




























































